Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obróbka zaworów i gnazd zaworowych, docieranie zaworów
#1
Dzisiaj odebrałem cylindry z warsztatu i chyba jestem średnio zadowolony. Naprawa polegała na przeszlifowaniu zaworów i obróbce gniazd zaworowych. Na pytanie w warsztacie czy powinno się jeszcze dotrzeć pastą zaworową powiedzieli żeby wogle nic nie robić tylko montować, że sprawdzali w warsztacie powietrzem i jest ok. No ale postanowiłem sprawdzić sam. Wyczyściłem, zmontowałem zalałem naftą i ... wszystkie cztery zawory po kilkunastu sekundach zaczynają się pocić (widoczna nafta na styku gniazdo, grzybek zaworu). Po 3 minutach powoli zbiera się kropla. Sprawdzałem zamontowane zawory stawiając cylinder na halogenie i widać przenikające światło przez kanały dolotowe/wylotowe.

Czy zawory ułożą się podczas pracy, czy powinienem dotrzeć to pastą zaworową? Wydaję mi się że dobry komplet nie ma prawa się się nawet spocić przez kilka pierwszych minut po zalaniu. Czy może lepiej nic nie dotyka i jechać jutro do warsztatu z reklamacją? W sumie skasowali mnie jak za zboże a warsztat ma niby wieloletnią renomę.
K-750 M 1968r.
Odpowiedz
#2
Pewnie powiedzą że tak ma być, że się uklepią i będzie dobrze.
Po części będą mieli rację ale zawory żeby dobrze trzymały od początku
powinny być dotarte. Na zaworze powinien zostać pasek po
dotarciu grubości około 1-1,5 mm nie szerszy i nie węższy.
Reklamuj.
boxer ponad wszystko
Odpowiedz
#3
Ja bym wziął pastę 000 i dotarł, a warsztat zapamiętał :evil:


Też mi się wydaje ,że w książkach pisze pasek o szerokości 2mm.
"To prawda, że większość ludzi zmienia się za kierownicą. Silnik ma niesamowitą władzę nad duszą człowieka. "
Odpowiedz
#4
Niestety nie powinno cieknąć przynajmniej nie od razu. Po ok 2 godzin o ile pamiętam powinny się pojawiać ślady nafty. Optymalnie byłoby na drugi dzień :wink: Sprawdz przylgnie nie wiem jak w rusku ale slady docierania powinny mieć szerokość od 0.5 d0 1mm samochodach. W starszych typach silników były większe. Zaworów współczesnych się nie dociera z reguły . Zależy jak się umówiłeś. Rzadko kto jednak robi taką usługę bo trwa to ok 2 godz. I nie radzę tego robić wiertarką.Jest do tego specjalny przyrząd i pasta w trzech granulacjach, ewentualnie w dwóch.Mówimy o warunkach idealnych widziałem już gorsze przecieki jak u ciebie i ludzie zakładali.

[ Dodano: 11 Marzec 2010 ]
Tu jest przyrząd ktory przy odrobinie samo zacięcia wykonasz sam. Miłej zabawy Ja radzę jednak pożyczyć mechaniczny :grin: :grin: :grin:

http://www.technika-motocyklowa.pl/przyr...-5865.html
Odpowiedz
#5
Docieraj,pasek po dotarciu ma być na środku przylgni zaworowej szerokości 1-1,5 mm.Calość dokładnie umyj,złóż całość ,niezapomni dać po kropli oleju na trzonek zaworu ,żeby miał smarowanie w prowadnicy.Popukaj gumowym młotkiem w zawory od strony zabezpieczeń,żeby się doklepały i wtedy sprawdż na szczelność.
Odpowiedz
#6
Dotrzyj trochę,może być wiertarką na maleńkich obrotach ale-co bardzo ważne-w prawo i w lewo na zmianę(zaczynając w lewo)!!!Jakoś w zakamarkach pamięci mam przylgnię gniazda zaworowego-po obrobieniu trzema frezami-szerokości 2mm-więc tyle się odznaczy na docieranym zaworze-ale to nie jest pewnik,1,5mm będzie dobrze.
only diesel
Odpowiedz
#7
Moim zdaniem jak ma robić wiertarką to niech zostawi tak jak jest, Do takiej operacji trzeba mieć doświadczenie. Łatwo przejechać i potem sobie nie poradzi. Na wydechu zwykle szerokość przylgni jest większa czyli gdzieś o 0.5 mmm .Jak będzie za szeroka to wyklepie gniazdo jak za wąska to je wypali. Co do reklamacji na warsztacie to jak się nie umawiałeś co do docierania to lepiej tam nie idz. Za właściwe wykonanie przylgni uznaje się wyciek ok 1 militra na minutę. Więc oni swoje zrobili.
Odpowiedz
#8
Może pytanie wydało się głupie ale jak teorię zdobywa się głównie na tym forum a praktykę na swoim motocyklu przy własnych doświadczeniach to wcale ono takie głupie nie było. Ale jak zakład chwali się na stronie internetowej że świadczy usługi od lat siedemdziesiątych i nie boi się trudnych wyzwań co do naprawy, a odwala taką fuszerę to źle o nim świadczy. Na dodatek gdy sprawdzam swoje części (a nikt mi nie tłumaczył jak zrobili, z jakimi luzami...) i się pytam szefa czy mogę zmierzyć cylinder średnicówką a on odpiera że "jak pan masz to se zmierz", a przy próbie negocjacji ceny mówi mi że do zabytków powinno być 50% drożej to idzie się wkurwić.

No nic, jutro spróbuje dotrzeć pastą zaworową
K-750 M 1968r.
Odpowiedz
#9
Ja w samochodzie to docierałem wiertarka ręczna na korbkę. 2 obroty w prawo, 2 w lewo i tak na przemian do uzyskania ok 1-1.5mm szerokości paska wokół zaworu.Oczywiście pastą do docierania zaworów. Jeżdżę do teraz.
Odpowiedz
#10
I właśnie z ręcznych wiertarek były robione przyrządy do docierania zaworów-chodził w tym o to że kręcąc cały czas w jedną stronę uchwyt obracał się to w prawo,to w lewo,jakoś po 2-3 obroty.Nie rozumiem Sławo czemu się tak obawiasz wiertarki?Nic złego się nie stanie,zawór można złapać przyssawką jak jest gładki grzybek lub napędzić końcówką śrubokręta jeśli ma nacięcie-w obu przypadkach nie wystąpią żadne naprężenia czy przekoszenia.No chyba że myślisz o uchwyceniu zawora za trzonek?
only diesel
Odpowiedz
#11
Tu właśnie chodzi o te obroty prawo-lewo.Wiertarką ręczną można próbować.Eklektryczną za szybkie obroty.To prawo-lewo ma naśladować ruchy zaworu w cylindrze podczas pracy.
Odpowiedz
#12
Ja robiłem to tak. Nakładałem za zawór(na grzybek zaworowy) trochę pasty do docierania zmieszanej z niewielka ilością oleju.( robiłem to zerówką pastą). Wkładałem zawór w prowadnice i na trzpień który wystawał pod sprężynę zakładałem gumowy wężyk a 2 stronę na śróbke zakręconą do uchwytu wiertarki. I obracałem w prawo i lewo a palcem lekko dociskałem zawór do gniazda. Po uzyskaniu odpowiedniego efektu przemyłem głowice, zawory i złożyłem do kupy. Tylko trzeba zaznaczyć który zawór gdzie idzie bo gdyby się pomieszało to dupa z dobierania by była. Myślę że ta technika jest dobra, pokazał mi ją stary mechanik.
Odpowiedz
#13
Panowie wiertarka to może nie, ale wkrętarka do tego nadaje się wyśmienicie - robiłem tak zawory w garbusie. Łapałem w uchwyt wkrętarki trzonek zaworu i mogłem po paru obrotach oderwac od przylgni i zmienic kierunek obrotów.
Odpowiedz
#14
Czy ja niezrozumiale piszę?Dajcie mi znać bo już zgłupiałem.
Wróć Sławo i przeczytaj raz jeszcze,tu podpowiedź:,, na maleńkich obrotach,,.Bo zacząłeś pisać jak Coney-pisać aby pisać,jakoś nikt tu nie chce trolli,i fermentu jaki wytworzył w dziale ogólnym.
Możesz tego nie wiedziećConfusedą na świecie wiertarki które mają regulacją obrotów,prócz kierunku również prędkość,i da się je ściągnąć choćby z Australii,nie martw się-przylecą.Ostatni raz tłumaczę takie pierdoły bo takich pierdół nie wypada tłumaczyć.Spójrz w lustro i odpowiedz sobie czy nie mam racji.

Właśnie bezpośrednie łapanie za trzonek jest nie wskazane- przez wężyk ,jak napisał Balu jak najbardziej-ale nie bezpośrednio!
We współczesnych silnikach zawory są obracane przez takie proste mechaniczne urządzonko podczas całego swego żywota w jedną stronę,bez znaczenia w którą,a ponieważ my nie wiemy w którą będzie się obracał zawór to docieramy w obie-resztę załatwią już krzywki i popychacze.
only diesel
Odpowiedz
#15
Teraz to ja zgłupiałem ale ty tu narzucasz taki styl. Niech będzie wiertarką jak komuś się nie chce. Poczekam jak zaproponujesz żeby to połączyć dębowo...
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  K750, M72 - Obróbka cylindrów - pytanie vviktor 4 3,086 23-11-2016, 11:55
Ostatni post: vviktor
  drążki ( laski ) zaworów - dniepr górnozaworowy nagar 64 17,530 07-01-2015, 20:20
Ostatni post: kozichwost
  prowadnice zaworów dniepr - brąz czy żeliwo poniek 89 42,054 03-12-2014, 17:10
Ostatni post: Adam M.
  Docieranie silnika w dnieprze zundapp750 2 1,284 10-09-2014, 14:35
Ostatni post: mikimoll
  Luz osiowy na dźwigienkach piesków zaworowych marcysd 8 2,228 24-09-2013, 08:24
Ostatni post: gazia

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości