Forum REDMOTORZ

Pełna wersja: Nawigacja GPS
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Zastanawiam się ostatnio nad jakąś niedroga nawigacją do samochodu, ale coby i do motocykla podpiąć :roll: . Na Hubalu widziałem, że Galar z jakowąś śmiga :razz: . Może ktoś ma doświadczenia w tej dziedzinie. Na Allegro widziałem niedrogie marki Akira :?:
Czytałem w jakiejś prasie motoryzacyjnej że z tanimi nawigacjami jest różnie jeżeli chodzi o aktualizacje map , podobno są dużo droższe i trudno dostępne . Trzeba o to pyta przy zakupie. :mrgreen:
Jesli cena nie gra roli to polecam Garmina Colorado 300 + GPmapa, z takim zestawem mozesz wszystko: pieszo gory, autem po polsce, motorem po lesie drodze, z uchwytami masz go juz za nie cale 2tys zl Smile Ja uzywalem Garmina Vista HCX , jest to model z ubieglego roku, jezdzil na moto glownie po lasach, w aucie sie nada ale nie jest komfortowy. Jego glowna zaleta to to ze jest kuloodporny, topilem go w strumieniu po upadku , upadal na glebe, jezdzil ponizej zera stopni i w sniegu, 2 baterie AA i ok 15 godz pracy. Ja jestem takim "garminowym chlopakiem" wiec na temat innych sprzetow sie nie wypowiem Smile
Ja też jestem garminowym uzytkownikiem.
Wpierw vista C ale ze względu na maly ekran
a wzrok już nie zatęgi używam Garmin Zumo 550
Sprzęt super ale cena też. Może pracować z urządzeniami
zewnętrznymi na bluetooth-ie
Tą vistę mam na zbyciu z GP mapą 3 którą można zalogować
i uzupelnić o nowsze.
Ten model który opisuje Jacobi jest rzeczywiście super - ale ma dwie wady mały ekran i nie czyta zakrętów - co przy jeźdize autem lub w terenie może być kłopotliwe, natomiast co do map to produkty firmy gramin mają za free dostępne w necie.
tu masz link do map: http://garminmapsearch.com/?l=pl

Ważne jest jednak by umieć dobrze obsługiwać swój GPS - czasem kiedy ktoś całkowicie zaufa elektronice może telepać się kilkadziesiąt km jadąc równolegle z główną drogą "bo GPS pokazuje najkrótszą trasę"
Osobiści wolę wydać te 1,5 - 2 tysie na jakieś fajne wyjazdy.

odnośnie kupna garmina to poszukaj kogoś w USA bo możesz mieć go już za jakieś 700zł - przy obecnym kursie buksa: http://shop.ebay.com/?_from=R40&_trksid=...Categories

pozdrawiam
Obawiałem sie że ten temat kiedyś nastąpi.Wedle mnie nawigacja zabija przygode . Po Polsce to nie widzę sensu używac ,bo po Polsce to sie siada i sie jedzie ,czasami na postoju zerkając na mapę,ale niekoniecznie bo można tez spytać (dobry pomysł to CB ale też niekoniecznie ,ja nawet w aucie malo tego używam). Generalnie na moto solowym nawigacja z tego co słyszę od kolegów co jeżdżą a jeżdżą sporo (Pamir, Azja ) to może nawet przeszkadzać, lepiej schować ją w kieszeń i użyć na postoju , będzie bezpieczniej dla kierowcy. Kiedyś to sie z mapą jeździło, potem GPSy pokazywały tylko współrzędne i mało kto umiał z tego korzystać ale ten co umiał to wiedział po co to robi . Teraz GPS ma każdy burek, czy to mu potrzebne czy nie potrzebne , tak jak komórkę ;-) (nokia ma model telefonu z GPS ,zresztą juz nienowy). Nawigacja w kacapie to zbędny gadżet,z małymi wyjątkami (teraz każdy będzie udowadnial że akurat mu potrzebne toto). Lepiej te 500zł na paliwo wydac i naprawde gdzieś daleko pojechać.
ja od 4 lat jeżdżę z palmtopem w samochodzie. Wydałem na niego wtedy 1200zł :evil: Myslę że się już dawno zwrócił(fotoradary i radary przed którymi ostrzega oraz błądzenie po nieznanych miastach). Według mnie, bardzo przydatna sprawa dla kogoś kto sie zapuszcza w nieznane drogi, miasta, szuka czegoś itd. Efekt uboczny jest taki że rozleniwia i oducza pracy z mapą ale cóż, żyjemy w czasach gdzie czas się coraz bardziej liczy.
Ostatnio jeździłem z nim na marauderze po Polsce i też się troszkę przydał.
Jednak mam mieszane uczucia co do używania tego gadżeta do jazdy rekreacyjnej. Zawsze kochałem mapy :wink:
ja mam podobne zdanie jak Karol - posługiwanie się mapą i mapnikiem ma swój urok jak stosowanie maszynki benzynowej "prymus".

GPS to przydaje się w obcych większych miastach - albo jak sie jeździ po bocznych drogach na zachodzie - gdzie utrudniają poruszanie się, by obcy płacili winiety za autostrady - zamiast jeździć bocznymi drogami, przynajmniej spotkałem się z tym w Austrii, Szwajcarii i Włoszech.
ha, bo tak jak zbyt wczesny zakup wyciągarki w aucie terenowym i wszystkie te gadżety inne jak nawigacja , pełne blokady mechanizmów różnicowych to zabijają procesy myślowe u młodych kierowców
Ale żem się naraził :oops: A więc g woli wyjaśnienia. Jak napisałem GPS raczej do auta, bo mialem okazje korzystać z dobrodziejstw tego urządzenia szczególnie w miastach. Do jazd w terenie to i tak zupełnie zbędny jest, bo zatraca się smak przygody. A tak na marginesie to uwielbiam mapy i mam ich spora kolekcję. Planując wyjazd na Ukrainę zaopatrzyłem sie nawet w pokaźny plik polskich przedwojennych map. Są świetnne i polecam każdemu. Porównując z obecnymi ukraińskimi, naprawdę niedużo się zminiło.
GPS dużo ułatwia przejazdy przez większe miasta, a śmigając motocyklem wyłącznie na kołach nie chcę tam tracić czasu. Zreszta zawsze potępiałem lawetowców, bo teraz na Rotor to już Junaki i Ruski nawet wożą :evil: Dla tych ludzi daję tu zawsze przykład Dziadka z Inowrocławia i jego EMW. W wieku siedemdziesięciu kilku lat nadal zawsze na kołachśmiga. Prymusa też mam a jakże, menachę harcerska z 1986 roku, jak żem na obozy harcerskie jeździł. A motorkami kulam sie już tekż kilka lat, oj będzie już dobre 20 lat :mrgreen: Myśle, że troche się usprawiedliwiłem i koledzy nie poczytają mnie za francuskiego pieska. :mrgreen: :mrgreen:
Jbr ,zaszkodzić nie szaszodzi ten dżipies , byle z głową tego używać. Kiedys rozmawialem z podróżnikiem i fotografem zarazem i on mi tak powiedział " bądź zawsze TU i TERAZ" , zbyt mocno skupiajac się na fotografii tracisz kontakt z tym co najważniejsze w podróżowaniu , z kontaktem z otaczajacym Cię krajobrazem bo np szukasz dobrego oswietlenia, dobrego ujęcia itp i jesteś niejako z boku wszystkiego a nie o to chodzi. Aparat fotograficzny to dodatek a nie centrum i punkt główny podróży . To samo chyba mozna odnieść do wszelkich przedmiotów z motocyklem włącznie . To tylko narzędzia .

Za rok atakuję również Ukrainę z nastawieniem na Wołyń ,chcę odwiedzic kilka miejsc rzezi na Wołyniu.
No to w te same strony sie wybieramy :mrgreen: :mrgreen:
nabyłem palmtop Medion powystawowy za 350 zyli i wgrałem se na niego automape i mape map, w komplecie był nawet uchwyt do kierownicy np. motocykla, pożądna rzecz gdyż ostrzega przed fotoradarami chociażby, zwłaszcza na pomorzu przydatne jak diabli
:mrgreen:
??? i co teraz ?
Ciekawy jestem jak wodoodporny jest ten palmtop.
No chyba, że użytkowany będzie tylko w sloneczne dni.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7