Forum REDMOTORZ

Pełna wersja: Sprzęt biwakowy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Karol dobrze pisze - ino te kwadratowe to kopia starszego modelu z lat 50 - zresztą na tej stronie co sam podał też tak piszą.
No widzisz Stepa też nie wiedziałeś że te okrągłe to mają dobrą tradycję z WH Cool
Czasami mam tylko menażkę z MONu ,zwykła zielona nerka z uchem . Wlewam do niej wodę + cośtamdosmaku , przykrywam drugą połówką i kładę po prostu w ogień ogniska .
Zaś do ryb mam takie druciane ustrojstwo bo zawsze mi spadały z kija ...
Zamykam tam delikwenta z obu stron, i piekę . Zawsze miałem przywiązane to do zapasu a i teraz w aucie też wożę , takie ok 30cm

http://www.allegro.pl/item332010114_opie...65_cm.html

a żeby nie było że zbyt nowocześnie to do rozpalania ognia (bez zapałek bo i po co ) krzesiwko magnezowe , możesz je moczyć tydzień w wodzie ,a za chwilę rozpalić nim ogień.
Mam identyczną kuchenkę radziecką (walizeczka rozkładana), po wymianie skamieniałych uszczelek spisuje się na medal, dla ciekawostki powiem, że w W-wie w Sklepie Podróżnika widziałem identyczne produkcji szwedzkiej w cenie powyżej 400zł, jak macie okazję kupić za grosz radziecką to można ją brać w ciemno.
Z wyposażenia turystycznego polecam czołówkę diodową, rzecz sprawdzona i ręce wolne.

W zeszłym roku dookoła kosza przyczepiłem kilkanaście uszek, przelotek dostępnych w sklepach żeglarskich, pomagają one zamocować bagaż na przedniej jak i tylnej części kosza za pomocą ekspanderów jak i siatek do motocykli.
Ponieważ przed zakupem motoru, pływałem kajakiem jedynką i robiłem trasy rowerowe, to mam wyrobione zdanie o sprzęcie biwakowym. Sam używam ultra lekiego Primusa i ,,srusza-kartusza'' :mrgreen: dwa tygodnie wyżerki na jednym dozowniku.Namiot polecam Jedynkę ,,Gossamer'' Jack Wolfskin doskonały dla samotnika. Ech ... teraz to takie cuda wianki kręcą ... materacyk samopompujący,po spakowaniu wielkości kubka i inne takie ... Hamak z siatką na owady też polecam.
Obrazek

Miałem coś takiego i pożyczyłem koledze na noc na ryby niestety postawił za wielki gar na tym ustrojstwie i do dziś ma ślad na gębie tam jest zawór bezpieczeństwa w zakrętce zbiornika, jak się rozgrzało to zaworek popuścił niestety tak nie fartownie że prosto w kolesia prawą stronę facjaty fakt jest faktem że byli po niezłym zakrapianiu ale sprzęta już nie chciałem bo też lubię na rybkach kielonka przechylić. :wink:
W. Cejrowski pokazał kiedyś w swoim programie "wulkan" do gotowania wody. Gotuje podobno błyskawicznie, wiatr mu nie straszny, a ogień może być z byle czego, igieł sosnowych i trawy :razz: . Gabaryty spore, ale do kosza można przytroczyć. W naszych sklepach chyba nie bywa, w nienaszych kosztuje majątek, a w zasadzie jest to tylko bańka blaszana z kominem w środku. Czy ktoś z Was miał z tym do czynienia? Podobno rewelacja.
Tu cała strona o tym
A tu też coś podobnego
Dobre to!
Generalnie z książek Cejrowskiego i jego reportaży można się wiele nauczyć . To godny następca T. Halika . Szkoda że większość kojarzy go tylko z WC Kwadransem , bo głównym jego zajęciem od 20stu lat jest dokumentowanie życia zaginionych plemion i , oj rozpisałem się.

Anonymous

Witam,
Ja mam coś fantastycznego, jesli chodzi o kuchenke polową esbit [br]
http://allegro.pl/item396125277_wojskowa...ewna_.html
Dużo jeździłem na rowerze kiedyś i takie rozwiązanie było dla mnie idealne, mieści się w kieszeni. Litr wody zagotujesz i podgotujesz jeszcze przez 15 - 20 min na jednej kostce, potrawkę z ryżem, pomidorem itd zagotujesz i też pogotuje przez jakiejś 10 min. Stawiasz na tym menażkę i już. Jedyny minus to "wrażliwość" na wiatr. Jak wieje to schodzą dwie kostki. Deszcz nie przeszkadza Tongue
bije na głowę inne maszynki taniością, ale jako minus to mała kaloryczność paliwa, gotujesz na tym o wiele dłużej niż na gazie lub benzynie , nie wspominając o braku regulacji plomienia bo niby jak? ,ale na rower ,czy solowy motocykl to dobre (w rusku mieści sie do schowka w baku) ,ale nic nie przebije radzieckiego prymusa kostki ;-) , chociaż te wulkany juz robią furore w środowisku podróżników i wszędzie o nich ludziska piszą

dopisane 10 .10.2008 - o malo sie nie spaliłem przez ten ruski wynalazek, przechodze na benzynowego colemana albo na gaz
A oto mój nowy zakup.
[Obrazek: materac001cc3.th.jpg]
Przed ostatnim wyjazdem okazało się, że materac który miałem sparciał i poszedł na śmieci.
O to z czeskiego demobilu zapasy magazynowe.
[Obrazek: materac002cz0.th.jpg]
http://allegro.pl/item537133006_oryginal...skowy.html
Waga tu nie ma znaczenia bo motorek go powiezie ale powierzchnia jaką zajmie w wątłym namiocie już ma bo karimata zajmuje 50-60cm szerokości i wystarczy to do spędzenia dwóch nocy w nieludzkich warunkach-materac zajmuje sporo ponad 50% więcej miejsca;wychodzi z tego że jeden śpi na zewnątrz.
To może coś pośredniego pomiędzy materacem i karimatą?
http://allegro.pl/item529043340_samopomp...dland.html
Osobiście nie próbowałam, ale znajomi sprawili sobie coś podobnego i bardzo chwalili.

Są też modele po 3 stówki - te to muszą być dobre! :wink:
http://allegro.pl/item531745080_mata_sam...r_5cm.html
mysia napisał(a):To może coś pośredniego pomiędzy materacem i karimatą?
http://allegro.pl/item529043340_samopomp...dland.html
Osobiście nie próbowałam, ale znajomi sprawili sobie coś podobnego i bardzo chwalili.

Są też modele po 3 stówki - te to muszą być dobre! :wink:
http://allegro.pl/item531745080_mata_sam...r_5cm.html
Te drugie widziałem w sklepie Alpinusa są na cztery pory roku. Ciekawe czy jakość idzie w parze razem z ceną.

[ Dodano: 24 Styczeń 2009 ]
stepa napisał(a):Waga tu nie ma znaczenia bo motorek go powiezie ale powierzchnia jaką zajmie w wątłym namiocie już ma bo karimata zajmuje 50-60cm szerokości i wystarczy to do spędzenia dwóch nocy w nieludzkich warunkach-materac zajmuje sporo ponad 50% więcej miejsca;wychodzi z tego że jeden śpi na zewnątrz.
I dlatego zabieram karimatę a i na materac się znajdzie miejsce. W domu też się przydaje jak trzeba jakieś zwłoki ułożyć.
mysia napisał(a):To może coś pośredniego pomiędzy materacem i karimatą?
http://allegro.pl/item529043340_samopomp...dland.html
Osobiście nie próbowałam, ale znajomi sprawili sobie coś podobnego i bardzo chwalili.

Są też modele po 3 stówki - te to muszą być dobre! :wink:
http://allegro.pl/item531745080_mata_sam...r_5cm.html

Ja to przerabialem i nie mam zbyt pochlebnych opinii.
Miejsca to zajmuje więcej niż porządnie zwinięty zwykly materac turystyczny.
Fakt materac Cezara jest szeroki ale są turystyczne węższe z których ja korzystam
Jest zdecydowanie wygodniej.
Ja mam matę samopompującą grubości 5cm
http://www.open-air.com/PL/pages/mats/mats_5cm.html
Śpi się na niej komfortowo i nie zamienię jej na żadną karimatę czy materac. Ale zgadzam się z Galarem, że trochę miejsca zajmuje.
Stron: 1 2 3