Forum REDMOTORZ

Pełna wersja: Sprzęt biwakowy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
No to teraz coś do siedzenia.
Po ostatnich ( złych ) doświadczeniach z turystycznymi krzesełkami wykonanymi małymi sprytnymi rączkami (ChRL) zakupiłem coś takiego.
[Obrazek: taboret001wc8.th.jpg]
[Obrazek: taboret002or7.th.jpg]
Podpatrzyłem takie u Galara i Pietroniego. Zobaczymy co jest wart a i w razie potrzeby po głowie można przyłożyć :grin:
Chlopaki ,mam takiego znajomego Michal z Pinczowa, od 24 lat jezdzi na awosku ,mowilem mu ,ze juz do niego przyrosl , i zawsze na biwaki czy zloty zabiera dwie malutkie sakiewki(goretex,a nie fredzle ) a wnich ma wszystko !!!!!namiot ,spiwory 2szt,koce drugie ubranie ,kuchenke ,zarelko,picie ,drugie buty(myslalem ,ze jak Jas fasola zabral tylko jeden ,ale mial dwa ,nawet cala paste do zebow), kapcie ,karimaty,i jeszcze duzo roznych cudow na patyku. Ale sprzet ma zawsze z gornej polki lekki i maly. Michal tez jest nie za wysoki (,a ja nie zabiore tego wszystkiego nawet gdy jade z wozkiem :wink: :wink: )
Niestety taboret nie wytrzymał próby obciążenia. Trudno będziemy go ulepszać.

[ Dodano: 30 Marzec 2009 ]
I już po
[Obrazek: taboret003i.th.jpg][Obrazek: taboret004.th.jpg]
Zamiast plastiku użyłem aluminium. Powinno być ok.
Muszę się pochwalić,że w dniu dzisiejszym zregenerowałem ustrojstwo Made in USRR marki IIImel.Dla nie wtajemniczonych podpowiadam,że jest to kuchenka benzynowa tzw.kocher.Służyła mi wiernie wiele lat a od 15 stała zakurzona na półce.Szybkie czyszczenie,smarowanie, ogólne rozruszanie zaworów dało kuchence nowe życie.Pięknie znów ,,chodzi,,.
Czy ktoś używał płachty z codury 600 x 600 d zimą
Radziecka breżniewka służyła długo i z dobrym skutkiem. Lecz z czasem- wkurzało mnie jej rozpalanie i smród paliwa. Jadąc sobie i chcąc się napić szybko kawy trzeba było ją rozpalać, co trwało jednak chwile. Zamieniłem ją na colemana sportster 2. Więcej miejsca zajmuje, ale lepszej nie uzywałem jeszcze. Bardzo wygodnie sie ją tankuje prosto z kranika motoSmile Po odpaleniu poczekać kilka sekund aż się rozbuja- wtedy po gotowaniu gary są czyściutkie- nieokopcone.


http://www.coleman.com/product/sportster...tmJGPStaIV
[Obrazek: Kuchenka-turystyczna-Coleman-Sportster-2.jpg]

Latarka: Tikka xp2
Rewelacyjna, lekka czołówka. Zasilana 3x AAA. Ja używam akumulatorków, starcza na kilka wieczorów i poranków codziennego użytkowania. Posiada dyfuzor, czyli mamy do wyboru daleki i wąski zasięg, lub rozproszony, krótki. 2 poziomy jasności + stroboskop i opcja czerwonej diody (taka pozycyjka). Idealna do grzebania po ciemku.
Foto: http://www.militaria.pl/upload/wysiwyg/g...99_NEW.jpg

Materac: Wojskowy, podgumowany. Zwijam w rulon i mocuje na dupie wózka pod zapasówką. Cholernie wygodny, zimą dobrze izoluje od podłoża.


Gary: Nerka wojskowa. Niezbędnik BW. Mam jeszcze kpl garów turystycznych dla dwojga, lecz jeszcze nie testowane.

Zamiast krzesiwa kupiłem coś co nazywa się na allegro "zapałka benzynowa". Sprawdzcie samiSmile

Nóż: Klasyczny, nie drogi Opinel, ja wybrałem stal węglową rozm 12 (12cm ostrze). Bardzo dobra stal, nie tępi się, dobrze leży w łapie. Głownia 2,5mm, czyli grubość mieści się w normie ukraińskiej (tam nie długość a grubość ostrza się podobno liczy, celnik na granicy mi tłumaczył). Wady: kruchy czubek (jak nie uzywamy do śrub nic mu sie nie stanie) i po namoczeniu w wodzie potrafi zamknąć się w sobie na jakiś czasSmile
Foto: http://www.militaria.pl/upload/wysiwyg/g..._OP608.jpg


Śpiwór: 4f weekend. Latem się nie ugotowałem, zimą nie zmarzłem (przy -5). Nabyłem kwadratowy śpiwór z racji, że i tak zawsze śpię w rozpiętym, a i kobiecie sprezentowałem identyczny, co pozwala je spiąć w jedną całość.

Na podłogę namiotu szary koc wojskowy- tego chyba znaja wszyscySmile
[Obrazek: 883tent_cot_double_tn.jpg]

To jest bajer
Coś na moje plery
Sprzęt dla turystów szuwarowo-bagiennych.
Stron: 1 2 3