Forum REDMOTORZ
blok silnika - Wersja do druku

+- Forum REDMOTORZ (http://forum.redmotorz.eu)
+-- Dział: Forum uzytkowników klasycznych motocykli radzieckich (http://forum.redmotorz.eu/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Technika (http://forum.redmotorz.eu/forumdisplay.php?fid=12)
+---- Dział: Silnik i osprzęt (http://forum.redmotorz.eu/forumdisplay.php?fid=23)
+---- Wątek: blok silnika (/showthread.php?tid=11)

Strony: 1 2


blok silnika - Anonymous - 18-06-2005

Jln ty masz rozebrany silnik taka ciekawostka. Wczoraj wymieniłem wyrobioną tuleję zawieszenia silnika - przednią tą przez którą przechodzi szpilka przednia do mocowania silnika w ramie. Zauważyłem że wewnątrz jest olej po oczyszczeniu dał bym głowę, pośrodku w górnej części jest otwór, przecież to niedorzeczne ! Zobacz proszę w swoim bloku czy widać od wewnątrz bloku jakiś otwór. Mnie tam sączy się olej.


- jln - 18-06-2005

Taki objaw miałem w poprzednim bloku silnika. Wymieniłem tą tulejkę aluminiową (bo była bardzo wyrobiona) a wstawiłem w to miejsce rurkę z nierdzewki wklejoną na Loctitte, O d tej pory nie miałem wilgotnych szpilek. Tam, co prawda nie było żadnego otworu, ale odlew miał jakieś purchle powietrza w sobie, tak że tam i w innych miejscach gładki korpus potrafił się "spocić". To taki niespodziewany "dodatek" do ich złotej myśli technicznej. Kiedyś dostałem resztkę takiego specyfiku w sprayu, którym pryska się na metal, po kilku minutach wyciera do sucha, a następnie pryska się na to specjalnym talkiem (też w sprayu) i jeżeli jest jakaś szczelina, czy otwór, którego nie widać gołym okiem, to po tym zabiegu będzie go widać. W ten sposób nowy korpus silnika został "naprawiony" w kilku miejscach, przywracając mu "rabotosposobno??"


- Anonymous - 18-06-2005

Znaczy są normalne w takim razie, wybiję tę rurkę i dam.... no właśnie czy jest specyfik żeby złapał w zaolejonym miejscu ?


- jln - 18-06-2005

Nie sądzę. Weź strzykawkę, polej obficie i przenicuj jakąś szmatą przez ten otwór, to wyczyścisz do czysta. Przynajmniej, ja tak bym zrobi ?


- Anonymous - 18-06-2005

Ten olej to drobna sprawa, poczekam do wymiany oleju spuszczę całość żeby się nic nie sączyło i wtedy zrobię tak jak mówisz, dzięki.


- MacBrus - 20-06-2005

jln napisał(a):Tam, co prawda nie było zadnego otworu, ale odlew miał jakieś purchle powietrza w sobie, tak że tam i w innych miejscach gładki korpus potrzfił się "spocić".

Ja zrobiłem kiedyś test i palnikiem (takim małym zasilanym z butli do uzupełniania zapalniczek) podgrzałem karter silnika . Wiecie jaki fajny widok jak silnik zaczyna sie pocić Smile I to takim "rozwodnionym olejem"


- Anonymous - 20-06-2005

Wykonałem szybką poprawkę, położyłem moto na boku wcześniej wyjąwszy przednią szpilkę opuściłem silnik na tyle żeby mieć dobry dostęp do otworów wymyłem elegancko rozpuszczalnikiem pod ciśnieniem bo z dużej strzykawki wysuszyłem nagrzewarką zapuściłem loctitte a na koniec widoczne szparki zalałem dobrym klejem pt. chemical metal i gucio. Operacja szybka i skuteczna ..............na pół dnia bo potem znowu zaczęło się ślimaczyć i pod kapywać. Jln jaki zastosować Loctitte ? McBrusie w beemkach nie ma tej finezji kapiących miejsc kiepskich materiałów. Od jesieni zaczynam budowę następnego moto na bmce. Nadal poszukuję silnika kompletnego z dyfrem .


- jln - 21-06-2005

Jeśl chodzi o Loctitta to używam tylko "620" wypełnia szczeliny nawet do 0,25mm


- czarny - 29-06-2005

Chłopaki a kranik to też na Loctile ? czy dać oring - jak sądzicie ?

Pozdrawiam


- andrew - 30-06-2005

Wykonałem samemu uszczelkę - no i jak zawsze - gwint owijam teflonem nie robi problemów . w tym miejscu raczej bym darował sobie klej. Chociaż, nikt tam przez kilka tysięcy raczej nie będzie zaglądał, ale pytanie jak to potem odkręcić - ani podgrzać dobrze, .....


- czarny - 30-06-2005

uszczelka to szerokie pojęcie - z czego ją zrobiłeś?


- andrew - 30-06-2005

Dociąta z kegielitu- jakiejś miękkiej odmiany - cienkiej. Oryginalnie stosowana pod kołnierz węża wodnego, w którymś z samochodów Kia. Zaadoptowałem gotową uszczelkę o podobnej średnicy wew. - okroiłem pięknie z zewnątrz, posmarowałem cieniutko silikonem skręciłem i jest pięknie, no i te gwinty o których wspomniałem - wcześniej próbowałem na miedzianą podkładkę - puszczało, potem na aluminiową, którą się zagniatało przy skręcaniu - też nie trzymała, a uszczelka trzyma.
kranik napsuł mi kwi zwłaszcza uszczelnienie odstojnika - to było szczególnie wkurzające. Uszczelkę odstojnika dorobiłem z materiału uszczelniającego pojemniki olejowe - po odkręceniu korka wlew jest zabezpieczony gąbczastą podkładką olejoodporną - dociąłem odpowiedni wymiar i trzyma - wcześniej próbowałem na miedzianą ale gniazdo przylgni - te wew. było skoszone i podkładka nie dociskała dość dobrze - cała reszta splanowana, podkładką tradycyjnie wyżarzona i nie dawała rady, a oring puchł i po dwóch dniach robił się trochę dłuższy i zaczynał puszczać - a podobno olejoodporne - teraz mam święty spokój.


- perkunas - 30-06-2005

Ja zawsze i wszystkie kraniki na podkładkę miedzianą dobrze odpuszczoną.


- Marek - 30-06-2005

Ja nabyłem w sklepie hydraulicznym.Uszczelkę do gorącej wody.nawet nie smarowałem niczym-trzyma cały czas bezproblemowo


- andrew - 30-06-2005

Ja też od niej zacząłem, ale naprawdę po chwili wpadła tam gdzie jej miejsce było - ale patrzcie na to z innego punktu widzenia , mój kranik jest kranikiem oryginalnym z 54 roku - z racji wieku może mieć odchyły - więc ja mu się nie dziwie i zrobiłem jak musiałem, aby działał.