Forum REDMOTORZ

Pełna wersja: Jaki odporny aparat fotograficzny na wyprawy ?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Chętnie poczytam czym robicie zdjęcia . Mile widziane opinie fotografów amatorów.
Ja zakupiłem aparat cyfrowy typu Pentax Optio w20. Dlaczego cyfrowy, tego tłumaczyć chyba nie trzeba. Jego cechą szczególną jest to, że można nim robić zdjęcia 1,5 metra pod wodą przez 30 minut. Po doświadczeniu z kamerami cyfrowymi, u których najczęstszą usterką jest uszkodzenie autofocusa wskutek dostania się tam drobinek kurzu uważam, że na wyjazdach jedynym aparatem mającym rację bytu jest aparat wodo - i kurzoodporny. Pozstałe parametry aparatu też są OK; rozdzielczość 7 megapikseli, matryca zdaje się 1x2,5 cala, 3-krotny zoom optyczny.
Ostatnio zainwestowałem w taką hybrydę w cenie 350zł -Fuji FinePix S5500 , rozdzielczość 4mln pozwala robić dobre odbitki do formatu a4 , sporej wielkości matryca (bo nie tylko rozdzielczość jest ważna ale rozmiar matrycy) oraz dobry obiektyw z zoomem optycznym , kupiłem też statyw który można ulokować na wozie lub w aucie i kręcić filmy z przejazdówek, co prawda mój aparat nie taki wodoodporny i maly jak Ziemka , ale chciałem trochę pobawić się , bo kiedyś robiłem zdjęcia lustrzankami . Ostre fotki do formatu a4, więc starcza .

[Obrazek: 331399996jy4.th.jpg]


[Obrazek: 162520i20gaf03mv0.th.jpg]

Z aparatów idiotoodpornych najbardziej wytrwałym był dla mnie Zenit z diodami (bo szybkie ustawianie) i Praktica BX 20 oraz Praktica Elektronik ( wszystko na klisze) i super optyka na szklanych soczewkach. Aparaty umożliwiają robienie fotek nawet po wyczerpaniu baterii , na silnym mrozie lub po zamoknięciu , gdyż naciąg filmu manualny
......brakuje mi tego w cyfrówkach .

Oto Praktica , bardzo dobry aparat , ale na klisze :cry:
[Obrazek: 337097979xa6.th.jpg]


a Zenita to zna każdy. Ma jedną najważniejszą zaletę -można nim wbijać śledzie , przywalić nim komuś w łepetynę bo ma skórzany pasek i służy awaryjnie jak monczako ,a potem spokojnie robić zdjęcia i co najważniejsze -działa ,
..... i tego też mi brakuje w cyfrówkach .
Bezkonkurencyjna jest mała i ,,wypasiona'' cyfra. Trzeba tylko właściwie ją zabezpieczyć.
Dobrze jest umieścić naszą cyfrówkę w worku na dokumenty,dostępnym w kajakarskich sklepach. W zimne dni dobrze zabezpieczyć ją pokrowcem z pianki ,lub innym utrzymującym ciepło opakowaniu.(dłuższa żywotność baterii)
Małe wypasione cyfrówki są dobre ,dla szybkich zdjęć , dla poręczności i prostoty w obsłudze. Śmiem jednak twierdzić że żadna cyfrówka do 500zł nie dorówna manualnej lustrzance np Zenit lub Praktica za 200zł . Są pewne rzeczy których nie da przeskoczyć się obiektywem wielkości guzika od rozporka lub matrycą 7 mln piksli ale o wielkości zaledwie 1 cm kwadratowego . ( Producenci czarują ilością pikseli , zapominając podać np wielkość matrycy. Czasami ta ilość piksli jest wielkością interpolowaną ,ale to już tematy dla lubiących wgłębić się w fotografię ) .Nie mniej taniość robienia zdjęć cyfrówka i szybka transmisja fotek do kompa stawiają ja na wysokiej pozycji . Ideałem byłaby cyfrowa lustrzanka ale to koszty od 1500zł wzwyż ,a górna granica nie istnieje , bo można wydać i 10 tysięcy za sam aparat z jednym obiektywem , lecz niezależnie jaki mamy aparat 50% jakości zdjęcia zależy od tego łącznika między aparatem a obiektem, czyli fotografującego .
Aparat musi być mały, żeby się chował np w kieszeni na piersi. Mam doświadczenie z imprez, kiedy jechałem za kolumną pojazdów i co 10 minut wyciągałem kamerę cyfrową (mimo miniaturyzacji jednak całkiem sporą) z futerału, potem nastawianie i takie tam duperele (a ekipa się niecierpliwi), potem znowu chowanie do futerału i jazda z plecaczkiem uwiązanym na szyi. Taki bagaż się kołysze, tłucze na boki, karczycho boli - ogólnie bez sensu. Obecnie moja cyfrówka jeździ w kieszeni kurtki; jej wyjęcie to chwilka - no i kurzu się nie boi.
Taką wygodę o której pisze Ziemek cenić sobie najbardziej i najbardziej lubię mieć wszystko w jednym(jakoś przeszkadzają mi gadżety w każdej kieszeni)i dlatego mam to co chciałem:Ericsona 800.Wiem, wiem ,wiem-nie krzyczcie,ale mi to wystarcza i można z niego coś wkleić. Zupełnie inną bajką jest właśnie stara dobra lustrzanka:
[img][Obrazek: dsc05377qf3.th.jpg][/img]
do której dokupiłem zooma Exakty ,co nie było może najszczęśliwsze ale przydatne,oczywiście pierścienie pod obiektyw i telekonwerter(czy jakoś)który zwiększa ogniskową dwukrotnie.Sam wywoływałem czarno-białe zdjęcia,fajne zajęcie.I wszystko było by pięknie ale aparacik od dawna leży zapomniany ,ba:nawet nówka film do niego jest w pudełeczku i tak to pewnie już będzie z moim nieodżałowanym Zenitem którego kupiła moja żona na wagę:porównała 12XP i 122 i wzięła lżejszy.
Ale chyba w czasie akcji najlepsza jest mała cyfra. Ja mam na wyjazdy Canona Power Shota. Nic nie umknie, można szybko cykać zdjęcia nawet w czasie jazdy. No i oczywiście można coś nakręcić. Jednak podzielam zdanie, że wszystko zależy od fotografa.
Witam.
Trochę na fotografii się znam (będąc skromny).
Mały kompakt cyfrowy czyli aparat w którym naciskamy tylko guziczek spustu jest na pewno najlepszym sprzętem w terenie. Gdy sami jeździmy i sami focimy.
No ale cóż?. Z takiego małego kompakcika nie zawsze zrobimy dobre foto. Zazwyczaj ostrość jest do bani!!
Ja używam Canona Eos 400D czyli cyfrowa lustrzanka. Bardzo szybka bo 3 zdjęcia na sek! Ale są i takie co walą 7 zdjęć/s ! Dałem za niego prawie 3000zł (półtora roku wstecz). Mam jeszcze do niego 4 obiektywy, porządną lampę błyskową, statyw itp.
No cóż. Sporo kasy kosztuje takie coś na starcie ale eksploatacja jest bardzo tania.
Kupimy cyfrowego Analoga (aparat na klisze) za sporo mniejsze pieniądze lecz kogo stać na eksploatacje?
Lecz taki cyfrowy analog po założenie slajdu (rodzaj kliszy) który idealnie nadaje się do zeskanowania i wrzucenia na kompa da nam jakość o której z aparatu cyfrowego możemy jedynie pomarzyć. Przy dobrej jakości skanu da nam to zdjęcie nawet do 50mln pikseli!
Żadna cyfra nie podoła!
Ja w swojej lustrzance mam 10mln i powiem wam że cyfrowy aparat z obiektywem do niego dedykowanym zrobi takie zdjęcie jak ten co ma tylko 6,5 mln piksli.
Sekret tkwi w obiektywie. Aby w pełni wykorzystać jego zdolności używam obiektywów na gwint M42. Są to też obiektywy z np Zenita. Sam jeden taki mam którego używam do zdjęć portretowych.
Ale nie będę wam tu już nudzić bo mnie w końcu wywalicie Smile

Podsumowując.
Najlepszy sprzęt to mały kompakt którego szybko możemy schować i wyjąć!
siemacie,

Ciekawy temat - właśnie szukam jakiegoś pomysła na małą cyfrówkę.

Dotychczas fociłem Minoltą A1, ale na moto nie zabieram - szkoda czasu na rozpakowywanie/pakowanie.
Zdjąć rękawice, pewnie kask, odszukać torbę z aparatem (w koszu pod plandeką), wyjąć aparat - FOTA - schować aparat, założyć plandekę, kask, rękawice Wink . To zniechęca.
[Obrazek: Minolta%20A1.jpg]


Teraz foty robię tak samo jak Stepa - sony ericsson k800i , tyle że wgrywam mu różne modyfikowane sterowniki do aparatu foto (lepsze kolory, poprawione makro, czy np. tryb kamery 30 klatek/s)

Ostatnio bardziej skupiam się na ruchomych obrazkach, wkręciłem się i na razie mnie to bawi.

-mała wodoodporna kamera Panasonica SDR-S10 na karty SD (lub SDHC), a dokładniej odporna na zachlapanie i kurz. Mieści się w dłoni, nagrywa w jakości DVD. Minus to słabiutka bateria.
[Obrazek: sdrs10kh8.th.jpg] [Obrazek: panasonicsdrs10tq2.th.jpg]

-druga kamera to ATC-2000 (lub ATC-2K) . Kamera na kask, na uchwyt, na ramię - na "gdziekolwiek". Również na karty SD (bez SDHC). Rozdzielczość 640x480 , 30 kl/sek. Karta 2gb starcza na 1 godzinę. Zaczynam to testować i póki co nie jest zachęcająco. Zamocowałem na kierownicy i drgania są potworne Wink . Spróbuję na ramieniu, albo rzeczywiście na kasku.
[Obrazek: atc20001lh9.th.jpg] [Obrazek: atc2000helmentmounted1fb5.th.jpg]

pozdrawiam,
michał
Jesli chodzi o wodoodporne i takie ktore wytrzymaja wiele to Ricoh Caplio 500G jest chyba tym ktory wychodzi z fabryki i mozna go poniewierac http://www.ricoh.com/r_dc/caplio/500gwide/ tylko cena jest zaporowa.....
Zakupiłem coś takiego- warunek musiał się mieścic do kieszeni i miec niezłe parametry, narazie polecam.

http://allegro.pl/item336752792_canon_ps...raty_.html
pietroni napisał(a):Zakupiłem coś takiego- warunek musiał się mieścic do kieszeni i miec niezłe parametry, na razie polecam.

http://allegro.pl/item336...ztyn_raty_.html

dodam tylko że jeżeli filmiki, które wrzucił mi piotrek są z tego maleństwa to powiadam że są zajebiaszcze. Mają tylko tą wadę że są w mp4 (aviki) i jak trzeba zrobić płytkę dvd to potrzebna jest rekompresja z nieuchronną (lekką) utratą jakości. Jak ktoś chce puszczać na komputerze, albo kabelkiem z aparatu bezpośrednio na tv - to są baaardzo w porządku.

pozdrawiam,
michał
Zakamarek napisał(a):Witam.
Ja w swojej lustrzance mam 10mln i powiem wam że cyfrowy aparat z obiektywem do niego dedykowanym zrobi takie zdjęcie jak ten co ma tylko 6,5 mln piksli.


Cześć Zakamarek .Mógłbyś rozjaśnić tą myśl ?

Co do skanowania kliszy , trzy lata robiłem fotki manualną lustrzanką Praktica (różne modele ) , klisza zwykła kolorowa (Canon, Fuji , dwusetka ) i przy wywołaniu zamawiałem zrzucenie fotek na CD .
Masz rację ,żadna lustrzanka nie dorównuje . No i te szklane obiektywy .Klasyka , precyzja , głębia ostrości i takie tam... .
Może w przyszłym roku jakaś tania używana lustrzanka Nikona ,ale to w przypływie gotówki ....

Zakamarek, Ty wiesz jakiego sprzętu używa się podczas exspedycji polarnych lub w lasy amazońskie ? Duży mróz, wielka wilgoć . Jaka elektronika to zniesie? Czy stosują tam manualne lustrzanki analogowe, czy cyfrówki ?
Myśl jest taka Smile

Obiektywy dedykowane pod aparaty cyfrowe mają około tzw 60 linii na jeden centymetr.
Zaś niektóre obiektywy mają tych linii około 180. (nie znam parametrów dokładnie)
Stąd też aparat który ma nawet 14mln pikseli nie wykorzystuje ich w pełni.
To tak jak z obrazem z rzutnika. Gdy oddalisz "prześcieradło" od rzutnika to obraz staje się większy ale nie lepszy. (coś takiego)

Nie wiem dokładnie jakiego typu aparatów. Są to już profesjonalne sprzęty i prawdopodobnie cyfrowe. Tam wszystko dokładnie jest uszczelnione, dodatkowo są w specjalnych pokrowcach.
Wiem że np do zdjęć dzikich zwierząt są wykorzystywane teleobiektywy o bardzo dużych ogniskowych od rzędu 500mm i wyższe. Dla przykłady powiem że widziany obraz przez ludzkie oko odpowiada obiektywowi około 30mm więc jak nie trudno policzyć taki teleobiektyw daje nam jakieś 16,5 krotne powiększenie. (nie mylić z zoomem)
Stron: 1 2 3