Forum REDMOTORZ

Pełna wersja: Silnik w teren.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Siema.

Nie wiem, czy to dobre miejsce na ten wątek, no ale...

Jaki silnik wg was będzie najlepszy do motocykla przeznaczonego do ciurania w terenie ? Nie mówię tu o jakichś ekstremalnych topieniach w szambie, raczej o przelotach po średnich wertepach, ogólnie bez pałowania stojąc w miejscu, bo to mnie jakoś nie bawi. Myślałem o m67 - jakie są wasze doświadczenia w tym temacie ? Co byłoby najlepsze ? Pytam, bo z górniakami nie mam żadnego doświadczenia jak do tej pory, ale może czas to zmienić...
Co właściciel, to inna odpowiedź. Najtaniej wyjdzie zapewne Dnieprowy. Poszukaj dobrego MT10, gdzie jeszcze była jakość jaka taka, bo Uralowskie silniki dużo droższe.
Z obserwacji zaprzęgów np. na Łajsie myślę, że najlepiej w terenie sprawdza się silnik z MW650. Oczywiście niby to to samo co Dniepra ale różnicę robi jakość materiałów i wykonania. Z filmików ludzi ze wschodu na youtubie wiem, że Dnieprową jednostkę da się poprawić do stanu nawet lepszego niż oryginalne MW. Tyle tylko, że to wymaga poprawy praktycznie każdego detalu, z osiowaniem bloku na wstępie. Uralowy silnik niby mocowo nie odbiega od Dniepra, ale system smarowania jest bardziej archaiczny i na pewno gorzej będzie się sprawdzać np. na bardziej stromych podjazdach. Ponadto całkowicie aluminiowe cylindry i głowice lepiej odprowadzają ciepło niż Uralowskie. Niestety w obu przypadkach o powodzeniu lub klęsce stanowi jakość części a właściwie jej brak.
Tak w temacie jakości dnieprowych części, zrobiłem szlif na oryginalnych cylindrach i po około, 4,5 tys km gładź ma setki małych dziurek/ ubytków. Jeszcze nie bierze oleju ale myślę że to tylko kwestia czasu.
(06-02-2022, 11:35)Goli napisał(a): [ -> ]Tak w temacie jakości dnieprowych części, zrobiłem szlif na oryginalnych cylindrach i po około, 4,5 tys km gładź ma setki małych dziurek/ ubytków. Jeszcze nie bierze oleju ale myślę że to tylko kwestia czasu.

Pewnie tak, chociaż 4,5 tyś km, to może być i bardzo mało i bardzo dużo, zależy jak w dupę dostawał.

Na początku kminiłem o silniku z M67, ze względu na filtr i dającą się zauważyć nawet organoleptycznie lepszą jakość wykonania - no ale ceny... właściwie doszło do tego, że w kosztach używanego sprawnego silnika do Urala, można zrobić remont MT...

Myślałem, czy jako punkt wyjścia nie potraktować jakiegoś starego bloku, z łożem jeszcze pod prądnicę g414, może będzie lepiej wykonany... łoże później ściąć pod altek.

I właśnie - jak jest w przypadku górniaków, dostępne na rynku komplety cylindów coś sobą reprezentują ? Albo czy są gdzieś dostępne dobre ?
(06-02-2022, 09:39)Jerzy napisał(a): [ -> ] Uralowy silnik niby mocowo nie odbiega od Dniepra, ale system smarowania jest bardziej archaiczny i na pewno gorzej będzie się sprawdzać np. na bardziej stromych podjazdach. 

Jak się podjeżdża pod bardzo stromy podjazd, to smok pompy zasysa w Dnieprze powietrze, więc jak się ktoś zatrzyma i koło zacznie "buksować", to wał kręci na sucho. Dlatego w krossie lepszy był Ural, który ma wał smarowany rozbryzgowo.
(05-02-2022, 18:38)Krzycho napisał(a): [ -> ]Siema.

Nie wiem, czy to dobre miejsce na ten wątek, no ale...

Jaki silnik wg was będzie najlepszy do motocykla przeznaczonego do ciurania w terenie ? Nie mówię tu o jakichś ekstremalnych topieniach w szambie, raczej o przelotach po średnich wertepach, ogólnie bez pałowania stojąc w miejscu, bo to mnie jakoś nie bawi. Myślałem o m67 - jakie są wasze doświadczenia w tym temacie ? Co byłoby najlepsze ? Pytam, bo z górniakami nie mam żadnego doświadczenia jak do tej pory, ale może czas to zmienić...

Ja tam latam IMZ 8.103 po wsiach, polach i jeszcze gdzieś  Big Grin i nie narzekam, jedynie amory mi leją, ale to się naprawi Smile
Męczę M-67 od 2002r. - docierałem go na torze motocrossowym, także od samego początku ogień...
Gaźniki podciśnieniowe, wałek rozrządu GT, zapłony przez większość czasu od PoTomka.
Dla mnie nie ma nic lepszego w teren, niż właśnie M-67.
Osobiście przeszedłem z dnieprowego górniaka na dobrze zrobiony dolnozaworowy i jest git! Pitu pitu.. ale zawsze do przodu -choć czasami wydaje się że już się zadusi to i tak wyjedzie! Wiele, wiele rajdów i imprez w różnych warunkach. Moi koledzy sieją terror zmotanymi Uralami, ale miewają też bardziej spektakularne wybuchy piecówSmile Co człowiek to opinia..