FORUM.REDMOTORZ.EU

Nie tylko radzieckie boksery - Moja DKW MUNGA 4

andrzeja - 25 Luty 2015
Temat postu: Moja DKW MUNGA 4
Tak więc dojrzałem aby do pojazdów dwu i trzykołowych dołożyć pojazd 4 kołowy. Ale nie chciałem aby odbiegał on zbytnio od starych motocykli wojskowych umożliwiających mi cudowną zabawę w terenie. Od roku myślałem obserwowałem portale aukcyjne zastanawiałem się nad tym co bym chciał mieć no i oczywiście liczyłem kasę. Jak to w minionym systemie mawiał wieszcz Marks "byt określa świadomość". A że wcześniejsze projekty praktycznie zostały ukończone a byt pozwala na coś jeszcze zacząłem szukać samochodu terenowego. Najpierw była myśl o GAZ-ie 67(tzw. Czapajewie) ale ceny i oferowane za nie ceny były absolutnie nie do przyjęcia. Postanowiłem więc skupić się na tańszych GAZ-ach 69. Niestety rynek tego pojazdu jest nastawiony na miłośników ostrej jazdy w terenie z lekką nutką przegięcia i rzeźby na całego. Oryginalne pojazdy z dolnozaworowym silnikiem są prawie wymarłym gatunkiem. Te które wyglądają jak oryginał to zazwyczaj samochody z silnikami od Żuka lub Mercedesa. No i wtedy wpadła mi w oko mała "muszka" jaką jest DKW MUNGA. Pierwszy znaleziony pojazd nie stał się moim trafieniem gdyż opór żony był nie do przełamania. Zostałem postawiony przed widmem rozwodu i takie tam inne... Trzeba więc było zmiękczać grunt i czekać na kolejną okazję. Gdy pojawił się kolejny pojazd już nie odpuściłem.
Wielką pomocą w realizacji moich planów okazał się nasz forumowy kolega Gerard z Poznania. Sam jest posiadaczem MUNGi a że mój przyszły pojazd znajdował się właśnie w Poznaniu poprosiłem go o pomoc. Z wielkim zaangażowaniem odpowiedział na moją prośbę i w moim zastępstwie udał się pod wskazany prze ze mnie adres obejrzał samochód , zrobił mi parę zdjęć i ułatwił podjęcie decyzji KUPUJĘ!!!
Gerard jeszcze raz wielkie dzięki.
Po podjęciu decyzji zostało tylko umówić się z dotychczasowym właścicielem zorganizować lawetkę i jazda do Poznania. No i oto stałem się właścicielem samochodu z napędem na 4 koła rocznik 1959 i to na dodatek z oryginalnym dwu suwowym silnikiem.
Teraz zanim zabiorę się za remont DKW muszę wybudować mu nowy domek. Prace projektowe już trwają i jak wszystko pójdzie do jesieni stanie na moim podwórku nowy garaż będący domkiem dla mojej nowej miłości.
Zimą planuję zabrać się za remont w stylu "remont generalny". Oby sił i kasy starczyło. Ale "trzeba mieć marzenia aby mogły się spełniać".
Przed załadunkiem w Poznaniu




I ja szczęśliwy właściciel nowego pojazdu


Aby trochę pokazać możliwości tego małego pojazdu polecam zobaczyć filmik

najciekawsze ok 8-9 i potem 16 minuty, pływająca Munga

perkunas - 26 Luty 2015

No. będę śledził postępy. Od lat mi Munga chodzi po głowie.
Adam M. - 26 Luty 2015

A ja pierwszy raz w zyciu ja zobaczylem tutaj.
I to jeszcze 2 suw ?
No ale zgodne z tradycja DKW.

Balu - 26 Luty 2015

W jakich cenach to chodzi? Sprzet zajebisty.
andrzeja - 26 Luty 2015

Perkunas niedawno w Świecku była do kupienia ładna sztuka a nie tak dawno był do kupienia na lokal ebay-u w Chemnitz bardzo fajny egzemplarz. Ceny jak to się mówi są umowne. Widziałem za 1500Euro ale i są w podobnym stanie za 3-5 tys Euro. W Polsce widziałem 3 szt. 7000, 8900 i 13000. Generalnie cena porównywalna z ceną podrobionego "ruskiego napędowca".
Cubick - 27 Luty 2015

Powodzenia Andrzeju, pewnie będzie to perełka wsród innych Mung :wink:
andrzeja - 27 Luty 2015

Grzesiek postaram się aby właśnie tak było . Jak coś robić to porządnie .
andrzeja - 21 Sierpień 2015

Od ostatniego wpisu minęło sporo czasu ale bynajmniej nie dlatego, że nie chciałem a ciężko pracowałem. Co prawda na razie przy samochodzie nie zrobiłem nic, no nie zupełnie nic. Zdjąłem Mundze brezentową opończę i drzwi, ale po kolei.
Od wiosny rozpocząłem pracę przy bi trochę to trwało. Teraz domek wygląda tak

A dzisiejszego poranka Munga zamieszkała w swoim nowym domku i mam nadzieję, że teraz prace może nie szybko ale zaczną sukcesywnie posuwać się do przodu
:grin:
Więcej zdjęć z budowy garażu ciekawscy znajdą w albumie
https://picasaweb.google.com/108666614304309180269/BudowaGarazu2015?authuser=0&feat=directlink

pantah - 21 Sierpień 2015

garaż-dzieło sztuki
andrzeja - 26 Sierpień 2015

Dzięki Adaś. Starałem się aby jakoś tam wyglądał bo oprócz tego, że coś ma być funkcjonalne to powinno też ładnie wyglądać. Zawsze to wtedy i popatrzeć przyjemniej. :)
andrzeja - 2 Wrzesień 2015

Korzystając z pięknej pogody i faktu, że samochód ma już dach nad głową zabrałem się za jego remont. Na pierwszy ogień poszła plandeka. Przy pomocy proszku do prania szczotki jak to kiedyś nazywano ryżowej i karchera wyprałem całość w ubiegłą sobotę. O dziwo poszycie okazało się w całkiem dobrym stanie a po wypraniu ujawniło swoje tajemnice i nowy czysty kolor. Tajemnicą jest to że drzwi boczne przednie są z dwóch różnych parafii. Łatwo to zauważyć bo mają zupełnie inne kolory brezentu i to zupełnie inne niż cała opończa i tylne drzwi. Nic to przyjdzie impregnat to się chociaż trochę wyrówna a jak nie to będę mówił, że to są barwy maskujące i tak musi być.

Wczoraj zaś zabrałem się za rozbieranie samochodu. Część elementów po piaskowaniu od razu pomaluję proszkowo na jedynie słuszny kolor RAL6014 położę na półkę i będą czekać aż przyjdzie czas na ich ponowny montaż. Zdemontowałem więc stelaż od plandeki metalowe ramki od przednich drzwi. Te ostatnie trzeba poprostować i naprawić. Zdemontowałem też tylne zderzaki mocowanie kanistra oraz dokonałem selekcji części które luzem leżały w samochodzie.

Na początek spotkała mnie miła niespodzianka. W bocznej "baksie" nadwozia znalazłem monetkę z 1950r.

Przyjąłem to znalezisko jako dobry omen i mam nadzieję, że przyniesie mi szczęcie przy trudach odbudowy.
Zdemontowałem też siedziska i oparcia z siedzeń. Część stelaży będzie trzeba troszkę poprawić i uzupełnić w nich brakujące elementy.
I to właściwie tyle. Dziś trochę podziałam przy myciu filtra powietrza i rozruszaniu po zapiekanych i zardzewiałych śrub w elementach przeznaczonych do pierwszego rzutu piaskowania.

andrzeja - 2 Październik 2015

Prace przy samochodzie cały czas trwają. Właściwie skończyłem rozbieranie nadwozia. Na dzień dzisiejszy można by go w 4 chłopa zdjąć z ramy i np. odstawić na potem. Plan prac jest taki, że w tym roku skupiam się na podwoziu i mechanice a w przyszłym roku biorę się za blacharkę.

Części zdemontowane pojechał do piaskowania

i wczoraj wróciły do garażu

Teraz trzeba je sprawdzić podzielić na te, które już teraz można pomalować i na te które wymagają jeszcze spawania i naprawy.
W międzyczasie zabrałem się za remont prądnicy

oraz pompy paliwa, która jest właściwie pierwszą wyremontowaną w pełni częścią samochodu

Na portalach aukcyjnych kupiłem też parę nowych gadżetów

No to na dziś tyle. W przyszłym tygodniu napiszę coś o swoich przemyśleniach na temat "niemieckiej" roboty przy remoncie, który spotkał moją MUNGę w przeszłości..

Marcin3M - 11 Październik 2015

Miło popatrzeć na konkretne podejście do tematu. Czekam na dalsze wieści :wink:
andrzeja - 12 Październik 2015

Dziękuję za słowa uznania. Albo coś robić dobrze i porządnie albo lepiej nie robić nic. Prace cały czas trwają. Brakuje tylko czasu aby coś skrobnąć na stronie. Ale w tym tygodniu będą jakieś nowe wieści.
andrzeja - 13 Październik 2015

Zawsze uważałem niemiaszków za "porządnych" ale wraz z kolejnymi demontowanymi częściami z mojego samochodu moje zdanie o tym "porządku" nie co się zmienia. No bo jak można np. potraktować naprawę blacharską polegającą na naspawaniu na siebie 3 warstw kolejno wzmacniających podłogę samochodu lub nasmarowanie kila kitu na maskę aby ją wyrównać. O tym, że wszelkie śruby nie były oryginalnie nawet cynkowane nawet nie wspomnę. No cóż, to sprzęt wojenny więc kto wie ile czasu w warunkach bojowych pożyje. Fakt wszystkie śrubki od 6 wzwyż mimo tego dają się całkiem sympatycznie odkręcić ale M4 użyte do podłączenia przewodów elektrycznych musiałem odkręcać przy użyciu kluczyka 6mm i szczypiec morsa. Ktoś kto robił w przeszłości remont nie miał o tym zielonego pojęcia i stosował identyczne zasady jak u nas za "komuny". Szybko, byle jak a najlepiej na wszystko nalać mnóstwo farby, która wszystko zamaskuje. Nic to dam radę. Tyle, że spodziewałem się, że niemiecki sprzęt będzie łatwiejszy do zrobienia niż sprzęt radziecki. No fakt tutaj nikt śrub nie spawał lub nie zaklepywał młotkiem wiec chyba jednak niemiecka technika stała wyżej niż radziecka(trochę wyżej). :lol:
astride - 13 Październik 2015

No tak...Nie przez przypadek Polacy mają dobrą -w większości,- opinię rzetelnych fachowców. Zwłaszcza na obczyźnie ;)
andrzeja - 15 Październik 2015

Prace przy remoncie cały czas trwają. Z jednej strony rozbieram co się da z drugiej mniejsze detale reanimuję i restauruję tak aby gotowe czekały na swoja kolej na półce.
Ostatnio np. z 2 tylnych lamp dość poważnie nadgryzionych przez korozję zrobiłem 1 "pawie nową"



Dzięki drobnej pomocy "narzędzi prostych" zdemontowałem też nadwozie


Teraz trzeba będzie się zająć rozbieraniem podwozia. Pracy na zimę nie zabraknie ale jeżeli daje to satysfakcję to nie straszne mrozy i śniegi.

gerard - 15 Październik 2015

nie przesadzajmy z niemiecka precyzja.u mnie np.pudło na ktorym sa siedzenia jest troche skosnie przyaspawne wzgledem karoserii.a takiej ilosci szpachlu nie powstydzilby sie nawet polski lakiernik...he he także i u mnie-na masce.powiem tak.generalnie moja Munga takze nie jest prostopadle-równoległa.a sróbki rozkercaja sie u mnie tylko dlatego bezbolesnie- bo śa w ruchu.zwłaszcza te od zawieszenia.to zreszta nalezy do niezbyt mocnych stron tego samochodu.podobnie jak niesynchronizowana skrzynia biegow.a i daj do przetestowania pompę hamulcową bo musi byc w stanie idealnym żeby wychamowac bez wspomagania te 1200 kilogramow.aaa i gdybys cos kupował...daj znaka może także bede w potrzebie to taniej przesyłka i papierologia z niemiec taniej wyjdzie...powodzenia luzik

alle diabelski post mi wyszedł :evil: .666

andrzeja - 27 Październik 2015

gerard napisał/a:
gdybys cos kupował...daj znaka może także bede w potrzebie to taniej przesyłka i papierologia z niemiec taniej wyjdzie...powodzenia luzik


Gerard ja właściwie to co potrzebowałem to już kupiłem w Niemczech. Papierologii ani żadnych problemów z kupowaniem u Niemca nie zaobserwowałem. Jeżeli potrzebujesz jakiś namiar na używane lub nowe części zamienne daj znać chętnie się podzielę. Wiesz gdybym mieszkał w Twoich stronach to wspólne kupowanie miało by jakiś sens. Jednak mieszkam po drugiej stronie Wisły i i tak ktoś musiałby zapłacić za transport w Polsce. Koszty wysyłki z Niemiec do Polski są minimalnie wyższe albo i takie same jak w kraju.

Rozbieranie samochodu idzie w najlepsze. Prawdę mówiąc już niewiele z niego zostało do rozebrania


Są też już pierwsze odrestaurowane i pomalowane na gotowo części.




Poczekają teraz w kolejce do montażu całych zespołów. Jak rama z zawieszeniem pojedzie do piaskowania i malowania będę miał trochę czasu aby z małych puzzli złożyć większe puzzle, które za jakiś czas złożę w całość.

Contraband - 27 Listopad 2015

Jak tam sytuacja z realizacją projektu?
andrzeja - 30 Listopad 2015

Trochę dawno nie pisałem ale wynikało to tylko z dużej ilości prac jakie związane są z remontem. Po pierwsze wiec samochód jest już rozebrany do ostatniej śrubki. Całość została wypiaskowana i przygotowana do malowania . Część elementów będzie pomalowana proszkowo inne będą ocynkowane. Naprawiłem też uszkodzone w czasie demontażu mocowania wahaczy. W międzyczasie zamówiłem brakujące elementy takie jak silenbloki, gumowe osłony, łożyska itp.Wszystko to czeka aż wszystkie elementy wrócą z malowania i cynkowania i będę mógł zabrać się za składanie poszczególnych elementów w większe które następnie powrócą na swoje właściwe miejsce.




Mimo, że pierwotnie miałem tego nie robić rozebrałem silnik. Blok po wypiaskowaniu zostanie pomalowany na nowo zrobiony zostanie też szli górnej powierzchni pod uszczelkę głowicy oraz sama głowica też zostanie przeszlifowana. Oględziny silnika pokazały, że trzeba będzie też lekko przehonować cylindry i w zależności od pomiarów być może zmienić pierścienie. Na marginesie zauważyłem, że niemieccy specjaliści robiący w 1075r. remont silnika pomalowani na nowo blok kładąc farbę na stary bród( a ja myślałem głupi, że to tylko u nas tak się robiło).
Jak dobrze pójdzie w grudniu postaram się zmontować podwozie na tyle aby można było je postawić na kołach obutych w nowe opony. Zanim to jednak nastąpi muszę jeszcze doczyścić ramę i pomalować ją tak aby pięknie wyglądała.

MW-750 - 1 Grudzień 2015

Dobra robota - ale maluj wszystko od razu bo po piaskowaniu wilgoć z powietrza szybko atakuje i rdza wychodzi w mgnieniu oka. Felgi najlepiej pomalować proszkowo - trwalsza farba i lepsza odporność na uszkodzenia.
andrzeja - 1 Grudzień 2015

Dzięki za dobre słowo. Wszystko poszło już do malowania tak więc ruda się nie załapie. Zdjęcia mają już troszkę bo nie zawsze mam czas aby coś popisać w temacie. Więcej zdjęć można znaleźć w albumie:
https://picasaweb.google.com/108666614304309180269/MojaMUNGA4?authuser=0&feat=directlink
Miłego oglądania.

Contraband - 1 Grudzień 2015

Super galeria, fajnie pooglądać - i teraz mogę sobie wyobrazić ogrom pracy i wiedzy potrzebnej do ogarnięcia tematu :)
emek2 - 1 Grudzień 2015

Andrzeju a powiedz jak z wydechem w tym sprzęcie? Masz cały i kompletny czy bedziesz cos kombinował? Pytam bo szukam całości do IFY f9 i tak się zastanawiam czy ktoś jest w stanie to dorobić czy raczej marne szanse ?
andrzeja - 1 Grudzień 2015

Wydech teoretycznie mam ale słaby. W Niemczech można kupić nowy za 450 Euro. Zapewne będę coś szukać u nas ale to dopiero w przyszłości. Jeżeli masz jakiś pomysł to chętnie skorzystam.
gerard - 1 Grudzień 2015

a jakies pomysly na opony...bo mi się koncząi wzasadzie szukam
andrzeja - 1 Grudzień 2015

Opony kupiłem w Niemczech nowe wyszły z przesyłką po102,50 €. W Polsce jedyne dostępne od Jeppa są po prawie 600 zł. Są dostępne tańsze ale z szosowym bieżnikiem.
andrzeja - 13 Grudzień 2015

Kupione w Niemczech opony założone są już na odnowione koła a te wyważone:

Rama też już została pomalowana. Najpierw podkład reaktywny potem zwykły i 2 warstwy lakieru:


Wrócił też z remontu rozrusznik oraz prądnica, Gotowe są też rzeczy które miały być pocynkowane.


To co miało być pomalowane proszkowo też już jest gotowe.


Teraz można będzie wreszcie zacząć składać samochód do kupy.

Contraband - 13 Grudzień 2015

Robi się coraz ciekawiej :)

I weź się teraz człowieku połap co do czego np z tych gratów z ocynku.. :wink:

A jak tam silnik? Robiłeś już remont?

andrzeja - 13 Grudzień 2015

Z silnikiem jest tak, że po za przeszlifowaniem powierzchni pod uszczelkę(już zrobione) i przeszlifowaniu głowicy oraz honowaniem cylindrów nie trzeba będzie nic więcej robić. Z honowaniem umówiłem się wstępnie z Kaziem ale musi jeszcze dokupić brakujące szczotki. Reszta gratów do silnika jest gotowa i trzeba będzie tylko złożyć całość do kupy.
Wiesz jak się dobrze zastanowić to sam nie wiem jak się rozebrać z tą kupką cynkowanych części, ale jak się oddzieli typowe śruby to reszta da się przypisać do konkretnych części. Na szczęście mam katalog części i bardzo dużo zdjęć więc jakoś się uda to wszystko opanować. Ale zabawy nie zabraknie.

Kaz - 13 Grudzień 2015

andrzeja napisał/a:
Z honowaniem umówiłem się wstępnie z Kaziem ale musi jeszcze dokupić brakujące szczotki.
Szczotki / kamienie jak tam zwał już jadą Andrzeju, tak wiec na sobotę zapraszam ;)
Pięknie zaczyna to wyglądać, Andrzeju Ty to umisz remontować stare maszyny!
Hmm, w takim tempie to i na Kaziuki zdążysz :)

andrzeja - 13 Grudzień 2015

Z zaproszenia oczywiście skorzystam. Gdyby nie R75 Wojtka które ma przepłynąć w marcu to kto wie. Dzięki za dobre słowo Kaziu. Zawsze mówiłem że albo coś robić dobrze albo nie robić wcale.
pantah - 13 Grudzień 2015

Hmm, w takim tempie to i na Kaziuki zdążysz :) [/quote]

to ja przyjadę TOYOTĄ :szok: :rotfl:

Balu - 13 Grudzień 2015

Super a co do ocynku to właściciel dobrze wie....
andrzeja - 22 Grudzień 2015

Okres przedświąteczny ze swoimi zakupami, prezentami, choinka itp. pracami domowymi nie sprzyja pracy przy samochodzie niemniej jednak nie oznacza, że prace ustały.
W wolnych chwilach zmontowałem tablicę z przełącznikami, do klapki schowka zamontowałem oryginalny zamek do którego dorobiłem nowy kluczyk, oraz zmontowałem linkę do hamulca ręcznego.


Korzystając z zaproszenia Kazia, a przy okazji aby trochę się wykpić od prac domowych, odbyłem podróż do miasta Kaziowego i tam Kaziu zrobił mi honowanie cylindrów.

Niestety po honowaniu okazało się, że co najmniej trzeba będzie zamówić nowe pierścienie tłokowe. Luz na zamkach ok 2-2,5 mm jest delikatnie rzecz nazywając za duży.

Spróbuję jeszcze poszukać w Białymstoku może da się gdzieś wstawić tuleję pod oryginalne tłoki wówczas wszystko było by naprawdę super. Niestety zakup nowych tłoków ze względów finansowych nie wchodzi w grę. Ok 500 Euro za komplet tłoków to troszkę przy bogato jak na mój budżet.

Marcin-organiza - 22 Grudzień 2015

Andrzej a pokrycie cylindra Niclasem ?
andrzeja - 22 Grudzień 2015

Marcin-organiza napisał/a:
Andrzej a pokrycie cylindra Niclasem ?

A gdzie to można zrobić? Może ktoś z kolegów wie gdzie można TANIO przetulejować cylindry albo dorobić dobrej jakości tłoki.

nagar - 22 Grudzień 2015

Jakie wymiary maja tłoki ?
Podaj wymiar od góry tłoka do osi sworznia.
denko płaskie ?

andrzeja - 22 Grudzień 2015

nagar napisał/a:
Jakie wymiary maja tłoki ?
Podaj wymiar od góry tłoka do osi sworznia.
denko płaskie ?


A więc po kolei. Tłoki maja denka lekko wypukłe ok 3,5 mm.
Wszystkie tłoki mają średnica nominalna 74,93 cylinder 1 .fi.75,27mm, cylinder 2i 3 fi.75,20mm. Wysokość od górnej krawędzi do osi sworznia fi.20mm wynosi 43mm. Całkowita wysokość tłoka 96,62mm długość krawędzi 93mm, w każdym są po 2 okna i 3 pierścienie

pantah - 22 Grudzień 2015

a może by tak wymiana na czterosuwa :twisted:

(tanio, lepiej, fajniej ,więcej mocy i momentu)

nagar - 22 Grudzień 2015

Podobno pasuje silnik od któregoś Opla Kadetta.
Z tłokami cieniutko tylko orginał.

pantah - 22 Grudzień 2015

i mniej dwusuwowego" wrzasku"
astride - 22 Grudzień 2015

tyle serca w renowację i skundlenie? :| Wydaje mi się,że Andrzej chce zostać przy oryginale? :oops:
andrzeja - 22 Grudzień 2015

pantah napisał/a:
i mniej dwusuwowego" wrzasku"

Kolega to umie doradzić :P Ale mi się ten wrzask podoba :P

andrzeja - 22 Grudzień 2015

astride napisał/a:
tyle serca w renowację i skundlenie? :| Wydaje mi się,że Andrzej chce zostać przy oryginale? :oops:

Nie widzę innej drogi tylko oryginał. Ciekaw jestem jak by Adaś wyglądał na swoim motocyklu z silnikiem od np. R100 i co by wtedy doradzał. A może Adaś do Junaka założysz silnik od Hondy albo chociaż Tryumpha :figielek:
Zresztą znalazłem rozwiązanie mojego problemu. W myśl zasady szukajcie a znajdziecie, poszukałem i znalazłem i to w swoim garażu. Przypomniało mi się że z samochodem dostałem drugi silnik tylko że to miała być 900ka. Patrzę a to nie 900ka tylko 1000cka i to z cylindrami nonajzwyklejsnominalnymii Wypiaskuję pomaluję i zrobię szlif pod moje tłoki. Na pewno będzie taniej i dużo lepiej. :hejka:

pantah - 22 Grudzień 2015

mądrego to i dobrze posłuchać :oops:

z tym czterosuwem to mi się tak tylko wymkęło :oops:

andrzeja - 22 Grudzień 2015

pantah napisał/a:
mądrego to i dobrze posłuchać :oops:

z tym czterosuwem to mi się tak tylko wymkęło :oops:

I żeby mi to było ostatni raz :nono:

gerard - 22 Grudzień 2015

nie....nooo...ten czterosów wcale nie jest taki zły...
andrzeja - 22 Grudzień 2015

Nie mówię że jest zły ale ja chcę oryginalnego smroda.
Marcin-organiza - 22 Grudzień 2015

andrzeja napisał/a:
Marcin-organiza napisał/a:
Andrzej a pokrycie cylindra Niclasem ?

A gdzie to można zrobić? Może ktoś z kolegów wie gdzie można TANIO przetulejować cylindry albo dorobić dobrej jakości tłoki.


Mówisz i masz...
http://www.nicasil.com/index.php
a tu jeszcze link do kolegów z innego forum:
http://forum.supermoto.pl...asil-gdzie.html

Mysle ze najlepiej pogadac z kims kto zajmuje sie motocrosem bo tylko tam wystepuje w szerszym zastosowaniu warczacy zweitakt...

Cubick - 23 Grudzień 2015

Ciekawa sprawa z nicasilem :twisted: Od razu pomyślałem o moim uralcu. Tylko ta cena...
andrzeja - 26 Grudzień 2015

Przed Świętami zdążyłem jeszcze złożyć resory.


Boston - 26 Grudzień 2015

Nie myślałeś o przekładkach z taśmy teflonowej miedzy piórami zamiast smaru?
andrzeja - 26 Grudzień 2015

Resory mocowane są w kieszeniach a niemiaszki zostawili bardzo mało miejsca. Nawet niewielka zmiana ich grubości może sprawdzić że nie będę mógł ich zamontować. Ale kiedyś o tym myślałem.
andrzeja - 14 Styczeń 2016

Czas leci nieubłaganie. Zima i mrozy mają swoje prawa i nie sprzyjają pracy w garażu szczególnie jak temperatura spada do -10/-20st.C. Mimo więc, że rama jest pomalowana, resory złożone nie zamontowałem ich na swoje miejsce. Na szczęście na zimny czas mam do dyspozycji cieplutki kąt w garażu żony. Zająłem się więc składaniem zespołów tj. dyferencjał, piasty kół z wahaczami i innymi drobnymi acz absorbującymi wiele czasu zajęciami.
Na początek złożyłem dyfer:
Niestety gdy byłem na finiszu składnia spotkała mnie niemiła niespodzianka. Okazało się, że jeden z gwintów w korpusie uległ zerwaniu. Na szczęście na półce leżał zestaw do regeneracji takich uszkodzeń i po 10 minutach problem był rozwiązany pozytywnie:

Następnie na warsztat poszły cylinderki hamulcowe do których dorobiłem nowe tłoczki z nierdzewki.

Gdy cylinderki były już gotowe zabrałem się za montaż piast i wahaczy:

c.d.n.

jbr - 14 Styczeń 2016

Stanowczo z Jurkiem zawyżacie poziom, jeszcze chwila i nie będę tu zaglądał :wink:
andrzeja - 21 Styczeń 2016

jbr napisał/a:
Stanowczo z Jurkiem zawyżacie poziom, jeszcze chwila i nie będę tu zaglądał :wink:

Oj tam Jacku. Ja tylko staram się dorównać kroku Tobie. luzik

Po przerwie weekendowej poświęconej na spotkanie z przyjaciółmi w Łajsie na "Zimnych Szprychach" trzeba było powrócić do konsekwentnego składania pojazdu.
Tak więc złożyłem przekładnię kierowniczą.


Co prawda nie jest ona skończona ale to tylko dlatego, że pracę przy niej można uznać za zakończoną dopiero po zamontowaniu w ramie, a na to puki co jest troszkę zbyt zimno.

pantah - 21 Styczeń 2016

gumy jednak pasowały?
andrzeja - 21 Styczeń 2016

Niestety nie były mniej więcej 3 krotnie mniejsze. Walcową gumę ściągnąłem z Niemiec a harmonijka to jakaś uniwersalna guma ze sklepu motoryzacyjnego.
gerard - 21 Styczeń 2016

propnuje tobie skręcić śróby tego sprzęgiełka oraz śróbe skrecającą wielkolin ...naklej.okazuje sie ze lubią się rozkręcać.ja miłem taki przypadek i kolega także.he he delikatnie powieksza sie luz na kierownicy...
andrzeja - 21 Styczeń 2016

Śruby są skręcone na klej a po za tym są zabezpieczone zaginanymi blaszkami więc raczej nie powinno być z tym żadnego problemu. Ale dzięki za dobrą radę.
andrzeja - 24 Styczeń 2016

Prace nad Mungą cały czas posuwają się do przodu. Może nie są to tak spektakularne prace jak silnik,dyferencjał czy skrzynia biegów ale zawsze projekt posuwa się do przodu. Duo czasu zajmują prace, których nie widać ale bez ich wykonania samochód nie pojedzie. W tak zwanym między czasie skończyłem renowację ręcznej pompy paliwa.



Założyłem też gumowe osłony na półośki napędowe. Dzięki temu całe wahacze są już gotowe do zamontowania w ramie i trafiły do zimnego garażu gdzie będą czekać na zamontowanie ich do ramy.

Contraband - 25 Styczeń 2016

A jak skrzynia? Przeglądałem Twoją galerię i chyba skończyło się na myciu i wymianie oleju?
andrzeja - 25 Styczeń 2016

Do tematu skrzyni zbliżam się nieuchronnie. Niestety będzie trzeba ją rozebrać usunąć wykwity rdzy i wymienić łożyska. Nie przepadam za tym ale nie będę miał wyjścia. Zwłaszcza na ośkach wodzików jest na tyle dużo rdzy że biegi nie bardzo chcą wejść na swoje miejsce. Na razie jednak zabrałem się za silnik a skrzynię zostawiam na przyszły tydzień.
Contraband - 25 Styczeń 2016

A jak jest z częściami do silnika czy skrzyni? To jest dostępne?
Kaz - 25 Styczeń 2016

Andrzeju "niemiaszki" wpadną w wielkie kompleksy jak zobaczą co wyczyniasz :)
andrzeja - 26 Styczeń 2016

Contraband napisał/a:
A jak jest z częściami do silnika czy skrzyni? To jest dostępne?

Z częściami wszystkimi nie tylko do silnika czy skrzyni nie ma najmniejszego problemu. Dostępne są zarówno nowe jak i używane części. Jedynym problemem jest kurs Euro.

andrzeja - 26 Styczeń 2016

Kaz napisał/a:
Andrzeju "niemiaszki" wpadną w wielkie kompleksy jak zobaczą co wyczyniasz :)


Tu Kaziu masz rację. Na niemieckim forum poświęconym Mundze http://74295.homepagemodu...iebe-Munga.html najpierw pisali, że bardzo dużo pracy mnie czeka potem, że w tym tempie to na Święta Bożego Narodzenia wyjadę z garażu a na wiosnę wstawią mi swoje samochody do roboty a teraz po ostatnim zamieszczeniu zdjęć pisali pisać w ogóle. :lol: No ale cóż to już jest ich problem. Ja robię swoje i już. :figielek:

gerard - 26 Styczeń 2016

a nie byłem na tym forum....a robią moze jakies zjazdy...zloty? mozliwe ze bym sie wybrał.ha.moze pojechalibysmy razem?i podadali jak niemiec z polakiem...he hechetnie bym popatrzył na inne mungi bo niewiele jeest okazji do takich spotkan w polsce,myslalem nawet o organizacji takiego zlotu posiadaczy tych słodziaków z dkw
Marcin3M - 29 Styczeń 2016

Witam,

jak by było potrzebna jakieś trudne, techniczne tłumaczenie na niemiecki to oferuje swoja pomoc. Jeżeli trzeba za Odrę zadzwonić, coś na szybko dopytać, wyjasnić to też nie ma sprawy. Dajcie znać. Robota wasza po prostu wzorowa :okok:

andrzeja - 1 Luty 2016

Marcinie bardzo Ci dziękuję za deklarację pomocy. Jeżeli pozwolisz to na pewno w najbliższym czasie z niej skorzystam.
andrzeja - 2 Luty 2016

Kolejny tydzień prac nie obfitował może w jakieś spektakularne prace ale stopniowo małymi kroczkami przybliżył do mimo, że nadal odległego ale zawsze końca prac.
Skończyłem, no prawie skończyłem prace nad galanterią samochodu. Złożone lamy i lampki czekają jedynie na powrót z polerowania szkieł i montaż żarówek

Zregenerowałem i złożyłem pompę hamulcową.

Odnowione też jest lusterko

Czeka też na montaż na silniku prądnica:

Części silnika, który nie będzie użyty do samochodu zostały skręcone do "kupy" i teraz na półce w garażu będą czekać na "lepsze czasy" :

Zmontowałem też przetwornicę prądową i aparat zapłonowy:


Contraband - 9 Luty 2016

A jak przygotowywałeś te drobiazgi - wszystkie były malowane proszkowo czy pistoletem też ? Odlewy aluminiowe np prądnica dawałeś do szkiełkowania?
andrzeja - 9 Luty 2016

Pistoletem jak na razie pomalowałem tylko ramę. Wszystkie pozostałe elementy po wypiaskowaniu pomalowałem farbą proszkową na podkładzie. Dzięki temu teraz nawet jak obije się "kolor" zostaje szary podkład i rdza nie ma dostępu. Większość elementów aluminiowych została wypiaskowana a następnie wyszkiełkowana. Prądnica i sporo innych elementów po rozebraniu na części pierwsze ocynkowałem na biało.
andrzeja - 9 Luty 2016

Czas niestety nie stoi i nie czeka. Trzeba więc zakasywać rękawy i składać moją MUNGĘ.
W ubiegłym tygodniu złożyłem nagrzewnicę powietrza w kabinie:


Zamontowałem mieszadło oleju wraz z jego cięgnowym napędem oraz zamontowałem po wcześniejszym sprawdzeniu czujnik poziomu paliwa-po wymianie drutu oporowego działa:


Cały zbiornik gotowy do zamontowania w samochodzie musi teraz poczekać aż zrobiona zostanie karoseria.
Złożyłem też do "kupy" lampę szlakową:

W sobotę jako, że mrozów już nie ma a jest wręcz wiosenna pogoda udałem się do garażu i to co się dało zacząłem montować do ramy. Oto etap sobotnich prac:

Teleskopy kupiłem nowe. Okazało się, że pasują od osobowego Volvo z końca lat 80i początku 90-tych. Koszt 1 teleskopu ok. 30-40 zł. Nie opłacało się więc bawić i regenerować starych oryginalnych:

Całość na koniec soboty wyglądała tak:

gerard - 9 Luty 2016

a prosze przybliż mi dane na te amotryzatory.mam jeszcze jeden zapasowy ale dobrze wiedziec jaki jest współczesny zamiennik.
andrzeja - 10 Luty 2016

gerard napisał/a:
a prosze przybliż mi dane na te amotryzatory.mam jeszcze jeden zapasowy ale dobrze wiedziec jaki jest współczesny zamiennik.

A proszę Ciebie bardzo.

Stare oryginalne amortyzatory i nowe pochodzące z Volvo 240,260 rocznik 74-93, zamienniki. Minimalnie są dłuższe ale nie oszukujmy się zawieszenie na resorze nie ugina się aż tyle aby nie dały rady. Na allegro lub olx znajdziesz amortyzatory różnych producentów. Ja mam takie:

http://archi.inosak.org/i...53758735_1.html

andrzeja - 16 Luty 2016

W ubiegłym tygodniu zamontowałem oryginalne przewody zasilające silnik w paliwo


Ponieważ przyszły zamówione przewody hamulcowe trzeba było wykonać na nowo całą instalację hamulcową. Ponieważ ze starych przewodów tylko 2 nadawały się do wykorzystania pocynkowałem je i wróciły na swoje pierwotne miejsce.


W piątek zacząłem też składanie silnika:

Dla przypomnienia jakiś czas temu zmontowałem zbiornik paliwa. Włożyłem do niego oryginalne mieszadło, które działa co widać na filmiku zrobionym przez mojego brata Jurka- dziękuję Ci bracie :kwiatek:

Kaz - 22 Luty 2016

Przyłożyłem i ja swoje palce do Mungi :) , a konkretnie do lampek, przed i po:

Tak, to dokładnie te same szkło ;)
A tu reszta:
https://picasaweb.google.com/104718886140570529388/MungaLampy

andrzeja - 22 Luty 2016

Tak Kazio zrobił kawał dobrej roboty. Myślę że szkiełka nie wyglądały tak ślicznie jak dzięki pracy Kazika. Wielkie dzięki Kaziu :brawo:
andrzeja - 23 Luty 2016

W tamtym tygodniu skupiłem się na kończeniu silnika. Tak na prawdę jest już gotowy. Do pełni szczęścia zostało sprawdzenie ustawienia zapłonu i zamontowanie 1 przewodu do świece. Metalowy ekran pękł i muszę go polutować co zrobię w najbliższym czasie.
Ponieważ nie miałem przewodów odpowietrzających pomyślałem, pokombinowałem wykazałem się odrobiną kreatywności i kupiłem 2 przewody zasilające do wody(takie do podłączenia kranu) i z nich wykonałem pełnowartościowe elementy samochodowe.


Zamontowałem też oryginalny gaźnik:


Silnik wygląda na ten moment tak:


c.d.n.

rafal_zuk - 23 Luty 2016

andrzeja napisał/a:

Ponieważ nie miałem przewodów odpowietrzających pomyślałem, pokombinowałem wykazałem się odrobiną kreatywności i kupiłem 2 przewody zasilające do wody(takie do podłączenia kranu) i z nich wykonałem pełnowartościowe elementy samochodowe.


Niestety ale nie będą służyły zbyt długo .
Materiał z jakiego są zrobione nie jest odporny na działanie oleju i paliw ( a nawet oparów tych płynów ) .

andrzeja - 23 Luty 2016

Być może ale te przewody służą do odpowietrzenia aparatu w którym nie ma oani oleju ani oparów paliwa. No ale czas pokaże.
Artur. - 23 Luty 2016

Andrzej jak dla mnie to rewelacja. Pełen szacun.Kawał dobrej roboty i serca :brawo: :brawo:
andrzeja - 24 Luty 2016

Artur. napisał/a:
Andrzej jak dla mnie to rewelacja. Pełen szacun.Kawał dobrej roboty i serca :brawo: :brawo:

Bardzo dziękuję. Ale wiesz to wszystko z lenistwa. Nie lubię robić czegoś dwa razy. :)

Contraband - 14 Marzec 2016

A jak tam po oględzinach skrzyni?
andrzeja - 16 Marzec 2016

Dawno nic nie pisałem ale złożyło się na to parę powodów. Na wstępie zdementuję wszelkie nieprawdziwe doniesienia. Nie zrezygnowałem z projektu walczę nadal chociaż troszkę przez tą skrzynię biegów tępo nieco zwolniło. Skrzynia nie jest moim ulubionym elementem samochodu. Powiem więcej podchodziłem do niej jak do jeża. Na początku miałem nadzieję, że może nic nie będzie trzeba robić a moja skrzynia będzie działać. Niestety byłem głupi wierząc w to. Okazało się, że trzeba ją rozebrać i złożyć na nowo. Po pierwsze wszędobylska rdza powodowała, że wodziki nie chciały zmieniać biegów, po drugie podczas obracania jakoś to wszystko strasznie ciężko się kręciło po trzecie po wstępnych oględzinach okazało się, że jedno kółko zębate jest pęknięte. Jednym z powodów dla, których robota trochę stanęła było właśnie to nieszczęsne kółko. Na szczęście w Stolicy znalazłem miłośnika Mung, który miał potrzebne mi kółeczko ale trochę czasu to mi zajęło. Po za tym obudowę dałem do piaskowania a to tez troszkę czasu zajęło, sytuacja rodzinna(imieniny żony, moje urodziny i takie tam inne sytuacje też wpłynęły na opóźnienia w pracy. Na szczęście mam już rozebraną skrzynię biegów, koła zębate i wałki są poczyszczone, zakupiłem wszystkie niezbędne łożyska uszczelniacze, pocynkowałem też niezbędne do montażu śrubki i od kolegów z Niemiec dostałem super literaturę z rozrysowanymi częściami. Dlatego też dziś mam w planie zabrać się za składanie skrzyni do kupy. Trzymajcie kciuki.
Parę zdjęć dla zobrazowania sytuacji:



cdn.

Cubick - 16 Marzec 2016

Czymamy kciuki :) doczekać się nie mogę zobaczenia tego cuda na żywo ;)
gerard - 16 Marzec 2016

czy to czasem nie....skończone zęby biegu wstecznego?
andrzeja - 17 Marzec 2016

gerard napisał/a:
czy to czasem nie....skończone zęby biegu wstecznego?

Trochę zużyte to prawda, ale w innych skrzyniach widziałem jeszcze w dużo gorszym stanie. Cóż u naszych zachodnich sąsiadów umiejętność posługiwania się sprzęgłem i niesynchronizowanymi biegami nie jest zbyt dobrze rozwinięta. :grin:

andrzeja - 17 Marzec 2016

Cubick napisał/a:
Czymamy kciuki :) doczekać się nie mogę zobaczenia tego cuda na żywo ;)

Pierwsze podejście do skrzyni biegów nie zostało zakończone sukcesem. Czterogodzinna walka z "niemiecką" materią została zakończona połowicznie. Dziś walki ciąg dalszy.
Też Grzesiu chciałbym etap mechaniki mieć już za sobą. Ale jeszcze jakiś czas to potrwa.

gerard - 17 Marzec 2016

co do wstecznego to wszystkie mungi ktore znam mialy skoncziny wsteczny.w takim stanie jeszcze troche to pochodzi ale wsteczny moze wyskaiwac.przynajmniej u mnie tak było i choroba postepowała.po roku nastąpiła dezaktywacja zupełna i musiałem dorobic nastepce. teraz jest ok.skrzynia w Mundze należy posługiwac sie z wyczuciem,z 1 łatwo można zaliczyc wsteczny....brrrr a 1 z kolei -przynajmniej u mnie -nalezy wkleszczac nijako przez 2.o niskich obrotach silnika nawet nie wspomne. a co do uszczelniania skrzyni to zasadziłem dodatkowy oring od strony sprzęgła żeby ograniczyc mozliwość wtcieku.to także jest bardzo popularna usterka w tych Unionach.zwróc takze szczegolną uwagę przy montażu i regulacji przesówki reduktora...bo dostęp -po montażu-do tego mechanizmu jest dramatyczny.powodzenia :]
andrzeja - 17 Marzec 2016

Gerard a mógłbyś rozwinąć temat regulacji przesuwki reduktora.
gerard - 17 Marzec 2016

ustawic przesowke tak zebyś miał całkowitą pernoscia załączała reduktora.gdzies mam fote.i chodzo i 5 mm w prawo lub lewo ....znajde wkleje.linka przy tym musi zapewnic suwliwosc bez oporow.wiecej nie pamietam .poszukam fote
andrzeja - 17 Marzec 2016

Ok. Czekam niecierpliwie na zdjęcie.
andrzeja - 21 Marzec 2016

Witam Panów a może i Panie zainteresowanych moim tematem.
Walka ze skrzynią trwa a właściwie to na chwilę się zatrzymała. Sprawcą zatrzymania jest sugestia ze strony Gerarda co do stanu kółka biegu wstecznego. Pomyślałem pooglądałem i zamówiłem nowe koło w Niemczech. Lepiej zrobić teraz niż za chwilę znowu wyciągać skrzynię i ją rozbierać. Trudno trochę będę musiał poczekać ze skończeniem skrzyni ale za to z każdym dniem poznaję coraz to nowe jej tajemnice. Już np. odkryłem, że miałem źle założone kamienie w synchronizatorach co powodowało by, że synchronizatory nie działały by wcale albo były by cokolwiek upośledzone w działaniu. Dobrze jest tak w pewnym momencie nabrać oddechu i przemyśleć to co się zrobiło. Na szczęście kółko z synchronizatorem jest jeszcze na wierzchu i usunięcie pomyłki nie stanowi większego problemu. Gorzej by było z kółkiem zamontowanym już do skrzyni.
Aby zabić czas śledzących watek zamieszczam zdjęcia ilustrujące naprawy obudowy skrzyni biegów.
Po pierwsze wymieniłem tulejki wycisku sprzęgła:

Naprawiłem otwór rewizyjny koła zamachowego:

Ponieważ jeden z otworów na śruby mocujące rozrusznik przestał być okrągły a stał się zbliżony do jajeczka, postanowiłem to naprawić i wstawić odpowiednią tulejkę:

cdn.

Cubick - 22 Marzec 2016

Eh Gerard, nie opóźniaj ;)
andrzeja - 22 Marzec 2016

Grzesiu ja tam w sumie jestem zadowolony. Opóźnienie jakoś nadrobię a dzięki sugestii Gerarda mam nadzieję zaoszczędzę sobie kłopotów w przyszłości. :grin:
andrzeja - 30 Marzec 2016

Czekając na zamówione części zamontowałem do skrzyni to co się dało i wygląda to teraz tak:


Przyszły też do mnie dodatkowe osłony chroniące przeguby przed błotem. Było z nimi trochę zabawy aby je nałożyć na swoje miejsce ale udało się. Na przednich półośkach już są na swoim miejscu. Aby nałożyć je na tył będę musiał troszkę porozbierać więc zostawiłem ta przyjemność na później.
Parę zdjęć obrazujących nakładanie gum:


andrzeja - 12 Kwiecień 2016

Dawno mnie tu nie było ale bynajmniej nie oznacza to, że niczego nie robiłem. Przeciwnie prowadziłem nierówną ofensywę z przeważającymi siłami skrzyni biegów. Długotrwający bo prawie miesięczny wczoraj zakończył się pokonaniem skrzyni i zakończeniem jej remontu. Walka była ciężka i nierówna. Podstępna skrzynia co chwilę wyciągała swoje armaty aby pokonać mnie w otwartym boju. Ponad 20 ataków skończyło się moją porażką, ale nadszedł ten dzień gdy poznałem cały szyfr a moja "enigma" zaczęła go czytać. Skrzynia nie miała wyjścia musiała ulec. Teraz mogę taką skrzynkę rozebrać w 0,5 h i złożyć w godzinę. Ćwiczenie czyni mistrzem. Reasumując skrzynia się kręci, ma nowe łożyska i nowe kółko do wstecznego. Biegi wchodzą lekko i pewnie. Należy mieć nadzieję, że bez większego problemu samochód będzie przemieszczać się zarówno do przodu jak i do tyłu a w razie potrzeby reduktor w znaczący sposób zwiększy jego właściwości jezdne.
Kolejnym krokiem będzie zamontowanie skrzyni biegów w ramie i podłączenie napędów, zamontowanie silnika i dopasowanie układu wydechowego. Ale to raczej będzie miało miejsce w następnym tygodniu bo w tym muszę opanować 10m3 drewna jakie pojawiło się na moim podwórku. Jak by nie patrzeć zima idzie a Indianie zaczynają zbierać chrust na zimę. :wink: cdn...

Jerzy - 12 Kwiecień 2016

Nie ma znaczenia ile bitew się przegra. Istotne by kampania zakończyła się sukcesem. Gratulacje. :brawo: :brawo: :okok:
Cubick - 12 Kwiecień 2016

Niezłe puzzle :) Skośne zeby jak w Ifie, będzie cicho..
gerard - 12 Kwiecień 2016

-chyba ze zapniesz reduktor to wtedy troche wyje...ale przyznam że skrzynia biegow w Mundze to chyba jeden z najlepszych elementów.poza wsteką i wyciekiem od strony sprzęgła.
ja tam jestem zadowolony a i tobie tego życzę Andrzeju

andrzeja - 13 Kwiecień 2016

Dzięki Panowie za dobre słowa. Życie pokaże jak skrzynka będzie sprawowała się w eksploatacji. Mam nadzieję, że nie będzie z nią więcej kłopotów.
Wiesz Gerard ten reduktor jest niemal identyczny z tym, który mam w Zundappie. Tam aż tak bardzo nie wyje chociaż rzeczywiście skrzynia jest głośniejsza z zapiętym reduktorem niż gdy się go odłączy. Proste zęby muszą być głośniejsze to już taka ich natura. :lol:

Contraband - 7 Maj 2016

Co tam słychać w temacie?
andrzeja - 8 Maj 2016

Contraband napisał/a:
Co tam słychać w temacie?

Mam nadzieję, że zdjęcia odpowiedzą na Twoje pytanie. Jutro opis słowny :razz:

andrzeja - 9 Maj 2016

Cześć wszystkim obserwatorom i sekundantom mojego pojedynku(a raczej współpracy) z niemiecką myślą techniczną.
Jak więc widać prace przy Mundze zmierzają nieuchronnie do końca(taki żarcik :lol: ). Dużo wody jeszcze upłynie w Supraśli(rzeka płynąca przez moją miejscowość) zanim będę mógł poruszać się po okolicznych drogach. Niemniej jednak pierwszy etap, czyli restauracja podwozia niechybnie ma się ku końcowi. W sobotę zamontowałem też płyty pancerne chroniące silnik, skrzynię biegów i dyferencjał. Jutro będę wraz z Kolegą Wojtkiem ustawiał zbieżność i zostanie właściwie zamontowanie układu wydechowego. Na razie jednak dałem do malowania proszkowego elementy mocujące je do ramy i muszę poczekać aż malarnia proszkowa zmieni ich kolor na czarny. Mentalnie przygotowuję się do prac blacharskich, które zamierzam rozpocząć w przyszłym tygodniu.
Wczoraj poskakałem sobie po ramie i mile się zaskoczyłem amortyzacją jaką oferują resory. Na pierwszy rzut oka i z tego jak to wyglądało przed remontem wydawało mi się, że cały układ będzie sztywny i samochodem będzie można się poruszać niczym wozem drabiniastym czując każdy kamień i wybój, który zazwyczaj z Nienacka wskakuje pod koła pojazdu. A tu nic z tych rzeczy. Całość jest przyjemnie się ugina i bez skakania wraca do stanu pierwotnego. Mam nadzieję, że nie będzie to ostatnie miłe zaskoczenie, które zaoferuje mi odremontowana Munga.
Pozdrawiam Andrzej. c.d.n.

andrzeja - 15 Maj 2016

W tamtym tygodniu wstępnie kolega Wojtek ustawił zbieżność w samochodzie. Parę zdjęć z tej ekscytującej operacji:

Dokładnej korekty można będzie dokonać po założeniu nadwozia i odbyciu jazd próbnych, ale to za jakiś dość długi czas...
Dzięki Wojtku za pomoc.

andrzeja - 22 Maj 2016

Prace przy samochodzie trwają. Zamontowałem układ wydechowy. Nie jest do końca taki jak ma być, nie jest w najlepszym stanie ale jest i to jest jego podstawowa zaleta.
Tak jak producent przewidział całość montowana jest do ramy za pośrednictwem gumowych poduszek co widać na zdjęciach:


Zalałem też olej do filtra powietrza i cały filtr zamontowałem na silniku. Zamontowałem też odblaski i tylne światła( Kaziu z wypolerowanymi przez Ciebie szkłami prezentują się świetnie). Pedały też znalazły swoje miejsce a to za sprawą hamulców, które zostały odpowietrzone-DZIAŁAJĄ!!!
Reasumując aby uznać, że remont ramy został zakończony należy tylko zamontować hak do ciągania przyczepy, Niestety w sobotę zabrakło mi śrub M10 o odpowiedniej długości i wytrzymałości. Jutro zakupię dokręcę i trzeba będzie zająć się "wanną". Tak więc koniec pracy mechanika a początek pracy blacharza. :mrgreen: :mrgreen:

cdn.

andrzeja - 29 Maj 2016

Gotowe podwozie zostało wywiezione na wczasy do przytulnego garażu gdzie bedzie czekać na "budę"


W swoim ciasnym ale własnym garażu zabrałem się za "budę". Na pierwszy ogień poszła podłoga. Wycięcie jej i oddzielenie od niej nie było takie łatwe jak sobie wyobrażałem. niestety ktoś kiedyś robił remont blacharski. Użył dużo a nawet bardzo dużo szpachli i baranka aby ukryć swoją nieudolną pracę blacharską. Ciężko to teraz wszystko oddzielić tak aby dało się z tego wykorzystać maksymalnie dużo blach. Będzie sporo jeżeli nie powiedzieć bardzo dużo z tym pracy ale cóż chciało się no to się ma. Parę zdjęć z wczorajszych prac:

gerard - 29 Maj 2016

kondolencje.znam juz 2 przypadki gdzie własciciel zrezygnował ze spawania kasty i nabył kolejna.super robote robiną w tych samochodach gumowe choodniki.wręcz pielegnuja rdze podłogi.he he.mnie sie udało bo sprzet jezdził w straży pozanej i miał dach nad sobą.ale takze i na moim jest całe mnustwo szpachli i troche moich wyprawek głównie w okolicy przednich lamp.noo ...rdza lubi mungii
świdro - 30 Maj 2016

gerard napisał/a:
...rdza lubi mungii


Dlatego osobiscie uderzyłbym w Iltisa :)

andrzeja - 30 Maj 2016

świdro napisał/a:
gerard napisał/a:
...rdza lubi mungii


Dlatego osobiscie uderzyłbym w Iltisa :)

Tam sytuacja jest podobna. Może tylko blacha jest troszkę grubsza. Widziałem zdjęcia z reanimacji Iltisa i miodu nie było. :cry:
Popatrz sobie może zmienisz zdanie
http://74295.homepagemodu...leben-will.html

świdro - 30 Maj 2016

andrzeja napisał/a:
świdro napisał/a:
gerard napisał/a:
...rdza lubi mungii


Dlatego osobiscie uderzyłbym w Iltisa :)

Tam sytuacja jest podobna. Może tylko blacha jest troszkę grubsza. Widziałem zdjęcia z reanimacji Iltisa i miodu nie było. :cry:
Popatrz sobie może zmienisz zdanie
http://74295.homepagemodu...leben-will.html



Ojojoj, to mu się trafił strupek :D

wiadomo, miodu ni ma ale i tak wygląda to lepiej niż niektóre taunusy :D

andrzeja - 5 Czerwiec 2016

gerard napisał/a:
kondolencje.znam juz 2 przypadki gdzie własciciel zrezygnował ze spawania kasty i nabył kolejna.


Widocznie to są cieniasy. Mnie rdza nie przeraża. Powoli ale sukcesywnie prace blacharskie posuwają się do przodu. Na razie trwa wycinanie i dorabianie nowych elementów. Część z nich zamówiłem w zaprzyjaźnionej firmie a część robię sam.
Zakupiłem też zaginarkę do blachy i spawarkę aby móc prowadzić prace.
Poniżej parę zdjęć z minionego tygodnia.

andrzeja - 10 Czerwiec 2016

Po wycinaniu przyszedł czas na spawanie. Trochę to idzie mozolnie ale widać już jakieś efekty.

blichar76 - 30 Czerwiec 2016

Witaj Andrzeju, muszę się przyznać że to właśnie dzięki Tobie jestem tu na forum. Szukając czegokolwiek o mundze natknąłem się na założony przez Ciebie temat,wraz z załączonymi zdjęciami jest on niesamowitą skarbnicą wiedzy na temat tego bądź co bądź dość egzotycznego sprzęta. Żeby znaleźć cokolwiek po Polsku,to chyba nie ma szans.
Jeżeli nie masz nic przeciw temu, to będę kontaktował się z Tobą w sprawie nurtujących mnie pytań.
Pozdrawiam również Gerarda, z którym kontaktowałem się już wcześniej dzieki kolegom z Gniezna.

andrzeja - 1 Lipiec 2016

Cieszę się żprzyczyniłem się do wstąpienia w szeregi RM. Oprócz miłośników ruskich sprzętów są i miłośnicy innych sprzętów. Ludzie z pasją chętni do pomocy i wspólnej zabawy.
Do Mungi po polsku nie ma nic. Tylko niemiecki lub angielski wchodzi w grę. Oczywiście chętnie Ci pomogę tak więc pisz lub dzwoń najlepiej wieczorem po 21,30. Wcześniej zazwyczaj jestem w garażu i nie zawsze słyszę dzwonek. Przyślij lub zamieść zdjęcia swojego samochodu. Pozdrawiam Andrzej

blichar76 - 2 Lipiec 2016

Moją Mungę kupiłem w zeszłe lato, właściwie to pojechał po nią kumpel bo mnie nie było na miejscu. Auto trafiłem na olx. Będąc w delegacji przeglądałem ogłoszenia w poszukiwaniu Niwy lub Uaza, przypadkowo natknąłem się na Mungę i wiedziałem że musi być moja. Kilka telefonów i kolega który zna się na rzeczy jechał po sprzęta. Po oględzinach stwierdził że nie takie pożary się gasiło, damy radę. Po rozebraniu okazało się że nie jest tak kolorowo.
Mam kilka braków, lusterka, kołpaki, zapas z nakrętką plandeka i drzwi. Z pod maski to chłodnica i prądnica, no i jeszcze gril z kratką.
W okropnym stanie jest ramka szyby i podłoga nad którą już zaczeliśmy pracę.
Z pozytywów to że Mungę znalazłem sześćdziesiąt kilometrów od domu a kosztowała tyle co Niwa do remontu. No i najważniejsze ma to być przygoda i auto mojego życia. Sprawiłem ją sobie na czterdzieste urodziny i to ona pchnęła mnie do tego aby zrobić kategorie "B". Do tej pory byłem zadeklarowanym motocyklistą.
Wystarczy tego pisania, spróbuję dodać zdjęcia.

andrzeja - 3 Lipiec 2016

Pracy Ci nie zabraknie. Niestety słabym punktem wszystkich Mung są blach. Cienkie i nie zabezpieczone fabrycznie przed korozją rdzewieją na potęgę. Z brakami sobie poradzisz, Na szczęście wszystko jest dostępne czy to na ebay-u czy u miłośników samochodów. Co prawda głównie w Niemczech ale jest dostępne wszystko. Podeślę Ci telefon do gostka z Warszawy, który ma trochę części do Mungi i adres do Mister Mungi guru w dziedzinie tej marki, który ma do nich wszystko. Polecam Ci forum niemieckie
http://74295.homepagemodules.de/f50-Munga.html
skarbnica wiedzy i kontaktów.
Oraz portal https://www.ebay-kleinanzeigen.de/s-munga/k0
Można tam kupić wszystko co potrzebujesz za rozsądne pieniądze, Nie zapomnij się tylko targować.

Ja walczę teraz z blachami w swojej Mundze. Strasznie to pracochłonne ale już coś tam udało się zrobić.

Na szczęście teraz mam urlop i mogę całe dni spędzać w garażu więc mam nadzieję, że prace przy blacharce posuną się znacząco do przodu.

blichar76 - 4 Lipiec 2016

Dziękuję Ci bardzo za te namiary, jeszcze będę musiał ogarnąć kogoś szprechającego. Czy ten kolega z Warszawy to ten ktury posiada te osłony od wartburga?
U mnie podłoga także przechodzi metamorfozę.

andrzeja - 4 Lipiec 2016

Do kontaktu w celach handlowych wystarczy Ci gogle-tłumacz ale oczywiście jak znajdziesz kogoś bardziej szprechającego będzie łatwiej i przyjem. Mi pomaga kolega z forum Marcin, za co kolejny raz mu dziękuję.
Nie wiem czy z Warszawy to ten od oslon od Wardburga. Poznałem go kupując repliki planu smarowania i schematu elektronicznego na ebay. pl . Niedawno sprzedawał na nim swoje 2 Mungi i troszkę części.
Fajnie wychodzi Ci ta podłoga. Ja swoją zamówiłem w Niemczech. Będzie w sierpniu. Do tego czasu chcę zrobić , wypiaskowblacharkęwypiaskowaćko pomalować podkładem. Taki jest plan a jak wyjdzie to się okaże.

andrzeja - 17 Lipiec 2016

Tegoroczny urlop dzięki niezbyt dobrej pogodzie z czystym sumieniem mogłem i spędziłem w garażu. Dzięki temu prace blacharskie mocno posunęły się do przodu. Munga jest już w 80-85% wyspawana i przygotowana do piaskowania. Mam nadzieję, że jeszcze 2-3 tygodnie pracy wieczorami i można będzie nadwozie wypiaskować, pomalować podkładem. Następnie trzeba będzie zabrać się za lakierowanie a następnie za składanie wszystkiego w całość. Parę zdjęć obrazujących moją pracę

andrzeja - 7 Sierpień 2016

Czas płynie i prace przy blacharce chociaż wolno ale posuwają się do przodu.
Dwa tygodnie temu kupiłem na giełdzie samochodowej wyciągarkę, która chociaż polskiej produkcji jest identyczna z niemiecką. ponadto dorobiłem brakujące wzmocnienia i górną blachę tylnej części samochodu. Naprawiłem też mocowanie łańcuchowych drzwi i zamontowałem dorobione elementy na swoje miejsce.
Nadwozie trafiło też do piaskowania, które ujawniło trochę nowych dziur z które będzie trzeba zwalczyć. Najgorzej jest z blachę pod okienną.
Wczoraj miałem w planie pomalowanie nadwozia podkładem reaktywnym. niestety pogoda spłatała mi figla i padający deszczyk uniemożliwił mi wykonanie tego zadania. Ale w poniedziałek ma być lepsza pogoda więc nie pozwolę aby rdza ponownie zaatakowała wypiaskowane blachy. cdn.

andrzeja - 28 Sierpień 2016

Czas płynie i chociaż nie tak szybko jak bym chciał ale prace przy samochodzie posuwają się do przodu. Dzięki temu, że przed 2 tygodniami w końcu był słoneczny dzień mogłem pomalować całe nadwozie podkładem reaktywnym. Następnie po jego wyschnięciu zabrałem się za mozolne usuwanie mniejszych i większych dziurek i dziur, których istnienie ujawniło piaskowanie. Strasznie mozolna to praca ale wcześniej czy później przyjdzie dzień w, w którym zostaną wszystkie możliwe ubytki uzupełnione i naprawione. Wstawiłem też blachę będącą podłogą w tylnej części samochodu do której mocowane są siedzenia. Niestety nie miałem ryflownicy aby wykonać w niej usztywniających przetłoczeń więc musiała zostać płaska, Obecnie skupiam się na podszybiu i zapewne trochę mi to zajmie czasu. Najlepiej jednak o wszystkim powiedzą zdjęcia cdn...

Artur. - 28 Sierpień 2016

Pełen szacun :brawo: Gratuluje i podziękowania ponieważ patrząc na Twoją wytrwałość i cierpliwość i zegarmistrzowską dokładność to motywuje i mnie do prac przy moim MT9 :lol:
Boston - 28 Sierpień 2016

Jakim podkładem malowałeś?
andrzeja - 28 Sierpień 2016

Artur. napisał/a:
Pełen szacun :brawo: Gratuluje i podziękowania ponieważ patrząc na Twoją wytrwałość i cierpliwość i zegarmistrzowską dokładność to motywuje i mnie do prac przy moim MT9 :lol:

Dziękuję za miłe słowa. Wiesz faceci są z gruntu rzeczy leniwi ja też. Nie lubię robić czegoś dwa razy. Fajnie że mogę być dla innych inspiracją do porządnego podejścia do remontowania swoich " miłości".

andrzeja - 28 Sierpień 2016

Boston napisał/a:
Jakim podkładem malowałeś?

Jako podkład reaktywny zastosowałem Corinę. Na to pójdzie podkład epoksydowy Nowola troszkę szpachli i znowu Nowol a od spodu na zgrzewach i spawach masa klejaco-uszczelniająca i baranek a na wszystko lakier .

Artur. - 30 Sierpień 2016

Motywacja w ,,lenistwie" jest ważna :mrgreen:
W garażu na powrót do życia czekają: dwie Pannonie, SHL M11, kilka Komarów, Romet Pegaz, Ogar z silnikiem Jawki więc mocy trzeba luzik

andrzeja - 30 Sierpień 2016

Mocy i cierpliwości oraz samozaparcia. Będziesz potrzebował dużo czasu i woli aby to wszystko ogarnąć ale trzeba mieć marzenia aby mogły się spełniać. Powodzenia w walce.
andrzeja - 11 Wrzesień 2016

Od początku września moja praca skupiła się na wykonaniu nowego podszybia. W sobotę zamocowałem ją do nadwozia. Pasuje całkiem dobrze. W poniedziałek przyspawam ją na gotowo i będzie można zacząć prace blacharsko lakiernicze.
Oto efekt moich prac:
cdn.

andrzeja - 18 Wrzesień 2016

Cześć. Piękna wrześniowa pogoda sprzyja pracom. Po dopasowaniu blachy podszybia i wywierceniu w niej otworów do mocowania pokrywy silnika i spryskiwaczy pomalowałem ją podkładem reaktywnym a następnego dnia podkładem akrylowy, Przypasowałem też mocowania oryginalnej niemieckiej łopaty z 1958r. Mijający weekend spędziłem w garażu zabezpieczając wszelkie połączenia blach masą poliuretanową. Zabezpieczenie nadwozia przed korozją jest mim priorytetem. Może nie jest to zgodne z oryginałem ale nie chciałbym za rok lub dwa znowu reperować blachy nadwozia. W przyszłym tygodniu oczekując na blachę podłogi pomaluję podwozie barankiem. cdn.

andrzeja - 2 Październik 2016

Cześć wszystkim. Poprzedni tydzień z powodu mojej nieobecności w domu nie przyniósł zbytniego postępu w pracach nad Mungą. Ale 2 tygodnie temu pomalowałem nadkola i inne części "barankiem". Podszybie od środka "wanny"i skrytki pod siedzeniami (póki samochód leżał do góry nogami pomalowałem na kolor 6014. resztę pomaluje się jak wspawam podłogę na którą niecierpliwie czekam. W tym tygodniu zajmę się szpachlowaniem Wszystko widać na zdjęciach.

MW-750 - 2 Październik 2016

Blacharka prima sort - ale z tym malowaniem 6014 to komuś nie wyszło. Może farba była za rzadka że tyle zacieków?
andrzeja - 2 Październik 2016

To mi nie wyszło. Było za zimno i malowałem gdy już się ściemniało praktycznie po omacku. Na moje szczęście pomalowane są miejsca których nie będzie widać. Komorę silnikową już przeszlifowałem a resztę zrobi prawdziwy lakiernik. Ale to za jakiś czas. Dostałem dziś informację że jest już gotowa do wysyłki z Niemiec moja nowa podłoga więc w przyszły weekend zajmę się jej wstawianiem. Do tego czasu będę dopieszczać blachy odrobiną szpachli. Dziękuję też za dobre słowo i zainteresowanie moim tematem.
andrzeja - 4 Październik 2016

Paczka z podłogą przygotowana jest już w Niemczech do wysyłki.

Powinna dotrzeć do końca tygodnia. :lol: :rotfl: :lol:

Contraband - 4 Październik 2016

Czyli to już będzie praktycznie koniec blacharki?
andrzeja - 4 Październik 2016

Tak to prawda. Jak dojdzie blacha i uda mi się ją wspawać blacharka będzie skończona. No zostanie jeszcze dorobienie blach wzmacniających w miejscach przykręcania nadwozia do ramy ale to już pryszcz. Potem już tylko zostanie malowanie podkładami barankami itp. Teraz wygładzam szpachlówką miejsca do których dzięki brakowi podłogi mam lepszy dostęp.
Cubick - 5 Październik 2016

Cholera, na łajs nie zdążysz ;) A na poważnie, jak się patrzy na Twoją relację to aż się chce coś dłubać w garażu..
andrzeja - 5 Październik 2016

Na Łajs zdążę ale nie koniecznie tegoroczny :wink:
Fajnie wiedzieć, że można dzięki moim wpisom zmotywować do dłubania.

andrzeja - 9 Październik 2016

Tydzień "głaskania" mungi zakończyłem pomalowaniem całości podkładem. Teraz widać gdzie trzeba jeszcze uzupełnić szpachlowanie ale nie ma takich miejsc zbyt wiele. Całość zaczyna przypominać już nadwozie samochodu terenowego.
cdn.

andrzeja - 10 Październik 2016

Dzwonił przed chwilą kurier. W ciągu godziny będzie u mnie z paczką zawierającą nową podłogę. SUPER !!! :radocha: :radocha: :radocha:
Contraband - 10 Październik 2016

I jak dotarła przesyłka? Głaskanie skończone można kontynuować konkretne prace :)
andrzeja - 10 Październik 2016

Dotarła. Zaraz będę ją rozpakowywał i troszkę to zajmie mi czasu bo wyjątkowo solidnie jest zapakowana.
andrzeja - 11 Październik 2016

Dzisiejsze popołudnie poświęciłem dopasowaniu blachy podłogi do nadwozia. Myślałem, że będzie gorzej ale wyszło jak widać na zdjęciach.

andrzeja - 30 Październik 2016

Przez ostatnie 2 tygodnie dopasowywałem blachę do reszty nadwozia i w końcu wspawałem ją. Dorobiłem i wspawałem wzmocnienia w miejscu mocowania nadwozia do ramy. Uszczelniłem też masą uszczelniającą połączenia blach tak aby korozja nie miała pola do popisu. Efekt prac widać na zdjęciach.


Teraz dopieszczam nadwozie tak aby w przyszłym tygodniu pomalować co trzeba podkładem. Następnie przewrócę nadwozie do góry nogami i zajmę się spodem. trochę masy uszczelniającej,baranka i podkładu no i całość pomalować na kolor. Takie są plany na następne 2 tygodnie.

mikimoll - 4 Listopad 2016

Ja tam specjalnie techniczny nie jestem, ale najlepszy konkret jaki mi przychodzi do głowy to to że chciałbym być w grupie, która przed OLXem dowie się że jest pomysł na nowy projekt i Munga jest na sprzedaż....

Także ten. Klikam "Lubię to!" i czekam.

:)

andrzeja - 4 Listopad 2016

Na razie nie planuję zamiany Mungi na inny projekt, ale jeżeli coś się kiedyś wydarzy obiecuję Michał, że przed olx-em będziesz pierwszym, który się o tym dowie ;)
andrzeja - 6 Listopad 2016

Ubiegły tydzień spędziłem na przecieraniu podkładu tak aby można było w niedługim czasie pomalować Mungę na jej naturalny kolor 6014. Niestety fak to w takich sytuacjach często bywa pojawiły się miejsca z całkowitymi przetarciami. W sobotę rano musiałem je zamalować pistoletem zaprawkowym a następnie przy pomocy moich synów odwróciliśmy nadwozie do góry nogami tak aby nową blachę móc pomalować podkładem i barankiem. Wczoraj wieczorem zdążyłem jeszcze uszczelnić połączenia blach masą uszczelniającą ABB. Niestety przez mój wyjazd służbowy prace przy samochodzie będę mógł kontynuować dopiero w czwartek.
Parę fotek jak teraz wygląda spód samochodu:

cdn.

Maciej S. - 6 Listopad 2016

Munga jaka jest każdy widział. Tę spotkałem dzisiaj na targach Retro w Poznaniu 06-11-2016




andrzeja - 6 Listopad 2016

Fajna dzięki za zdjęcia. Szkoda że Poznań jest tak daleko bo chętnie bym sobie ją obejrzał. ciekawy patent z tą rurą do wsiadania.
andrzeja - 13 Listopad 2016

Parę zdjęć z frontu lakierniczego:

cdn.

gerard - 13 Listopad 2016

andzeju.oblukam tą rurkę dla ciebiei napisze co do czego przykrecone.w załozeniu rurka ma słuzyc zwłaszcza małżonce własciciela bo niewysoka i niemłoda jest.auto zbudowane od podstaw -podobnie jak twoje.2 i pół roku pracy i...prosze bardzo.na poczatku paliło cos kolo 25 litrów paliwa na setke.ale sytuacja w koncu została opanowana.troche pomógł demontaz wału pędnego na tył.pali mniej i manewruje lepiej.ale poza tym oryginał...
andrzeja - 20 Listopad 2016

Ostatni tydzień spędziłem na malowaniu nadwozia. Wnętrze pomalowałem w swoim garażu ale aby móc pomalować na zewnątrz musiałem wywieść nadwozie do innego dużo większego garażu. Do malowania użyłem środka NOVOL COBRA do barwienia użyłem bazy farby akrylowej z dodatkiem środka matującego. Na instrukcji obsługi było napisane, że maluje się ten specyfik pistoletem do "baranka" ale po rozcieńczeniu 20-30% rozpuszczalnika można COBRĘ malować zwykłym pistoletem z dużą dyszą 20. Tą informację sprzedał mi Kazik- dzięki Kaziu. W efekcie uzyskuje się bardzo twardą zbliżoną zarówno fakturą jak i odpornością na ścieranie i zarysowanie powłokę jak farba proszkowa. Jest to ważne gdy zamierza się użytkować samochód w terenie. Ja ze swojej pracy jestem zadowolony.
Efekt moich prac można zobaczyć na zdjęciach. Niestety "fotownia" jakimś dziwnym trafem nieco pozmieniała kolejność zdjęć ale myślę, że koledzy mi to wybaczą i zorientują się jaka powinna być ich kolejność.


andrzeja - 20 Listopad 2016

Nadwozie wróciło do domu:
cdn.

andrzeja - 27 Listopad 2016

Nadwozie w domu więc trzeba zacząć mozolne ale i bardzo przyjemne wyposażanie nadwozia w to wszystko co prawie rok temu wymontowałem. Powoli powoli i wszystkie elementy wrócą na swoje miejsce. Na przyszły tydzień planuję zamontować nadwozie na ramę. Parę zdjęć pokazujących to co udało mi się już zamontować:
cdn.

andrzeja - 4 Grudzień 2016

Kolejny tydzień pracy przy samochodzie zaowocował zamontowaniem kolejnych elementów wyposażenia takich jak gaśnica, ręczna pompka paliwa, klapka schowka ( musiałem się nieźle namęczyć aby dopasować ją do swojego miejsca i aby prawidłowo się otwierała), układ spryskiwacza szyb, linka ssania i mechanizm włączania reduktora. Przednie lampy trafiły też na swoje miejsce. Z tyłu zamontowałem oświetlenie wojskowe. Wczoraj był u mnie elektryk z częścią nowej instalacji elektrycznej. Z tego co mi mówił w tym tygodniu instalacja powinna być skończona. To super wiadomość. Muszę tylko jak najszybciej zamontować nadwozie do ramy.
cdn.

andrzeja - 11 Grudzień 2016

Ostatni tydzień był bardzo pracowity. Sam bez pomocy innych korzystając jedynie z narzędzia prostego jakim jest wyciągarka, zamontowałem nadwozie do ramy. Mój elektryk kontynuował prace przy instalacji elektrycznej. W czwartek i piątek przy instalacji elektrycznej pracował nawet do 1-2 w nocy a ja w tym czasie przykręcałem to co rok temu wymontowałem na swoje miejsce. Dzięki zaangażowaniu elektryka wszystkie światła są już podłączone do prądu. Zostało do zrobienia podłączenie całej instalacji do panelu z bezpiecznikami i przełącznikami, podłączenie stopu i wskaźnika poziomu paliwa. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem w tym tygodniu zakończą się prace przy instalacji elektrycznej a ja z grubsza poprzykręcam resztę elementów na swoje miejsca. Parę zdjęć pokazujących postępy z prac:
cdn.

świdro - 11 Grudzień 2016

Aż 2 akumulatory potrzeba w tym wynalazku???
Jerzy - 12 Grudzień 2016

To egzemplarz przeznaczony do Bundeshwery, z instalacją 24V przystosowaną do zamontowania sprzętu radiowego. A ten właśnie działa na 24V. I dla tego muszą być 2 akumulatory.
Maciej S. - 12 Grudzień 2016

Piękna rzecz. Mam nadzieję, że już masz gotowe miejsce w salonie, bo chyba błocie go nie bedziesz topił.
świdro - 12 Grudzień 2016

Jerzy napisał/a:
To egzemplarz przeznaczony do Bundeshwery, z instalacją 24V przystosowaną do zamontowania sprzętu radiowego. A ten właśnie działa na 24V. I dla tego muszą być 2 akumulatory.


A sam osprzet auta? Cewka, zarowki itp tez na 24V???

andrzeja - 12 Grudzień 2016

Tak wszystkie żarówki są na 24V. Ciekawie jest rozwiązany temat podawania prądu na cewki zapłonowe. W czarnej(mniejszej skrzynce w przedziale silnikowym) jest zamontowany układ oporników których zadaniem jest obniżenie napięcia po uruchomieniu silnika z 24 na 12V. Takie coś sobie konstruktorzy wymyślili. :mrgreen:
andrzeja - 12 Grudzień 2016

Maciej S. napisał/a:
Piękna rzecz. Mam nadzieję, że już masz gotowe miejsce w salonie, bo chyba błocie go nie bedziesz topił.


Ależ właśnie wprost przeciwnie testy błotno-bagienne są wpisane w charakter tego samochodu a ja jako praktyk mam zamiar je przeprowadzić. Niestety w salonie mam za mało miejsca aby wstawić Mungę więc będzie musiała się zadowolić garażem tym w, którym przywracam ją do życia. :rotfl:

pantah - 12 Grudzień 2016

błoto ma kilka zalet, między innymi takie że daje dużo frajdy i łatwo się zmywa :lol:

ps. do postawienia to połowy prac przy samochodzie można by było nie robić

andrzeja - 12 Grudzień 2016

Na niemieckim forum Mungi zadałem niemieckim kolegom pytanie gdzie służył i jakie powinien nosić oznaczenie mój samochód. Na początek otrzymałem informację kiedy i do jakich koszar trafił mój samochód. Po kilku dniach jeden z kolegów z forum były wojskowy napisał mi taka odpowiedź:

Lieber Andrzej, vielen Dank für Deine Geduld!
Melde: Ich habe fertig!
Na dann wollen wir mal. Da ich weiß, dass hier viele mitlesen, habe ich das Thema so gründlich es mir möglich war in ein paar Tagen aufgearbeitet. Ich hoffe nur Google kapituliert nicht bei der Übersetzung. Die Verzögerung bitte ich zu entschuldigen, aber ich brauchte erst die alte ZDv 1/11 ("Taktische Zeichen). in der Version von Stabsfeldwebel a.D. Drost als "gelboliv" Heft 1 2014 neu herausgebracht, sind auch alle Farbcodes enthalten und um die geht es hier ganz besonders.
Mr. Munga lieferte den Startschuss mit dem Lieferdatum des Munga 4 Ende März 1959 und dem Zielbahnhof Eschweiler. In "Bundeswehr-Deutsch" übersetzt heißt das, dass der Munga ins "Lager Donnerberg" kam (seit 1978: Donnerberg-Kaserne), einem Holzbarackenlager, das als "Camp Zeebrugge" erst 1946 für belgische Besatzungstruppen im Raum Aachen gebaut worden ist. Zehn Jahre danach begann die Bundeswehr schrittweise die Einrichtung zu übernehmen.
Eschweiler war vorgesehen als Artilleriestandort u.a. für das schwere Korps-Artilleriebataillon 140, das zudem mit Kurzstreckenraketen ausgerüstet werden sollte. Doch, da in der Anfangsphase der Bundeswehr Platz für Aufstellungen und Truppenunterkünfte überall knapp war, wechselte die Belegung rasch, was heute nicht immer ganz leicht zu entwirren ist.
In unserem Fall war es so, dass zeitgleich mit der Aufstellung der Artillerieschule in Idar-Oberstein im Mai 1958 das Artillerielehrbataillon 421 aus Köln-Longerich hier her verlegt wird. Das Bataillon war vorgesehen für die Ausbildung aller Truppenteile, die mit dem amerikanischen Kurzstrecken-Raketensystem "Honest John" ausgestattet werden sollten. Dazu wurde die Artillerielehrbatterie 1 aufgestellt.
Also vom Prinzip her ganz einfach: Im Lehrbataillon ausgebildet, werden die Soldaten anschließend in die "schießende Einheit" = Artilleriebataillon 140 versetzt. Doch merkte man hier (wie in Idar-oberstein, wo die Artillerieschule zeitgleich entstand), dass man einen Artillerielehrverband brauchte und so wurde aus dem Btl 140 das Artillerielehrbataillon 1, das ab 1966 - um Verwechselungen zu vermeiden - endlich richtig Raketenartillerielehrbataillon 1 hieß.
Doch soweit sind wir noch nicht. Da unser Munga erst ein Jahr später, nämlich 1959 in Eschweiler eintraf, ergibt sich die Artillerielehrbatterie 1 als erste mögliche Option. Das taktische Zeichen sah so aus.

Dabei ein kleiner Exkurs zu den Zeichen. Die uns betreffenden Zeichen waren weiß (RAL 9001 cremeweiß). Die Größe und Strichstärke entnehmt ihr bitte diesen Angaben:

Okay, Bilder in den laufenden Text einfügen klappt also nicht. Egal, weiter mit der Geschichte. Ihr seht, dass der Wagen durchweg weiße taktische Zeichen trug, mit der einen Ausnahme, dass er auch in der 2. Batterie (das war die, die zuerst aufgestellt worden war) des Artillerielehrbataillons 1 gedient haben könnte oder aber in der 2. Batterie des Artilleriebataillons 140, bevor dieses 1960 zum Lehrbataillon 1 wurde. In diesen beiden Fällen wäre der Rahmen weiß, die Ziffer 2 und der Artilleriepunkt in der Mitte allerdings rot (RAL 3000), dazu das weiße "L" nun aber außerhalb und nicht im Rechteck.
Gehen wir davon aus, dass der Munga 4 die ganze Zeit seiner Dienstzeit in Eschweiler geblieben war, könnte er auch eines der anderen Zeichen getragen haben. Erst 1970 wurden Raketenschule und Raketenartillerielehrbataillon 72 dann nach Geilenkirchen verlegt. Die Donnerberg-Kaserne ging dann an die technische Truppe (Instandsetzungstruppe), die dort bis heute beheimatet ist.

Der Mung 4 wird mit ziemlicher Sicherheit auch ein Rüstsatzträger Funk gewesen sein. Denn in Eschweiler kam er zu einer "Honest John"-Batterie. Diese hatte bis zu acht Mungas, wenn ich die in der letzten STAN aus den siebziger Jahren aufgeführten VW-Kübelwagen (VW 181) auch mit ursprünglich Munga ausgestatteten Teileinheiten übersetze.
Ich hoffe damit etwas Erhellendes zu Geschichte und Werdegang von Andrzejs Munga 4 beigetragen zu haben. Da mir seine Außerdienststellung nicht bekannt ist, kann ich auch nicht sagen wie lange er nun wirklich in Eschweiler eingesetzt war. Aber mit der Verwendung in einer "Honest John"-Kurzstrecken-Raketenbatterie haben wir eine etwas außergewöhnliche Einheit.

Breste Grüße an die Gemeinschaft

Mungaist

Nasz forumowy Kolega Marcin 3M , który już wielokrotnie pomagał mi w tłumaczeniu z języka niemieckiego na nasz rodzimy przetłumaczył tekst i dzięki jego uprzejmości zamieszczam go aby i inni mogli swobodnie dowiedzieć się jaka jest historia ( przynajmniej w początkowym okresie służby Mungi w niemieckiej armii). Oto tłumaczenie:
"Drogi Andrzeju dziękuję z cierpliwość!
Melduję: Zadanie wykonane!
A więc spróbujmy zmierzyć się z tematem. Ze względu na to, iż wiem jak popularny jest ten wątek, więc postarałem się na tyle na ile było to możliwe opracować go w szczegółach. Mam nadzieje, że Google poradzi sobie z tłumaczeniem. Z zwłokę przepraszam, potrzebowałem materiały w wersji sierżanta sztabowego D. Drost, Zeszyt 1 „zielonooliwkowy“ nowo wydany w 2014 roku. Zawiera on kody poszczególnych kolorów, w o kolory znaków chodzi tutaj najbardziej.
Mr. Munga zapoczątkował temat informacją o dostarczeniu samochodu pod koniec Marca 1959 roku na dworzec docelowy w Eschweiler. W żargonie niemieckich wojskowych oznacza to że Munga dotarła do „Obozu Donneberg“ (od 1978: Koszary-Donneberg) obozu z drewnianymi barakami który został zbudowany w 1946 roku dla belgijskich oddziałów okupacyjnych w okolicach Aachen. Po dziesięciu latach Bundeswera zaczęła stopniowo przejmować obóz w raz z wyposażeniem.
Eschweiler był przeznaczony dla artylerii, miedzy innymi dla 140 Korpusu Ciężkiego Batalionu Artylerii, który był wyposażony w rakiety krótkiego zasięgu. Ze względu na problemy z lokowaniem żołnierzy w fazie początkowej istnienia Bundeswery, liczebność oraz przeznaczenie obozów zmieniały się dość często, co komplikuję odtwarzanie/wyjaśnianie ich historii.
W naszym przypadku było tak, że równolegle z założeniem szkoły artylerii w Idar-Oberstein w maju 1958 roku, przeniesiono do obozu Donnerberg 421 Batalion Artyleryjski z Koeln-Longerich. Batalion był przeznaczony do szkolenia tych jednostek, które miały mieć na wyposażeniu amerykański system rakiet krótkiego zasięgu „Honest John”. Z tego powodu została powołana do życia 1 Artyleryjska Bateria Ćwiczebna.
W zasadzie jest to dość proste: W batalionie ćwiczebnym kształcono adeptów, następnie żołnierze trafiali do jednostki 140 Batalionu Artylerii = jednostka z ostrą amunicję (strzelająca). Po jakimś czasie stało się jasne( tak jak w Idar-Oberstein gdzie równolegle powstała szkoła artylerii), że trzeba utworzyć związek (zrzeszenie?) szkół artyleryjskich i w ten sposób z 140 Batalionu powstał 1 Batalion Ćwiczebny Artylerii. Aby uniknąć pomyłek od 1966 roku nazwano go poprawnie 1 Batalionem Ćwiczebnym Wojsk Rakietowych
Tak daleko jeszcze nie dotarliśmy (moja uwaga: daleko tzn do roku 1966). Nasza Munga pojawiła się w Eschweiler rok później, tzn. w 1959 roku, z tego powodu pierwsza opcja oznaczenia odpowiadająca znakom z 1 Baterii Ćwiczebnej Artylerii (lub 1 Artyleryjskiej Baterii Ćwiczebnej) wydaje się być najodpowiedniejsza.

Tak wyglądały znaki taktyczne.


I tu małe wyjaśnienie do znaków. Znaki które nas dotyczą były białe (RAL 9001 jasny krem). Grubość linii proszę sprawdzić w załączonych informacjach:


Ok, zamieszczenie zdjęć pomiędzy akapitami tekstu nie funkcjonuje zbyt dobrze. Nie ważne, wracamy do dalszej części historii. Widzicie, że samochody bez wyjątku nosiły białe oznaczenia taktyczne, poza jednym przypadkiem aut z 2 Baterii 1 Batalionu Ćwiczebnego Artylerii (to była ta bateria, która powstała jako pierwsza) , lub też 2 Baterii 140 Batalionu Artylerii, zanim zostały przemianowane w 1960 na 1 Batalion Ćwiczebny. W tych dwóch przypadkach obramowanie było białe, jednak cyfra 2 oraz oznaczenie punktu artyleryjskiego w środku były czerwone (RAL 3000), do tego białe „L” ale na zewnątrz, nie w prostokącie.

Załóżmy, że Munga 4 była przez cały czas służby w Eschweiler, mogła by więc nosić też te inne znaki taktyczne opisywane powyżej (te niestandardowe). Dopiero w 1970 roku Szkoła Rakietowa oraz 72 Ćwiczebny Batalion Rakietowy został przeniesiony do Geilenkirchen. W Koszarach-Donneberg powstały służby techniczne (Warsztaty naprawcze), które znajdują się tam do dziś.
Munga 4 była wykorzystywana dość dużą dozą prawdopodobieństwa jako nośnik środków łączności. Pamiętajmy że w Eschweiler była bateria rakiet „Honest John”. Do takiego zespołu zaliczano do ośmiu samochodów Munga, wychodzi mi to z porównania Mungi do wprowadzonych w latach siedemdziesiątych VW-Kuebelwagen (VW-181). Mam nadzieję, że udało mi się rzucić odrobinę jasnego światła na przebieg historii samochodu Andrzeja. Ze względu na to że nie mam danych odnośnie przeniesienia auta w inne miejsce, nie jestem w stanie powiedzieć jak długo auto przebywało w Eschweiler. Trzeba powiedzieć że jednostka w której przybywało auto była dość specyficzna ze względu na posiadanie rakiet krótkiego zasięgu Honest John.


Serdeczne życzenia dla wszystkich.
Mungaist

Bardzo dziękuję Marcinie za pomoc. Dzięki kolegom z Niemiec i Twojemu tłumaczeniu mam samochód z prawdziwą a nie wymyśloną historią.

Marcin3M - 13 Grudzień 2016

Nie ma sprawy, cieszę się że mogłem pomóc :wink:
andrzeja - 14 Grudzień 2016

Marcinie jesteś bardzo, bardzo pomocny i dzięki Tobie życie jest prostsze. :okok: :brawo: :kwiatek: :lol:
andrzeja - 25 Grudzień 2016

Miniony tydzień ze względu na drobne ale dające się we znaki przeziębienie oraz przygotowania do Bożego Narodzenia nie obfitowało w spektakularne postępy w pracach przy samochodzie. tydzień wcześniej trochę posiedziałem przy samochodzie a efekt tych prac widać na zdjęciach.
cdn.

andrzeja - 30 Grudzień 2016

Dziękuję wszystkim za zainteresowanie moją pracą i otrzymaną wiedzę i pomoc przy restauracji mojego samochodu.
Wszystkim kolegom i koleżankom z forum oraz waszym rodzinom życzę wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia i zadowolenia z swoich pojazdów w Nowym 2017 Roku.
Wspaniałych wyjazdów i szampańskiej zabawy.

Jerzy - 30 Grudzień 2016

andrzeja napisał/a:

...... w Nowym 1917 Roku.

Szampan za wcześnie uderzył do głowy czy co? Wkrótce zacznie się Nowy 2017 r. Ten sprzed 100 lat odszedł już do histori.
Przy okazji życzę pomyślności i samych sukcesów wszystkim realizującym swoje marzenia.

andrzeja - 30 Grudzień 2016

Jerzy napisał/a:
andrzeja napisał/a:

...... w Nowym 1917 Roku.

Szampan za wcześnie uderzył do głowy czy co? Wkrótce zacznie się Nowy 2017 r. Ten sprzed 100 lat odszedł już do histori.
Przy okazji życzę pomyślności i samych sukcesów wszystkim realizującym swoje marzenia.

Ups. :oops: Pomyłka w pracy. Dziękuję za cenną uwagę i życzenia. Już poprawiłem.

andrzeja - 1 Styczeń 2017

No to mamy Nowy Rok. Koniec starego pozwolił mi zamontować nagrzewnicę( jest to bardzo karkołomne zadanie) szybę i przednią atrapę. Udało mi się też zamontować zbiornik paliwa i podłączyć linie paliwowe do gaźnika. Wydawać by się mogło, że to niewiele ale skręcanie wbrew pozorom zajmuje bardzo dużo czasu. Dziwnym trafem złośliwe klucze śrubokręty i śruby chowają się w zakamarkach samochodu a ich znalezienie zajmuje drugie tyle czasu co zamontowanie elementów.
Miłego oglądania i do zobaczenia wkrótce....
cdn.

andrzeja - 7 Styczeń 2017

Prace przy Mundze trwają nadal, chociaż mrozy -24C skutecznie hamują prace w moim garażu. Tak czy inaczej nie daję się mrozom i dopieszczam samochód. Efekt tego dopieszczania widać na zdjęciach:
cdn.

Contraband - 7 Styczeń 2017

Jeszcze chwila i będzie gotowa..
Były już jakieś próby odpalania silnika?

andrzeja - 8 Styczeń 2017

Jeszcze nie było prób odpalenia. Jedynie kręcenie na sucho. Dopiero w tamtym tygodniu podłączyłem na gotowo przewody paliwowe. Teraz można już będzie zalać paliwo i płyn chłodniczy i zobaczymy czy Munga zagada. Także jeszcze chwila cierpliwości i wszystko się okaże.
gerard - 8 Styczeń 2017

Pełen podziwu i szacunku dla dobrze wykonanej roboty...zapraszam na...
DKW Munga Polska ...na fejsie.oczywiście.
Podziel sie spostrzeżeniami z remontu a pózniej wrażeniami z jazdy

andrzeja - 9 Styczeń 2017

gerard napisał/a:
Pełen podziwu i szacunku dla dobrze wykonanej roboty...zapraszam na...
DKW Munga Polska ...na fejsie.oczywiście.
Podziel sie spostrzeżeniami z remontu a pózniej wrażeniami z jazdy


Dziękuję za dobre słowa.
Widzisz Gerard i tu jest problem. Nie uznaję fejsa, nie ma mnie tam i na ten moment nie zamierzam tam być. Wystarczy mi to co mam na forum. Jeżeli masz życzenie to oczywiście możesz tam wkleić link do tematu z forum RM. Wrażeniami z jazdy będę się dzielił tak jak dotąd na RM. Ale oczywiście dziękuję za propozycję.
Pozdrawiam Andrzej

gerard - 9 Styczeń 2017

Planuję w przyszłości spotkanie posiadaczy oraz ich pojazdow.i właśnie przez fejsa jest dostęp do najwiekszego grona posiadaczy.wklejam zatem link do forum i liczę ze spotkamy sie kiedy uzbiera się jakies większe grono fascynatów tych samochodów.Jestes siódmy.
andrzeja - 10 Styczeń 2017

Chętnie przyjadę. Jak już będziesz miał jakiś plan dawaj znać.
andrzeja - 22 Styczeń 2017

Dawno nic nie pisałem ale nie oznacza to, że niczego nie robiłem przy samochodzie. Czekając aż elektryk będzie miał czas na skończenie prac przy elektryce zająłem się naprawą opończy i drzwi brezentowych. Ząb czasu przetarł szwy a gdzie nie gdzie i materiał i teraz trzeba to wszystko ponaprawiać. Potem będzie trzeba tylko pokryć wszystko impregnatem z dodatkiem barwnika aby zabezpieczyć przed wodą i nadać jednolity kolor.


W środę zawitał do mnie elektryk i skończył instalację elektryczną. Wszystkie światła działają prawidłowo.

Wczoraj odebrałem też od Kazia z polerowania ostatnie szkła do kierunkowskazów. Wyszły świetnie. Bardzo Ci Kaziu dziękuję:

W środę udało mi się też odpalić silnik. Niestety ujawniły się "choroby wieku dziecięcego". Cieknie rura doprowadzająca płyn chłodniczy do silnika. Skruszała ze starości i w miejscu gdzie zamontowany jest kranik odcinający dopływ cieczy do nagrzewnicy pękła i zalewa mi środkową świecę.

Na szczęście mam przyjaciela w Niemczech, który już szykuje mi paczkę z nową rurą. Nieprawidłowo też działa moja stara elektryczna pompa paliwowa. Pracuje skokowo. Na szczęście znajomy z niemieckiego forum Mungi ( bardzo Ci dziękuję Ullrich) sprezentował mi taką pompę i w poniedziałek ją zamontuję. Cieknie też membrana w ręcznej pompie paliwowej, ale tu też czekam już na nowe części. Gdy to opanuję odpalę jeszcze raz i sprawdzę jak wszystko działa. Na środę silnik odpalił ale wymagał długiego kręcenia rozrusznikiem i działał jedynie na ssaniu. Najważniejsze jednak, że silnik pracuje. cdn.

Kaz - 22 Styczeń 2017

Andrzeju cieszę się bardzo że i ja mogłem przyłożyć choć malutki palec do Mungi ;)
jbr - 3 Luty 2017

Andrzejku, pod Twoim wpływem zaraziłem się i ja. Oto mój mały Leśny Skrzat ;-)


Jerzy - 4 Luty 2017

Gratuluję :brawo: Fajny sprzęt. Pewnie z zagranicy bo w naszym kraju z taką wersją się nie spotkałem. Narzekałeś, że w garażu jest ciasno a teraz to pewnie w lesie będziesz trzymał tego skrzata. W komplecie z Gnomem to niezłe stadko troli ci się urodziło :lol: .
andrzeja - 4 Luty 2017

No Jacku gratuluję. Piękny ten skrzat. Już się bałem że będę samotnikiem wśród motocyklistów a tu taka miła niespodzianka. Będzie trzeba je gdzieś razem przetestować :idea: stalową linę odpowiedniej długości i wyciagarkę w razie czego już mam :lol: o łopacie nawet nie wspomnę :brawo:
Ciekaw jestem jak ta choroba jest mocno zaraźliwa i kogo zarazi następnego? :mysli:

pantah - 4 Luty 2017

ja jestem już zarażony i chętnie z wami potestuję
andrzeja - 4 Luty 2017

No to jest nas trzech. Muszę tylko nauczyć moją Mungę porządnego palenia, bo na razie różnie z tym bywa ale to kwestia czasu i będzie dobrze a wówczas skrzykniemy się i potestujemy nasze sprzęty.
andrzeja - 5 Luty 2017

Cześć. Nie miałem zbyt wiele czasu aby popracować przy samochodzie ale coś tam zrobiłem. Przyszły nowe części z Niemiec więc wymieniłem cieknącą rurę od chłodnicy. Zamontowałem też nowe gumowe paski służące do mocowania złożonych drzwi oraz odrestaurowałem i zamontowałem mocowanie karabinów szturmowych załogi samochodu. Dzięki temu Munga nabiera prawdziwie wojskowego charakteru. Dostałem też w prezencie nowy korek paliwa z oryginalną uszczelką. Musiałem go tylko na nowo pomalować i zamontować do samochodu. Dostałem też w prezencie nową dźwignię i oryginalną kulkę do ręcznej pompy paliwa. Przy okazji wymiany membrany w pompie i te detale trafiły na swoje miejsce.

cdn.

Cubick - 6 Luty 2017

Hej, to może następny Łajs terenówkami?? ;)


pantah - 6 Luty 2017

nie Łajs a Zimne Szprychy, to może być pomysł :brawo:
Jerzy - 6 Luty 2017

No widzę, że chłopy zramolały i za 4 kółkami się tylko oglądają.
pantah - 6 Luty 2017

trochę pewnie tak, ale nikt się do tego nie przyzna :]
admin_bb - 7 Luty 2017

Jerzy napisał/a:
No widzę, że chłopy zramolały i za 4 kółkami się tylko oglądają.


Fajne 4 kółka są zawsze fajne :)

jbr napisał/a:
Andrzejku, pod Twoim wpływem zaraziłem się i ja. Oto mój mały Leśny Skrzat ;-)

[url=http://fotownia.redm....th.jpg]Obrazek[/url] [url=http://fotownia.redm....th.jpg]Obrazek[/url] [url=http://fotownia.redm....th.jpg]Obrazek[/url]


Gratuluję zakupu. LJ80 szukałeś czy tak wyszło ? Opowiedz coś o zakupie - takie historie bywają ciekawe.

Monster - 7 Luty 2017

Moja przygoda z terenówkami wyglądała tak:


O mego Volviaka jak o górę lodową Titanic rozwaliła się bardzo ciekawa Kijanka,bodajże Retona :mrgreen:

andrzeja - 8 Luty 2017

Ciekawe doświadczenie. Patrz bo i Ty się zarazisz od terenówki :radocha:
andrzeja - 8 Luty 2017

Dla tych którzy nie chcą czytać całego wątku dzięki mojemu bratu( dziękuję bardzo Jurku) historia w pigułce.


Contraband - 8 Luty 2017

Fajny filmik.
Potrzebna jeszcze jakaś wstawka o podwoziu! :wink:

andrzeja - 8 Luty 2017

Masz rację. Poproszę Jurka aby mi coś takiego stworzył. Będzie komplet.
Monster - 8 Luty 2017

andrzeja napisał/a:
Ciekawe doświadczenie. Patrz bo i Ty się zarazisz od terenówki :radocha:


Dawno zarażony,stary Unimog mi się marzy :wink:

andrzeja - 8 Luty 2017

Monster napisał/a:
andrzeja napisał/a:
Ciekawe doświadczenie. Patrz bo i Ty się zarazisz od terenówki :radocha:


Dawno zarażony,stary Unimog mi się marzy :wink:


Fajny sprzęt ma tylko jedną wadę jest duuużyyy :szok:

Monster - 8 Luty 2017

andrzeja napisał/a:
Monster napisał/a:
andrzeja napisał/a:
Ciekawe doświadczenie. Patrz bo i Ty się zarazisz od terenówki :radocha:


Dawno zarażony,stary Unimog mi się marzy :wink:


Fajny sprzęt ma tylko jedną wadę jest duuużyyy :szok:

No ale przecież nie do wożenia dzieciaków do szkoły :mrgreen:
Za duży nie jest,grzebało się w lesie dużo większe - miałem dawno temu firmę leśną,nawet Ziła 6x6 udało się utopić :razz:

andrzeja - 8 Luty 2017

Rzeczywiście pojęcie "wielkości" jest bardzo względne. W porównaniu z Ziłem to Unibog jest Muchą ale przy mojej "pchełce" to prawdziwy potwór. :lol:
andrzeja - 9 Luty 2017

Na życzenie Contrabanda i dzięki Jurkowi, który stworzył nowy film, parę postów powyżej zamieściłem 2 filmik o składaniu podwozia. Teraz to już komplet. Miłego oglądania.
A ja po raz kolejny dziękuję Jurku za pomoc. :)

Contraband - 9 Luty 2017

No i pięknie, jest całość. Teraz pozostają tylko relacje z testów polowych :)
andrzeja - 9 Luty 2017

Contraband napisał/a:
No i pięknie, jest całość. Teraz pozostają tylko relacje z testów polowych :)


Na to trzeba jeszcze chwilę poczekać ale mam nadzieję, że nie za długo :razz:

Kaz - 9 Luty 2017

andrzeja napisał/a:
Na to trzeba jeszcze chwilę poczekać ale mam nadzieję, że nie za długo :razz:

Andrzeju mam nadzieję że odstąpię tego zaszczytu i dasz znać ;)

andrzeja - 9 Luty 2017

Kaziu masz to jak w banku :idea:
andrzeja - 16 Luty 2017

jbr napisał/a:
Andrzejku, pod Twoim wpływem zaraziłem się i ja. Oto mój mały Leśny Skrzat ;-)

[url=http://fotownia.redm....th.jpg]Obrazek[/url] [url=http://fotownia.redm....th.jpg]Obrazek[/url] [url=http://fotownia.redm....th.jpg]Obrazek[/url]


Jacku a tak może wyglądać przyszłość Twojego Skrzata

jbr - 17 Luty 2017

LJ80 ma być zrobiony w oryginale. Pomimo kiepskich blach mój egzemplarz nie był modyfikowany. Zamierzeniem jest, aby wrócił do stanu fabrycznego.
Oczywiście w terenie trzeba będzie pojeździć :mrgreen:

andrzeja - 17 Luty 2017

I to jest Jacku jedynie słuszna decyzja. Fajny samochodzik i mam nadzieję że uda nam się razem pojeździć w jakichś pięknych okolicznościach przyrody.
Contraband - 23 Luty 2017

Te skróty - linki w podpisie się popsuły..
andrzeja - 24 Luty 2017

Contraband napisał/a:
Te skróty - linki w podpisie się popsuły..


Niestety coś się zepsuło. Dlatego dla zainteresowanych, linki:
część 1 zdjęć:
https://get.google.com/albumarchive/108666614304309180269/album/AF1QipNuen3Y3doQgTEgqu1VBIUUgPq6-nntRZ6x1W9i
część 2 zdjęć:
https://get.google.com/albumarchive/108666614304309180269/album/AF1QipNhfVC9dvWpjZzjNHCJoQSyhgv9lBz5_FI8czyJ

Jak coś uda mi się zwojować to zmienię podpis.

jbr - 26 Luty 2017

admin_bb napisał/a:

Gratuluję zakupu. LJ80 szukałeś czy tak wyszło ? Opowiedz coś o zakupie - takie historie bywają ciekawe.


Zawsze myślałem Defie, niestety zawsze odstraszały mnie koszty zakupu, jak i eksploatacji. LJ trafił się przypadkiem i z dnia na dzień lubię go coraz bardziej. Autko, lekkie i bardzo dzielne. Przeszedł już okazjonalny serwis t.j wymiana olejów, filtrów, pasków etc. Mechanicznie bardzo dobrze, gorzej z blacharką ale że ma ramę nie ma niebezpieczeństwa wypadnięcia przez podłogę. Powoli kompletuję oryginalne wyposażenie, co nie jest trudne. Auto dość rzadkie w Polsce, choć i w Niemczech zarejestrowanych jest tylko 160 szt.
W zasadzie od tego modelu zaczęła się historia dzielnych terenówek, zwanych później Samurai.
LJ jest tak prosty, jak to tylko możliwe. Całą blacharkę można rozkręcić na poszczególne elementy tj np błotniki przednie, przedni pas, osłonę chłodnicy, szybę przednią itd, itd. Maleństwo to napędza dobrze znany z innych aut silniczek 800ccm. Oczywiście posiada reduktor oraz blokadę tylnego mechanizmu różnicowego. jest w nim zero elektroniki, a tylko mechanika na najczystszej postaci :mrgreen:

andrzeja - 26 Luty 2017

Zazdroszczę Ci tej blokady tylnego mostu. Super sprawa bardzo przydatna w terenie. Myślałem że Twoje autko ma większy silnik. Jacku wstawiłbyś zdjęcie tego 800 cm potwora.
jbr - 26 Luty 2017

Ale za to jakie spalenie <10 litrów w terenie ;-)

Trochę niewyraźne, ale tak na szybko:

andrzeja - 27 Luty 2017

Fajne to maleństwo. Jak się wkurzę na swój dwusuw to też kiedyś taki założę.
andrzeja - 12 Marzec 2017

Czas płynie a wraz z nadejściem wiosny objawiają się różnej maści choroby. Niestety w mojej Mundze pojawiają się też tzw. choroby wieku dziecięcego. Cały czas walczę z gaźnikiem. W tamtym tygodniu dostałem paczkę z nowymi dyszami paliwowymi i mam nadzieję, że będzie to lek na "niestabilną "pracę gaźnika. Przed wymianą dysz Jurek pomógł mi poprawić ustawienie zapłonu. Też okazało się, że przerywacze w najbliższym czasie będzie trzeba wymienić na nowe bo w jednym z nich praktycznie skończyła się regulacja. Na szczęście paczka z dyszami zawierała komplet nowych przerywaczy. Ale ich wymianę zrobię po wstawieniu gaźnika i sprawdzeniu jego działania na żywym mechanizmie jakim jest silnik. Trzeba było też wymontować prądnicę z regulatorem bo cały czas brak jest ładowania. Nic to walcząc z chorobami wiosenno- dziecięcymi zamontowałem oryginalny hak holowniczy. Dokupiłem też apteczkę z kompletnym oryginalnym wyposażeniem z 1955r. Dorobiłem też lizak dzięki nalepkom jakie dostałem od kolegi z Niemiec. Dalsze walki z Mungą przewidziane są na przyszły tydzień.
cdn.

świdro - 13 Marzec 2017

andrzeja napisał/a:
Też okazało się, że przerywacze w najbliższym czasie będzie trzeba wymienić na nowe bo w jednym z nich praktycznie skończyła się regulacja. Ale ich wymianę zrobię po wstawieniu gaźnika i sprawdzeniu jego działania na żywym mechanizmie jakim jest silnik.


Zapłon wymieniłbym jako pierwszy- wcześniejsze regulacje gaźnika z rozjechanym zapłonem to może być mordęga.

pantah - 13 Marzec 2017

nie ma do nich elektronicznych zapłonów? bo te trzy przerywacze to o d..... potłuc :twisted:
Jerzy - 13 Marzec 2017

Elektroniczne są ale na 12 V a to wojskowa wersja, z 24 V instalacją.
Dla zainteresowanych palenie silnika przed rozgrzebaniem gaźnika :mrgreen: :twisted:


PoTomek - 13 Marzec 2017

Poszukaj steini-KTZ.de. Na pewno ma 24V do Mungi. :lol:
gerard - 13 Marzec 2017

juzslyszałem tak pracujący silnik mungi...2 taktowej.oczywiscie platyny...i cewki..po wymianie platyn kiedy zadawło sie ze motor pracuje w miare...okazało sie...ze pali 25 litrów...pali?.żłopie,teraz jest dobrze i pali tylko 12 litrow. he he.chodzi jak wartburg poprostu.ale widząc Twoje zaangazowanie i poswiecenie sprawie ...wszystko bedzie dobrze.jak z fabryki.pozdrawiam i gratuluję odpałki.
andrzeja - 15 Marzec 2017

Dzięki Gerard za dobre słowa. Czy masz może jakiś namiar na tego gościa o którym piszesz? Chętnie zamieniłbym z nim parę słów na temat obniżenia zużycia paliwa.
andrzeja - 26 Marzec 2017

Czas płynie nieubłaganie a ja z każdym dniem durnieję na starość. Dwusuwy to jednak zupełnie inna bajka. Tu trzeba jakoś inaczej podchodzić do tematu niż w czterosuwie. Tu regulując gaźnik wykręca się śrubę regulującą paliwo na 1,5-2 obroty a potem się ją wkręca do spółki z powietrzem.A w dwusuwie odnoszę wrażenie, że jest na odwrót. Po pierwszych niezadowalających mnie zabawach z regulacją silnika przyszła kolej na podejście zgodne z instrukcją obsługi. Tu z pomocą przyszedł mi niezawodny jak zwykle Marcin z Forum i przetłumaczył odpowiedni fragment instrukcji. Mówiła ona, że śruby regulujące paliwo należy wykręcić na 2,5 obrotu. Powietrza w ogóle się nie reguluje bo nie ma odpowiedniej śrubki. Tak jak w HD WLA producent doszedł do wniosku, że zwykły żołnierz nie powinien w tej materii mieć najmniejszego pola manewru i palców nie wsadzał. Przepustnicę zaś reguluje się tak, że najpierw śrubę od wolnych obrotów wkręca się na maxa a następnie cofa się ją o 1/4 ilości obrotów które się wykręciło. I co Panowie i Panie na to. Oczywiście wszystko należy zacząć od sprawdzenia poziomu paliwa.

u mnie dało to wynik 15,8 mm. A ma być 16-19 mm poniżej krawędzi. Dołożyłem wię jeszcze 1 podkładkę pod zaworek iglicowy i uzyskałem porządane 18.77 mm



Dzięki temu silnik nabrał "mocy" i zaczął w miarę dobrze pracować na tyle dobrze, że pokusiłem się o próbną jazdę. Niestety nie było to jeszcze to co tygryski lubią najbardziej. Owszem dało się jechać ale silnik strzelał to w tłumik to w gaźnik, górkę czuł zanim ja ją zobaczyłem. Na moje szczęście wpadł do mnie Jurek i wsadził swoje łapy w gaźnik. coś tam pokręcił coś poprawił( co to chyba on sam nie wie) ale samochód w czasie ożył i całkiem żwawo radził sobie z otaczającą go rzeczywistością. Efekt jego "cudów" możecie zobaczyć na filmach:


Jazda w terenie jest super. Z reduktorem samochodzik jedzie jak czołg.Czysta przyjemność z jazdy.

Jazdy odbywały się bez filtra powietrza. Po powrocie próbowałem jazdy z założonym filtrem. Niestety silnik nie chce współpracy z ty rodzajem wymysłu człowieka. Tak więc na następne dni mam co robić. Trzeba nauczyć współpracy silnika DKW-ki z filtrem.
W tzw. miedzy czasie namalowałem na samochodzie oznaczenia przynależności wojskowej i obowiązującego go ciśnienia powietrza w kołach.

pantah - 26 Marzec 2017

gratulacje, super samochodzik :brawo:
Artur. - 26 Marzec 2017

Andrzej i ten piękny gang dwusuwa :brawo:
Gratulacje

Contraband - 26 Marzec 2017

Gratulacje!!
jarekstryszawa - 26 Marzec 2017

Podaj proszę linki do filmów, bo u mnie się nie ładują w przeglądarce z automatu.
Jerzy - 27 Marzec 2017

Proszę bardzo linki do filmów:

https://www.youtube.com/watch?v=X2-XmBw-8tI
https://www.youtube.com/watch?v=pKK_LGH49Kg
https://www.youtube.com/watch?v=H_T3nDhkTIY

andrzeja - 27 Marzec 2017

Dzięki Panowie. Rzeczywiście fajny, zgrabny samochodzik. Jeszcze troszkę dopieszczania i mam nadzieję, że wszystko będzie chodziło jak trzeba. Czekam jeszcze czas na prądnicę bo majstrowie zamiast sprawdzić co ja boli na oko orzekli że wszystko działa , tyle ze nie ładuje. Taka drobnostka. Jak w końcu wróci do mnie prądnica zabiorę się za rejestrację na żółte blachy.[/list]
gerard - 27 Marzec 2017

no Gratulejszyn!!!w koncu na trasie pieknie odrestaurowanym samochodzikiem...i niech moc bedzie z Toba!
Cubick - 27 Marzec 2017

Piękności :) nie mogę się doczekać aż zobaczę na żywo.
andrzeja - 28 Marzec 2017

Dziękuję Panowie. Jeszcze chwila i będę pojawiał się na naszych imprezach więc będzie można zobaczyć moją "panienkę" na żywo.
Na razie jeszcze 1 filmik z sobotnich wojaży:


https://www.youtube.com/watch?v=iycpkbUkFro

zimny - 28 Marzec 2017

Mała "samuraj"
pamiętaj Andrzeju że w dwusuwie zubożanie mieszanki skończy się przytarciem.
Kontroluj świece.
Tak samo będzie przy hamowaniu silnikiem na długim zjeździe.
Na jaki oleju jeździsz? z tańszej opcji polecam orlenowski półsyntetyk czerwony.
Mało dymi i jest mało nagaru. A z najwyższej półki Motul 800 - też czerwony ale dosyć gęsty
przez co trzeba go mieszać dokładniej.

andrzeja - 29 Marzec 2017

Dzięki za cenne rady. Moje doświadczenie w temacie 2-suwowego silnika i jego eksploatacji jest żadne. Oczywiście wiem, że taki silnik potrzebuje dużo paliwa ale nie wiedziałem, że nie wskazane jest hamowanie nim. Będę więc uważał i kontrolował świece. Na razie są bardzo mokre ale muszę jeszcze powalczyć z ustawieniem zapłonu i gaźnikiem, bo na razie pali dużo za dużo nawet jak na normę na jazdy w terenie.
Teraz używałem czerwonego oleju Husqvarny ale to stanowczo za drogie rozwiązanie( 27 zł/l). Znalazłem i zakupiłem 5 litrów oleju JASOL 2T STROKE OIL TA/TB (39 zł/l) ale jeszcze go nie używałem.

Jerzy - 29 Marzec 2017

Chyba 39 zł za 5 litrów. Bo wyszło by, że produkt Husqvarny to taniocha. :mrgreen: :twisted:
andrzeja - 29 Marzec 2017

Oczywiście Jurku masz rację . 36 zł za cała 5-kę.
zimny - 30 Marzec 2017

teoria (Tadeusz Rychter "Silniki dwusuwowe pojazdów") mówi, że dobrze zaprojektowany dwusuw może pracować pod dużym obciążeniem długi czas bo jest wówczas dobrze smarowany ze względu na znaczne otwarcie przepustnicy. Natomiast hamowanie silnikiem przy zamkniętej przepustnicy np. przy długich zjazdach jest niekorzystne ze względu na małą ilość paliwa z olejem. Pewnie takie hamowanie na krótko nie zaszkodzi. Osobiście stosowałem czasami w pewnych sytuacjach "hamowanie" z włączonym ssaniem żeby silnik się przesmarował.
PS. co do oleju to kiedyś się jeździło na miksolu a wszyscy narzekali na Lux-a,
Teraz poszliśmy do przodu i niektórzy mówią że miksol to najgorszy olej.
Nie wiem, od czasu kiedy nie mam Wartburga - nie używam, w motocyklu mam TC - taki budżetowy półsyntetyk.
Olej klasy TA/TB to olej bez dodatków jak kiedyś miksol - ważne żeby był dobrze wymieszany i bez jakichś śmieci które mogą przytkać dyszę. Bo jak wiadomo w dwusuwie im mniej paliwa (mieszanki) tym mniej jest smarowany.

Maciej S. - 31 Marzec 2017

Używam czerwony orlenowski w MZ i na nim bardzo mało dymi (prawie wogóle), nagaru tyle co kot napłakał.
Zasada regulacji w MZ to:
1. Zapłon
2. Ustawić wstępnie gaźnik i jazda, ale na szosie nie w teren.
3. Przejechać z prędkością około 80% maksa kilka kilometrów.
4. Jak jest słaby to za mało paliwa
5. Jak jest słaby i czterotaktuje to za dużo paliwa.
6. Po tej trasie szybko zgasić, aby nie chodził za długo na wolnych i sprawdzić świece. Tu zasada jak w czterosuwach.
7. To decyduje o wydajności dyszy głównej i ustawieniu poziomu paliwa w komorze pływakowej.
8. Wysokośc iglicy decyduje o przejściu z niski na wysokie. Słaby to iglica w górę, czterotaktuje to w dół.
9. Wolne obroty paliwo/powietrze wg uznania, najwyżej będzie trochę więcej palił na małych prędkościach i praca na ssaniu krótsza, ale może chetniej zalewać świece.

Generalnie nie oceniać koloru świecy po krótkiej jeździe. Musi dostać w palnik.

andrzeja - 31 Marzec 2017

Dzięki Panowie za wszystkie bardzo cenne uwagi.
Wczoraj wymieniłem wszystkie przerywacze i kondensatory na nowe i przejrzałem jeszcze raz gaźnik. Z tym ostatnim potwierdzają się słowa piosenki " nie wież nigdy kobiecie... bo przepadłeś z kretesem nim zrozumiesz swój błąd" , tyle, że w moim wydaniu słowo kobieta należy zastąpić słowem "fachowiec". Po rozebraniu gaźnika wziąłem do ręki katalog i punkt po punkcie sprawdziłem czy każdy element jest na swoim miejscu. I jakież było moje zdziwienie, gdy zauważyłem, że dysza rozruchowa jest zamontowana w miejscu zaślepki w komorze pływakowej a jej miejsce zajmuje zaślepka. Następny "zonk" pojawił się gdy odkręciłem osłonę przepustnicy ssania. Okazało się, że nie dość, że jest przełożona o 180 st. to jeszcze sterująca nią dźwignia jest tak założona, że ssanie działało wtedy gdy linka była w pozycji zamkniętego ssania a przestawało po jej wyciągnięciu. Czyli, że wszystkie poprzednie jazdy były z permanentnie włączonym ssaniem. Co prawda dziwiło mnie, że silnik bez ssania tak łatwo się uruchamia ale ponieważ są "rzeczy które się fizjologom nie śniły" jak mawia klasyk, wziąłem to za dobrą ale jak się okazuje fałszywą monetę. Gaźnik kupiłem od klienta z Niemiec więc w swej naiwności byłem pewnym, że skoro zrobił jego remont to wie co robi. Jak się okazuje, albo nie wie albo ma sklerozę i nie pamięta co robi. Dzisiaj po pracy z Jurkiem ustawiamy ponownie zapłon i sprawdzimy co się zmieniło w pracy silnika DKW. Czyli jak to w niekończących się serialach bywa c.d.n.

smn2000 - 31 Marzec 2017

Dopracowany w każdym detalu :okok: . Na olej przydałaby Ci się metalowa zabytkowa bańka, żeby nie szpecić plastikiem. Podziwiam i zazdraszczam :mrgreen:
Cubick - 31 Marzec 2017

No to grubo. A już miałem pisać że nie podoba mi się ten silnik po pierwszych filmikach ale się wstrzymam jeszcze :p
andrzeja - 1 Kwiecień 2017

smn2000 napisał/a:
Dopracowany w każdym detalu :okok: . Na olej przydałaby Ci się metalowa zabytkowa bańka, żeby nie szpecić plastikiem. Podziwiam i zazdraszczam :mrgreen:


Dzięki. Bańka metalowa 5 litrowa jest, tylko w ferworze walki nie było jeszcze czasu aby go napełnić.
Wiesz tak naprawdę to wszystko z lenistwa. Nie lubię robić czegoś dwa razy.
Grzesiu ja też już miałem dwa razy chwile zwątpienia i chciałem szukać innego silnika. Na moje szczęście dzięki pomocy Jurka chyba udało mi się porzucić tę myśl. Dwa dni walki z zapłonem i gaźnikiem daje nadzieję że dotrę to szczęśliwego finału. Na pewno silnik zaczął pracować z filtrem jak prawdziwy dwusuw. Jutro protestuję w terenie.

andrzeja - 7 Kwiecień 2017

No to udało się. Jest moc. Ale zanim pojawiła się moc( o ile można mówić że 44KM to jest MOC) minęło parę dni. Na pierwszy ogień w ubiegły piątek i sobotę poszedł zapłon.
Już w ubiegły czwartek wymontowałem aparat zapłonowy a w piątek wstawiłem nowe kondensatory i nowe przerywacze.

Piątkowe popołudnie to korekta ustawienia zapłonu. Trochę to trwało zanim zrozumieliśmy z Jurkiem ideę tej wiedzy tajemnej. Jak mówi stare powiedzenie" już tuż tuż gąska miała być w ogródku...." a tu przestał kręcić rozrusznik. Pierwsze podejrzenie-wyładowały się akumulatory. Jak by nie patrzeć dotychczas nie mam ładowania i w czasie prób i jazd korzystam jedynie z zasobów akumulatorów. Cóż było robić akumulatory pod prostownik i czekamy do soboty. Sobotnie popołudnie. Główny ustawiacz zapłonu-Jurek już jest a tu nic. Bendix terkocze ale nie kręci. Co było robić wymontowujemy rozrusznik. Podłączony na krótko kręci jak szalony. Diagnoza: słaba masa. Fakt trochę za dokładnie pomalowałem wszystkie elementy silnika i już jak elektryk robił instalację musiała dawać dodatkową masę bo rozrusznik nie chciał działać. Skrobak więc w rękę i szukam masy. Udało się. Pyk, pyk i silnik działa ale żyje swoim życiem. Obroty nie chcą spadać do jakiegoś normalnego poziomu. Kolejna szybka decyzja i gaźnik wymontowany. Okazało się, że przepustnica nie domyka się. Jerzy od razu zauważa, że pod nakrętką trzymającą przepustnicę jest podkładka, która gdy jest dokręcona nakrętka blokuje obrót przepustnicy. Po wyjęciu podkładki przepustnica domyka się tak jak fabryka przykazała. Kolejne odpalenie i wszystko działa jak trzeba. niestety zrobiło się już późno i ciemno. Jazda kontrolna zostaje przełożona na niedzielę.
Niedzielne przedpołudnie wyprowadzam samochód z garażu wszystko działa jak trzeba. Rura i w drogę a tu niby jest dobrze ale nie do końca. Nadal brakuje mocy. Wracam do domu i tak jak koledzy pisali sprawdzam świece. Na 2 i 3 cylindrze są suche ale 1 jest totalnie zalana. Wytarłem paliwo i próbuję jak jest iskra na niedziałającym cylindrze. No i okazuje się, że jak silnik jest zimny to jest taka, że konia by zabiła ale jak silnik a przez to i cewka się nagrzeją iskra znika. Co bylo robić. Sprawdzam w internecie dostępność 12V cewek o zbliżonej do oryginalnych średnicy. Są :radocha: Hura. Cewki do Simsona, Jawy, WSK itp. Cena ok 40 zł. Nie ma co kombinować - wymieniam wszystkie. We wtorek musiałem zrobić drobną korektę średnicy mocowań cewek. W środę montuję wszystko na swoje miejsce i sprawdzam w garażu czy wszystkie cylindry zamierzają współpracować z gaźnikiem. Opaczność czuwa. Wszystko działa jak należy.
W tzw. między czasie wymieniłem w filtrze paliwa wkład filtracyjny. Zgodnie z patentem brata kupiłem metalowe zmywaki do garnków i upchałem je w oryginalne obudowy.

Efektem tych wszystkich prac były wczorajsze jazdy testowe które uwiecznił Jerzy:




Teraz zostały mi do zrobienia 2 rzeczy. Pierwsza- znaleźć ładowanie. W tym celu umówiłem się na poniedziałek-wtorek z elektrykiem. Druga- zarejestrować samochód. Też umówiłem się na poniedziałek z rzeczoznawcą, który zrobi mi opinię i 'biała kartę" niezbędną do uzyskania wpisu u konserwatora i do otrzymania "żółtych"papierów. Ale o tym w następnym odcinku.

gerard - 7 Kwiecień 2017

ciesze sie ze juz lepiej bo w duszy mi grało ,,,daj jej,,,daj jej...tak to jest z 2 taktami.musza byc zgrane
gerard - 7 Kwiecień 2017



a u mnie dobra zmiana objawiła się tym odrzutowcem.jezdzi ,lata,plywa,dopinane napędy,blokady,pałąki,duże koła i inne cudawianki.wspaniały następca Mungi i pogromca konkurencji w rajdzie Paryż -Dakar....ILTIS

andrzeja - 9 Kwiecień 2017

Pogratulować Gerardzie. Nowy sprzęt nowe wrażenia i wyzwania. Miłej eksploatacji i zadowolenia z jazdy. :brawo:
andrzeja - 12 Kwiecień 2017

Prądy się znalazły a najfajniejsze w tym jest to że przy mojej prądnicy nieważne jest czy są wolne czy szybkie obroty i czy światła są włączone czy nie prądu nie brakuje. 600 Wat robi swoje i bardzo mi się to podoba. :radocha:
zimny - 13 Kwiecień 2017

a co było przyczyną że ich nie było?
andrzeja - 14 Kwiecień 2017

Tak jak pisałem zaśniedziałe styki w regulatorze . Mój regulator jest bardzo arhaiczny troszkę podobny do regulatora w starej Jawie lub w przedwojennych motocyklach, tylko że wiekszy a nawet bym powiedział, że dużo większy bo składa się z 3 elektromagnesów sterowanych 5 stykami. W jednym odpowiedzialnym za wzbudzanie prądnicy styki nie kontaktowały i prądnica nie dawała prądu do instalacji. Trzeba było rozebrać regulator wszystkie styki oczyścić i teraz prąd się znalazł. Dotychczas jeździłem tylko na akumulatorach ale sam rozumiesz tak można jeździć tylko wokół komina.
zimny - 14 Kwiecień 2017

Teraz to już jakby na prostej i do Olsztyna dojedziesz ;) 600wat prądnicy toż to potęga jak na weterana. No,no pozazdrościć.
Ja mam tylko 60.

PS. jak masz możliwość to poszukaj książki Z. Popławskiego "Motocyklowa instalacja elektryczna" są tam starego typu regulatory i inne ciekawostki

andrzeja - 14 Kwiecień 2017

Normalnie czytasz w moich myślach :lol:
Dzięki za info o książce. Poszukam i poczytam. Wiedzy nigdy za wiele. Chociaż elektryka to i tak jak dla mnie wiedza tajemna bliższa szarlatanerii :mysli:

andrzeja - 16 Czerwiec 2017

Dwa miesiące czekania najpierw na opinię rzeczoznawcy samochodowego, potem na decyzję konserwatora ale wreszcie dzisiaj udało mi się zarejestrować mój samochodzik :lol: .

Teraz można będzie już poruszać się po naszych drogach bez stresu związanego z ewentualną interwencją policji. :rotfl: :radocha:

jbr - 16 Czerwiec 2017

Ja na razie na białych, ale też już mogę swobodnie się poruszać. Mój Mały Leśny Skrzat powrócił na drogi :-)

pantah - 16 Czerwiec 2017

a więc na Szprychy "terenowo"
andrzeja - 16 Czerwiec 2017

No jak nie jak tak :grin:
jbr - 16 Czerwiec 2017

Już zaczynam testy ;-)

Cubick - 17 Czerwiec 2017

Myślę że Mirek będzie nam mógł pokazać ciekawe ścieżki :)
andrzeja - 19 Czerwiec 2017

Jacku widzę, że dobrze się przygotowujesz do jazd terenowych. Nowe opony linka do holowania. Trenuj, trenuj a zobaczymy co nam Pan Mirek pokaże abyśmy mogli sobie swobodnie pojeździć. Będzie się działo to pewne. :lol:
admin_bb - 19 Czerwiec 2017

jbr napisał/a:
Już zaczynam testy ;-)
[url=http://fotownia.redm....md.jpg]Obrazek[/url]


W myśl starego przysłowia - Im lepsza terenówka itd..

To ja życzę żeby była aż tak dobra :)


andrzeja - 20 Czerwiec 2017

Dzięki Adminie, że wierzysz że będzie aż tak dobra ale... niestety prześwitem Ursus bije na głowę :wnerw:
jbr - 20 Czerwiec 2017

Drogi Admienie, czytasz w moich myślach :mrgreen: . Od dłuższego czasu marzy mi się taki model:

pantah - 20 Czerwiec 2017

a mi marzy się taki żółty od 3.30 min.

https://www.youtube.com/watch?v=EEULb3aKd1c

admin_bb - 20 Czerwiec 2017

jbr napisał/a:
Drogi Admienie, czytasz w moich myślach :mrgreen: . Od dłuższego czasu marzy mi się taki model:


Pas.

Źle wyglądam w kabrioletach.

Cubick - 20 Czerwiec 2017

Znaczy się za 2 lata widzimy się na traktorach? Dziewczyny będą wniebowzięte :D

Mam faworyta z dzieciństwa, tylko muszę odnaleźć jak się nazywał..

MW-750 - 21 Czerwiec 2017

To przemaluj Mungę na czerwono - będzie wyglądać jak ten traktor.

andrzeja - 21 Czerwiec 2017

Czyli "chłopy na traktory" może to i całkiem ciekawy pomysł. W razie czego i poorać można albo w lesie przy ścince drzew dorobić... :idea: :lol:
gerard - 21 Czerwiec 2017



...a u mnie po drobnych modyfikacjach Munia idzie tak...że żaden traktor tak nie pójdzie never ever.oczywiscie szyba musi byc połozona aerodynamicznie na masce

świdro - 22 Czerwiec 2017

gerard napisał/a:
[url=http://fotownia.redm....md.jpg]Obrazek[/url]

...a u mnie po drobnych modyfikacjach Munia idzie tak...że żaden traktor tak nie pójdzie never ever.oczywiscie szyba musi byc połozona aerodynamicznie na masce


a ta klawa to do sejfu??? :D

gerard - 22 Czerwiec 2017

moja Munga byla kiedys czerwona i strażacka.nawet kierownice pomalowano na czerwono :oops: to pozostałosc po służbie w straży własnie.
pantah - 22 Czerwiec 2017

gerard napisał/a:
[url=http://fotownia.redm....md.jpg]Obrazek[/url]

...a u mnie po drobnych modyfikacjach Munia idzie tak...że żaden traktor tak nie pójdzie never ever.oczywiscie szyba musi byc połozona aerodynamicznie na masce



przy takich prędkościach tym sprzętem zamiast tego łańcuszka powieś sobie różaniec :shock:

sal_i - 22 Czerwiec 2017

świdro napisał/a:
gerard napisał/a:
[url=http://fotownia.redm....md.jpg]Obrazek[/url]

...a u mnie po drobnych modyfikacjach Munia idzie tak...że żaden traktor tak nie pójdzie never ever.oczywiscie szyba musi byc połozona aerodynamicznie na masce


a ta klawa to do sejfu??? :D


Tam się wprowadza kody do odpalenia TurboMaksa

andrzeja - 10 Lipiec 2017

Korzystając z pięknej pogody, co w tym roku nie jest regułą wybrałem się na małą przejażdżkę w okolice domu mojego brata. Po drodze spotkałem zarośnięte pole i nie mogłem się oprzeć aby moim "statkiem lądowym" nie wypłynąć na jezioro kwiatów: ;)





i jeszcze drobniutki filmik z "pływania" po kwitnącym ugorze

W sumie zrobiłem 30 km wśród łąk i lasów. Było fajnie.

andrzeja - 31 Grudzień 2017

Jak poprawić sobie humor w ostatnim dniu roku?
Odpowiedź jest prosta. Zabieramy do swojej ulubionej maszyny swojego syna z aparatem i jedziemy w teren. Wspólnie spędzony czas bezcenny :lol:
http://fotownia.redmotorz.eu/image/pK91H http://fotownia.redmotorz.eu/image/pOLxj
http://fotownia.redmotorz.eu/image/pOtmJ http://fotownia.redmotorz.eu/image/pOvV2 http://fotownia.redmotorz.eu/image/pO4fB

gerard - 31 Grudzień 2017

noo to ten rok był szczesliwy! a jednostka juz sie dotarła?
zdrowia,mocy i terenu Andrzeju

andrzeja - 31 Grudzień 2017

Dzięki Gerard. Silnik działa jak zegarek. Jazda to czysta przyjemność.
Dzięki Gerard za życzenia i Tobie tego samego.

andrzeja - 2 Styczeń 2018

Ponieważ poprzednio pisałem na smartfonie nie mogłem wstawić zdjęć w odpowiednim formacie. Teraz powinno być już lepiej :wink:



Jerzy - 22 Styczeń 2018

Z ostatniego wyjazdu Andrzeja do Łajsa.

andrzeja - 15 Luty 2018

Ostatnio zainspirował mnie taki wytwór radzieckiej myśli technicznej. Może coś takiego zrobić w MUNDZE?

pantah - 15 Luty 2018

Korci coś zepsuć. Wczesniej weź lekcję nurkowania
andrzeja - 15 Luty 2018

Zaraz zepsuć :P Trochę udoskonalić :mrgreen:
Ale z lekcjami nurkowania to masz rację.

Cubick - 16 Luty 2018

Patent fajny :) gdyby doszło do fazy testów to polecam się, mam fajny kurs ukończony :p


andrzeja - 16 Luty 2018

No i pięknie. W razie czego specjalista będzie ;) a Adaś kazał się uczyć nurkowania :| :P a tu tylko trzeba postarać się o ponton i śrubę od motorówki :lol:
Jerzy - 16 Luty 2018

Munga w stosunku do GAZ-a ma tę przewagę, że wanna nie ma drzwi. Prawdę powiedziawszy egzemplarz na filmie musiał być jakoś doszczelniony. Widać, że woda sięga połowy wysokości drzwi, a uszczelka tam nie występuje. Munga i bez pontonu chyba całkiem nieźle popłynie bo kształtem przypomina płaskodenną łódź, a kierowca to niezły bosman z "łódki Bols-samżenę" :mrgreen: .
nagar - 16 Luty 2018



"Prawie" jak munga i pływa

Jerzy - 18 Luty 2018

Pływania tym razem nie było, ale zawsze kilka kilometrów w terenie to coś :mrgreen:

andrzeja - 19 Luty 2018

Jeszcze parę zdjęć z wczorajszej jazdy.

Niestety w ostatnich dniach mróz trochę ścisnął i zamiat kąpieli błotnej była przejażdżka po lodzie i zamarzniętych grudach. Szkoda :wnerw: :beczy:

Tak czy inaczej miło było pojeździć sobie po okolicy. Zanotowałem też pierwsze straty:
1. przepalona przednia żarówka 24V
2. Złapana guma. i tu mam zagwozdkę bo jeszcze nie zdemontowałem koła, co było przyczyną tej awarii. Zawsze uważałem, że jak się ma nowe opony to gwoździe się ich nie imają a tu proszę. Fakt zaliczyłem wczoraj teren 2 budów dróg w poszukiwaniu dodatkowych wrażeń więc może tam coś się złapało. :lol:
Oto sprawca moich "problemów"

andrzeja - 10 Kwiecień 2018

Piękna letnia pogoda jaka była w niedzielę sprawiła, że postanowiłem zrobić małą wycieczkę w okolice Supraśla. https://www.google.pl/map...18,11.08z/data=!4m5!3m4!1s0x46e00043dd31497f:0x4adc49602a1ae06c!8m2!3d53.2049014!4d23.3393564

Część tego co widziałem można zobaczyć na zdjęciach.





Razem zrobiłem niewiele 34 km ale te 2 godziny w lesie swoim ulubionym samochodem - BEZCENNE ;)

andrzeja - 16 Kwiecień 2018

Kolejny weekend i kolejny wyjazd w okolicy domu ;)

blichar76 - 27 Maj 2018

Witam serdecznie.
Andrzeju, mam do ciebie wielką prośbę, czy możesz podpowiedź wyć mi jaki numer katalogowy mają te cztery uszczelniacze, które przychodzą do skrzyni biegów i do dyfra, te na półosie. Stasiu z Budzynia mówił mi żebym je wymienił. Jestem akurat w pracy we Flensburgu, to podskoczył bym do Matza.
Pozdrawiam Adrian.
Nie wiem czy dostałeś to na priv, więc dożucam tu.

andrzeja - 28 Maj 2018

Cześć. U Matiza zestaw uszczelek i uszczelniacze o których piszesz mają nazwę i nr Differential- Dichtsatz für DKW Munga Oldtimer ma0200031 kosztuje 45Euro. Dziwię się tylko po co typowe samochodowe uszczelniacze chcesz kupować tam gdzie jest najdrożej. Bez najmniejszego problemu kupisz je w każdym sklepie sprzedającym łożyska i uszczelniacze, no ale to Twój wybór. Dokładnego numeru katalogowego NATO-Munga nie mogę teraz Ci podać bo pożyczyłem swoje koledze z Łodzi. Możesz więc skontaktować się z nim. Na pw wyślę Ci jego namiary.
Pozdrawiam

blichar76 - 28 Maj 2018

Wolał bym tańsze zamienniki. Stasiu powiedział mi że te uszczelniacze dostanę tylko w Matzie, mówił że jego znajomy przerabiał te gniazda, hub przetaczał coś aby podpasować jakieś inne. Zadzwonię do Stasia czy to aby na pewno o te chodziło.
Mogę prosić Ciebie Andrzeju o jakieś namiary w Polsce na te uszczelniacze, i jeszcze pytanie, czy powinienem kupić coś jeszcze w Matzie co na bank będzie do wymiany, widziałem na zdjęciach że Ty kupiłeś tulejki, to do wachaczy, prawda, jaki był koszt?
A czy łożyska w razie czego dostanę w kraju?

andrzeja - 29 Maj 2018

Cześć. Nie wiem co i jak robił Stasiu ja w swoim samochodzie niczego nie przetaczałem bo Niemcy wiedzą doskonale co to znaczy koszty produkcji i zasada omijania czegoś co nie jest typowym uszczelnieniem czy łożyskiem. Wszystkie uszczelnienia są typowymi uszczelnieniami, które dostaniesz w każdym sklepie z częściami samochodowymi, częściami do maszyn rolniczych, ciężarówek, łożyskami itp., itd. Nie podam Ci namiarów na taki sklep chyba że chcesz kupować w Białymstoku ale to nie ma najmniejszego sensu. Trudno mi jest też napisać co będziesz potrzebował w swoim samochodzie. Ja np. musiałem wymienić tryb od 1 biegu bo ten akurat zazwyczaj jest zjechany. Tulejki do wahaczy tak nie dostaniesz ich w tym wymiarze w naszym kraju podobnie jak manszety na przeguby od strony dyfra i skrzyni biegów bo te od strony przegubów są takie same jak w Wardburgu i kupisz je np. na Allegro. Podobnie uszczelka pod głowicę nie jest u nas dostępna gumy od chłodnicy itp. Ale najpierw musisz zweryfikować co potrzebujesz a potem kupować. W samochodzie jest tyle części, że oczywiście można wszystko kupić na zapas tylko czy to kiedykolwiek wykorzystasz ???Jest internet są firmy kurierskie, są prywatni sprzedawcy można przy odrobinie wysiłku kupić wszystko co potrzebujesz beż wychodzenia z domu.
Tak czy inaczej życzę powodzenia w restauracji.

blichar76 - 29 Maj 2018

Dziękuję bardzo za odpowiedź, pozdrawiam Adrian.
andrzeja - 4 Czerwiec 2018

W miniony weekend niedaleko mnie w wiosce Ogrodniczki odbyła się kolejna edycja Pikniku Militarnego " Operacja Wschód". Moja Munga też była jedną i z atrakcji tej imprezy.





andrzeja - 18 Czerwiec 2018

No i po rotorze. W tym roku wybrałem się na niego swoją Mungą. To był pierwszy tak długi wyjazd mojego samochodu. Razem zrobiłem nim w 4 dni 597 km i to bezawaryjnie. Mazurskie drogi są wprost wymarzone na taki samochód jak Munga. Gdy jeszcze połączy się to z doborowym towarzystwem i cudowną pogodą weekend można uznać za mega udany.

































Jerzy - 18 Czerwiec 2018

Suplement do powyższego.

andrzeja - 4 Lipiec 2018

Konkurencyjny projekt do Mungi stworzony przez F. Porsche. Po latach nie wiele zostało z wojennego KDF-a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group