Forum REDMOTORZ

Pełna wersja: blok silnika
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2

Anonymous

Jln ty masz rozebrany silnik taka ciekawostka. Wczoraj wymieniłem wyrobioną tuleję zawieszenia silnika - przednią tą przez którą przechodzi szpilka przednia do mocowania silnika w ramie. Zauważyłem że wewnątrz jest olej po oczyszczeniu dał bym głowę, pośrodku w górnej części jest otwór, przecież to niedorzeczne ! Zobacz proszę w swoim bloku czy widać od wewnątrz bloku jakiś otwór. Mnie tam sączy się olej.
Taki objaw miałem w poprzednim bloku silnika. Wymieniłem tą tulejkę aluminiową (bo była bardzo wyrobiona) a wstawiłem w to miejsce rurkę z nierdzewki wklejoną na Loctitte, O d tej pory nie miałem wilgotnych szpilek. Tam, co prawda nie było żadnego otworu, ale odlew miał jakieś purchle powietrza w sobie, tak że tam i w innych miejscach gładki korpus potrafił się "spocić". To taki niespodziewany "dodatek" do ich złotej myśli technicznej. Kiedyś dostałem resztkę takiego specyfiku w sprayu, którym pryska się na metal, po kilku minutach wyciera do sucha, a następnie pryska się na to specjalnym talkiem (też w sprayu) i jeżeli jest jakaś szczelina, czy otwór, którego nie widać gołym okiem, to po tym zabiegu będzie go widać. W ten sposób nowy korpus silnika został "naprawiony" w kilku miejscach, przywracając mu "rabotosposobno??"

Anonymous

Znaczy są normalne w takim razie, wybiję tę rurkę i dam.... no właśnie czy jest specyfik żeby złapał w zaolejonym miejscu ?
Nie sądzę. Weź strzykawkę, polej obficie i przenicuj jakąś szmatą przez ten otwór, to wyczyścisz do czysta. Przynajmniej, ja tak bym zrobi ?

Anonymous

Ten olej to drobna sprawa, poczekam do wymiany oleju spuszczę całość żeby się nic nie sączyło i wtedy zrobię tak jak mówisz, dzięki.
jln napisał(a):Tam, co prawda nie było zadnego otworu, ale odlew miał jakieś purchle powietrza w sobie, tak że tam i w innych miejscach gładki korpus potrzfił się "spocić".

Ja zrobiłem kiedyś test i palnikiem (takim małym zasilanym z butli do uzupełniania zapalniczek) podgrzałem karter silnika . Wiecie jaki fajny widok jak silnik zaczyna sie pocić Smile I to takim "rozwodnionym olejem"

Anonymous

Wykonałem szybką poprawkę, położyłem moto na boku wcześniej wyjąwszy przednią szpilkę opuściłem silnik na tyle żeby mieć dobry dostęp do otworów wymyłem elegancko rozpuszczalnikiem pod ciśnieniem bo z dużej strzykawki wysuszyłem nagrzewarką zapuściłem loctitte a na koniec widoczne szparki zalałem dobrym klejem pt. chemical metal i gucio. Operacja szybka i skuteczna ..............na pół dnia bo potem znowu zaczęło się ślimaczyć i pod kapywać. Jln jaki zastosować Loctitte ? McBrusie w beemkach nie ma tej finezji kapiących miejsc kiepskich materiałów. Od jesieni zaczynam budowę następnego moto na bmce. Nadal poszukuję silnika kompletnego z dyfrem .
Jeśl chodzi o Loctitta to używam tylko "620" wypełnia szczeliny nawet do 0,25mm
Chłopaki a kranik to też na Loctile ? czy dać oring - jak sądzicie ?

Pozdrawiam
Wykonałem samemu uszczelkę - no i jak zawsze - gwint owijam teflonem nie robi problemów . w tym miejscu raczej bym darował sobie klej. Chociaż, nikt tam przez kilka tysięcy raczej nie będzie zaglądał, ale pytanie jak to potem odkręcić - ani podgrzać dobrze, .....
uszczelka to szerokie pojęcie - z czego ją zrobiłeś?
Dociąta z kegielitu- jakiejś miękkiej odmiany - cienkiej. Oryginalnie stosowana pod kołnierz węża wodnego, w którymś z samochodów Kia. Zaadoptowałem gotową uszczelkę o podobnej średnicy wew. - okroiłem pięknie z zewnątrz, posmarowałem cieniutko silikonem skręciłem i jest pięknie, no i te gwinty o których wspomniałem - wcześniej próbowałem na miedzianą podkładkę - puszczało, potem na aluminiową, którą się zagniatało przy skręcaniu - też nie trzymała, a uszczelka trzyma.
kranik napsuł mi kwi zwłaszcza uszczelnienie odstojnika - to było szczególnie wkurzające. Uszczelkę odstojnika dorobiłem z materiału uszczelniającego pojemniki olejowe - po odkręceniu korka wlew jest zabezpieczony gąbczastą podkładką olejoodporną - dociąłem odpowiedni wymiar i trzyma - wcześniej próbowałem na miedzianą ale gniazdo przylgni - te wew. było skoszone i podkładka nie dociskała dość dobrze - cała reszta splanowana, podkładką tradycyjnie wyżarzona i nie dawała rady, a oring puchł i po dwóch dniach robił się trochę dłuższy i zaczynał puszczać - a podobno olejoodporne - teraz mam święty spokój.
Ja zawsze i wszystkie kraniki na podkładkę miedzianą dobrze odpuszczoną.
Ja nabyłem w sklepie hydraulicznym.Uszczelkę do gorącej wody.nawet nie smarowałem niczym-trzyma cały czas bezproblemowo
Ja też od niej zacząłem, ale naprawdę po chwili wpadła tam gdzie jej miejsce było - ale patrzcie na to z innego punktu widzenia , mój kranik jest kranikiem oryginalnym z 54 roku - z racji wieku może mieć odchyły - więc ja mu się nie dziwie i zrobiłem jak musiałem, aby działał.
Stron: 1 2