Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Humor
#1
Mirek zwierzy? mi si? ?e atmosfera forum nie jest hhmmm :
najlepsza dlatego otwieram dzia? humor mo?e to rozluzni Wasze szcz?ki .



W knajpie spotyka sie dw???ch kupli:
> - Slyszales, ponoc Staszek nie zyje!
> - Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraz sobie, ze Staszek jechal
samochodem
> obok mojego domu i nagle wyskoczyl mu pod kola kot. Staszek nie chcial
> przejechac zwierzaka wiec szarpnal kierownica w bok, wjechal na
kraweznik,
> auto wylecialo w powietrze, przeturlalo sie po moim ogrodzie, Staszek
> wylecial z samochodu i przez szybe wpadl do mojej sypialni...
> > > - Daj spokoj, przeciez to straszne tak zginac!
> > > - Alez nie, on wciaz jeszcze zyl. Lezal tak caly we krwi w tym
rozbitym
> szkle i nagle zauwazyl taka stara, zabytkowa szafe. Wyciagnal reke i
> chwycil
> sie szafy, zeby wstac. Niestety szafa z calym impetem przewr???cila
sie na
> niego i pogruchotala mu kosci...
> > > - Rany, jaka okropna smierc!
> > > - Nie, nie, utrzymal sie przy zyciu. Jakos wypelznal spod szafy i
> doczolgal sie do schod???w. Tam chwycil sie poreczy i pr???bowal
podniesc, ale
> porecz nie wytrzymala ciezaru jego ciala i urwala sie pod nim. Staszek
> spadl
> z pierwszego pietra na st???l w korytarzu, a polamane kawalki poreczy
> powbijaly mu sie w cialo...
> > > - Psiakrew, strasznie zginal!
> > > - No co ty, to go nie zabilo. Spadl tuz obok drzwi do kuchni,
czolga
> sie
> do srodka i pr???buje podciagnac na kuchence, ale zahaczyl o duzy
garnek z
> gotujaca sie woda i chlust! Czlowieku, caly wrzatek wyladowal na nim i
> poparzyl mu cialo...
> > > - Cholera, przerazajaca taka smierc!
> > > - Alez nie, wciaz jeszcze oddychal. Malo tego, w pewnym momencie
> zauwazyl telefon. Pr???bowal dosiegnac sluchawki, zeby wezwac pomoc, ale
> zamiast tego wetknal palce do gniazdka elektrycznego. Zebys ty to
widzial,
> woda w polaczeniu z pradem wywolala istny zywiol i Staszkiem szarpnelo
> napiecie rzucajac jego cialem o sciane...
> > > - O rany, okropnie tak umrzec!
> > > - Daj spok???j, on wtedy jeszcze nie umarl...
> > > - To wlasciwie jak on zginal?
> > > - Zastrzelilem go!
> > > - Zastrzeliles go?
> > > - Kurwa, czlowieku, przeciez on by mi rozpierdolil cala chalupe!
Odpowiedz
#2
jedzie wo?nica z wozem ,kt???rego ci?gnie stary ko?.
na wozie wielka beczka.
wyje?d?aj? z lasu a tu kontrola drogowa.
-st???j pan - co tam wieziecie na wozie?
-a nic panie .takie tam...
-aaaaa spirytus si? przemyca?
-jaki tam spirytus to jest sok z banana.
-sok z banana? - poka? pan ten sok.
nalewa sobie w kubek soku z beczki , robi si? czerwony , zaczyna si? krztusi? i macha r?k? aby wie?niak ju? pojecha? .
na to wo?nica bierze lejce .
-wio banan , wio.
Odpowiedz
#3
Wszelkie podobie?stwo do os???b i zdarze?, jest niezamierzone!

Gdzie? na oceanie rozbija si? statek, z kt???rego ratuja si? i dop?ywaja na bezludn? wysp?: 20-latek, 30-latek, 40-latek i 50-latek. Po tygodniu rozbija si? o s?siedni? wysp? kolejny statek, z kt???rego ratuja si? same 20-letnie laski. Odleg?o?? pomi?dzy wyspami jest niewielka, oko?o 200m, ale pomi?dzy wyspami p?ywaja w?ciekle g?odne rekiny.
Widz?c nagie laski, 20-latek ?apie n???? aby mie? bro? na te rekiny i p?ynie na s?siedni? wysp?. Widz?c to, ?e tamten dop?yn?? i zaczyna ostre figle z panienkami, 30-latek ?apie siekier? i biegnie w g??b wyspy sci?? kilka palm, na tratw?. 40-latek w tym czasie m???wi: A ja pierdole! Poczekam, a? laski same tu przyp?yn?! Na to odzywa si? 50-latek m???wi?c: Panowie, przecie? st?d wszystko bardzo dobrze wida?...
"made in charaszo", czyli pasowanie lekko wpadane, albo mocno wbijane.
Odpowiedz
#4
Kazik ?pi. Budzi si?, a tu ?w. Piort. Czy ja ju? nie ?yj??-Pyta.
Tak- odpowiada ?w. Piotr.
Kazik- Ale ja chc? na ziemi?, jeszcze mam tyle do zrobienia.
?w. Piotr- Mo?esz, ale tylko jako kura albo pies.
Kazik wybiera kur? i jest ju? na ziemi jako kura.
Podchdzi kogut: To ty jeste? ta nowa kura od ?w. Piotra?
Tak, tylko co? mnie z ty?u gniecie.
Kogut- Musisz znie?? jajko, napnij si? zagdacz i b?dzie ok.
Kura tak zrobi?a, jajo wypad?o. Sytuacja powt???rzy?a si? jeszcze kilka razy.
Kazik!!! Obud? si?!!! Zasra?e? ca?e ?????ko.
Ural
Odpowiedz
#5
Kr???tko acz tre?ciwie:

Wysiada panienka z TIR-ra i m???wi do kierowcy "bad? zdr???w"

Big Grin
Odpowiedz
#6
Cze?? - te? wol? kawa?y niz marudzenie (s? aktualno?ci na stronie):

Mamy z ?on? spos???b na szcz??liwe po?ycie ma??e?skie. Dwa razy w tygodniu idziemy do przytulnej restauracji, troch? wina, dobre jedzenie potem "ten tego"...
?ona chodzi we wtorki, a ja w pi?tki.

Kto? mi ukrad? wszystkie karty kredytowe, ale nie zamierzam zg?osi?
tego na Policj?. Z?odziej wydaje mniej ni? moja ?ona.

Wsz?dzie zabieram moj? ?on?, ale zawsze znajduje drog? powrotn?.

Zapyta?em ?on?: "Gdzie chcia?aby? p???j?? na nasz? rocznic??" Ona na to:
"Gdzie?, gdzie jeszcze nie by?am". Wi?c m???wi?: "Mo?e do kuchni?"

Zawsze trzymamy si? za r?ce. Jak puszcz?, to zaraz robi zakupy.

Moja ?ona ca?y czas robi zakupy. Raz jak chorowa?a przez tydzie?, to
trzy sklepy zbankrutowa?y

?ona ma elektryczn? sokowir???wk?, elektryczny toster, elektryczny
piecyk do chleba. Kiedy? powiedzia?a, ?e ma tyle gad?et???w, ?e nie ma gdzie usi???.
Wi?c jej kupi?em krzes?o elektryczne.

Moja ?ona uwielbia robi? zakupy w Auchan. Przynosz? jej tam poczt? dwa
razy w tygodniu.

Dostali?my z ?on? pok???j z ?????kiem wodnym w hotelu. ?ona nazwa?a go
Morzem Martwym.

?ona zrobi?a sobie maseczk? b?otn? i wygl?da?a ?wietnie przez dwa dni.
Potem b?oto odpad?o...

Trzy tygodnie temu nauczy?a si? prowadzi?, a w zesz?ym tygodniu
nauczy?a si? celowa?....

Wracam do domu, a w du?ym pokoju stoi samoch???d. Pytam, jak to zrobi?a. A ona: "To proste, w kuchni skr?ci?am w lewo..."
Mniej kombinować i wydziwiać, a więcej jeździć....   "I personally prefer after a 300-700km ride rather a good bottle wine then oily fingers, also the landscape is usually more worth to see than the charging control lamp."
Odpowiedz
#7
Kontrola Legalnosci Pracy wypytuje w Holandii Polaka:
- M???wi pan po holendersku?
- Tak, troche.
- A ma pan pozwolenie na prace?
- Oczywiscie mam.
- A pana kolega tam w pomidorach tez ma?
- Naturalnie tez ma.
- M???glby pan go zawolac?
- Oczywiscie. J??ZEEEEK! SPIERDALAJ! :lol:
Odpowiedz
#8
Kr???l Lew postanowi? wybudowa? na polanie dla swoich poddanych schronienie, ale to wymaga?o szeregu zezwole?, wniosk???w i poda?. Trzeba si? by?o uda? do Urz?du by ta spraw? za?atwi?, zwo?a? wi?c miejscowa spo?eczno?? by wybra?a przedstawiciela, zadecydowano wi?c by by? to nied?wied? bo du?y, silny i wzbudza respekt. Po o?miu godzinach wraca z urz?du, lew si? go pyta co tam za?atwi?, a on m???wi, ze nic Jak to nic ? Ty taki wielki i nic! Wydelegowano wi?c lisa, chytry i przebieg?y i sprytu ma du?o, wraca po o?miu godzinach i tez nic. Lew m???wi, to mo?e wiewi???rk?, taka delikatna, ?adna, szybka i zgrabna. Podobnie jak poprzednicy tez nic nie za?atwi?a. No to koniec naszych marze? orzek? Kr???l Lew, a mo?e kto? na ochotnika? Zg?osi? si? osio?, wszyscy p?kali ze ?miechu, przecie? Ty nic nie potrafisz za?atwi?, ale osio? si? upar? i poszed?. Wraca pod dw???ch godzinach uradowany, z zezwoleniem w r?ku, og???lne zdziwienie, kr???lowi szcz?ka opad?a. Pytaj? si?, wi?c jak to za?atwi?, a osio? na to: - Gdzie otwar?em drzwi, to kto? z rodziny...
Odpowiedz
#9
Rozmawiaja 2 starsze panie Mowi Ci, ta dzisiajesza
mlodziesz to pali fajki To Jeszcze nic, oni narkotyki
biora.
To jeszcze nic, oni piwo pija To jeszcze nic, oni wodke
pija Aaa, to jeszcze nic, oni szklo jedza.
Jak to szklo?
Sama slyszalam. Wracam do domu a tu z piwnicy:
Wykrec zarowke, to wezme do buzi.
Odpowiedz
#10
Kiedy mialem 14 lat mialem nadzieje, ze kiedys bede mial dziewczyne.
Kiedy mialem 16, mialem dziewczyne, ale byla beznamietna. Wiec zdecydowalem, ze potrzebuje dziewczyny z uczuciami.
Jak mialem 18 lat spotykalem sie z dziewczyna, ktora byla bardzo namietna.
Jednak byla zbyt uczuciowa, o wszysko plakala, latwo sie denerwowala.
Ciagle grozila samobojstwem. Postanowilem, ze musze znalezc jakas "stabilna" dziewczyne.
Jak doszlo do 25 znalazlem dziewczyne stateczna, ale bylo to strasznie nudne. wszystko mozna bylo przewidziec, nie cieszyla sie z zycia. I zycie stalo sie przygnebiajace. Trzeba bylo znalezc dziewczyne z ktora mozna byloby przezyc cos podniecajacego.
W wieku 28 lat znalazlem ekscytujaca dziewczyne, ale nie moglem za nia nadazyc. Wciaz sie spieszyla, nigdzie nie zagrzala miejsca. Ciagle z kims flirtowala. Z poczatku bylo zabawnie i ciekawie. Ale byl to zwiazek
bez przyszlosci. Wiec postanowilem znalezc dziewczyne z ambicjami.
Kiedy juz mialem 31 lat spotkalem madra, ambitna dziewczyne stojaca twardo na ziemi i sie z nia ozenilem. Ale niestety byla tak ambitna, ze
sie ze mna rozwiodla i zabrala wszystko co mialem.
Teraz mam 40 lat i szukam dziewczyny z duzymi cyckami
Odpowiedz
#11
ta z tymi babami to kiedy? m???j kolega po rozwodzie stwierdzi?: "kur...a szkoda ze nie jestem bi - bym se znalaz? fajnego kolege a babk? jak?? od czasu do czasu tez bym bzykn?? - a jaki obszar dozna?"

hiihihi
Mniej kombinować i wydziwiać, a więcej jeździć....   "I personally prefer after a 300-700km ride rather a good bottle wine then oily fingers, also the landscape is usually more worth to see than the charging control lamp."
Odpowiedz
#12
Facet wybra? sie w delegacje do obcego miasta. Jak na delegacji
>> bywa,
>> > > postanowi? urozmaicic sobie zycie seksualne. Szuka? okazji w
>> barach i jak
>> > > na z?o?? nic sie nie trafi?o. Postanowi? poprosi? o pomoc pierwszego
>> > > napodkanego tubylca.
>> > > -Bardzo dobrze pan trafi?, znam naprawde bardzo gor?cy adres,
>> tam znajdzie
>> > > pan osob? kt???rej pan szuka. Kobieta jest mocno wyg?odnia?a to
>> powinno
>> > > p???j??
>> > > g?adko.
>> > > -Jak trafie do tego raju ?
>> > > -O to prosta droga: p???jdzie pan prosto, skr?ci w pierwsz? w lewo
>> i 50m
>> > > dalej
>> > > b?dzie dom z zielonym ogrodzeniem. Przechodzie? odszed?, za?
>> facet pod??a?
>> > > zgodnie ze wskaz???wkami dalej t? sam? ulic?. Zatrzyma? si? na
>> skrzy?owaniu
>> > > i
>> > > nie m???g? sobie przypomnie? w kt???r? stron? powinien skr?ci?. W koncu
>> > > skr?ci?
>> > > w prawo i zapuka? do pierwszego domu z zielonym p?otem.
>> > > -Witam pani?. Jestem... eee... jestem... hydraulikiem!
>> > > -To dziwne, bo nie mam awarii, ale jak pan ju? jest to moze warto
>> > > sprawdzic moj? instalacje. No i ... pobzykali si?. Wtem rozleg?o si?
>> > pukanie
>> > > -To m??! Za p???zno zeby? si? chowa?. Powiemy ?e jeste? dawno nie
>> widzianum
>> > > kuzynem - zarzadzi?a sprytna gospodyni. M?? zaraz po
>> przekroczeniu progu
>> > > zapyta?, kto to jest.
>> > > -To m???j kuzyn, dawno si? nie widzieli?my. Zostawie was ch?opcy i
>> zrobie
>> > > kawy
>> > > a wy poznacie sie lepiej. Panowie usiedli na sofie. Z?owieszcz?
>> cisz?
>> > > przerwa? g?os m?za:
>> > > -Przecie? m???wi?em, k..wa, ?e w lewo...
Odpowiedz
#13
Facet podchodzi do dziewczyny siedzacej przy stoliku w knajpie.
> > > * Masz ochote na chwile magii ze mna?
> > > Ona zaciekawiona: * Magii?
> > > * Tak, idziemy do mnie, wsiadasz na mnie, pieprzymy sie, a potem
znikasz





> > > Wraca grabarz do domu, ledwie zywy, pada z n???g.
> > > * Co ci Stefciu, ile miales pogrzeb???w dzisiaj? - pyta zona.
> > > * Jeden, ale chowalismy naczelnika urzedu skarbowego - odpowiada
> grabarz.
> > > * No i co z tego?
> > > * No niby nic, ale jak go tylko zakopalismy, to zerwaly sie takie
brawa,
> > > ze
> > > musielismy bisowac jeszcze 7 razy.





Dw???ch Zyd???w zwiedza Watykan, podziwiaja przepych i bogactwo.
> > > Jeden m???wi: * Popatrz, a zaczynali od stajenki..
Odpowiedz
#14
Ma ktoś coś do serii?

[Obrazek: heyah3jx4xv.th.jpg]
Big Grin
Szklanka wódki zamiast papierosa!
Odpowiedz
#15
Dwie staruszki wychodza z kina i spotykaja trzecia:
- Na czym bylyscie? - pyta trzecia.
- Hm... - zaczyna jedna - zaraz, bo zapomnialam... Pom???zcie mi. Co to
jest: takie czerwone z lodyga i listkami?
- Kwiat.
- Jasne, kwiat. A taki kwiat z kolcami.
- R???za.
- O wlasnie! R???za, na czym bylysmy?


Do drzwi 82 letniej damy dzwoni policjant:
- Pani poinformowala nas telefonicznie, ze w mieszkaniu na przeciw pani
mieszkania, biegaja ludzie na golasa, prosze mnie puscic do okna.
Policjant podszedl do okna patrzy, patrzy i m???wi:
- Ale ja nic takiego nie widze.
- Ach, tak to pan nic nie zobaczy, musi sie pan najpierw wdrapac na
szafe.

ONZ opracowalo ankiete na temat "Prosze szczerze odpowiedziec na pytanie
jak pani/pana zdaniem nalezy rozwiazac problem niedostatku zywnosci w
wielu krajach na swiecie." Ankieta okazala sie totalna porazka,
poniewaz:
1. W Afryce nikt nie wiedzial co to jest zywnosc.
2. We Europie Wschodniej nikt nie wiedzial co to jest szczerosc.
3. W Europie Zachodniej nikt nie wiedzial co to jest niedostatek.
4. W Chinach nikt nie wiedzial co to jest wlasne zdanie.
5. Na Bliskim Wschodzie nikt nie wiedzial co to jest rozwiazanie
problemu.
6. W Ameryce Poludniowej nikt nie wiedzial co to znaczy "prosze".
7. W Ameryce P???lnocnej nikt nie wiedzial, ze sa jeszcze jakies inne
kraje na swiecie.

Z pamietnika tresera:
Dzien pierwszy: Pies nasikal na dywan. Wsadzilem mu pysk w kaluze i
wyrzucilem przez okno.
Dzien drugi: Pies nasikal na dywan. Wsadzilem mu pysk w kaluze i
wyrzucilem przez okno.
Dzien trzeci: Pies nasikal na dywan. Wsadzilem mu pysk w kaluze i
wyrzucilem przez okno.
Dzien czwarty: Pies nasikal na dywan, wsadzil pysk w kaluze i wyskoczyl
przez okno.


Zona wysyla meza - programiste do sklepu:
- Kup par???wki, jak beda jajka, to kup 10.
Maz w sklepie:
- Sa jajka?
- Tak.
- To poprosze 10 par???wek.


Polak spotyka sie ze Szkotem w Paryzu. Rozmawiaja i nagle Szkot m???wi:
- A Ty wiesz, ze ja tu juz od 4 dni jadam najlepsze potrawy w
najdrozszych restauracjach i nic nie place?
- Jak to?! - wykrzyknal Polak.
- Mam na to super spos???b. - m???wi Szkot - Wchodze do ekskluzywnej
restauracji. Zamawiam przystawki, najdrozsza z mozliwych zup, potem
drugie danie... Oczywiscie najlepsze wino, a na koniec deser i kawe.
Zjadam to wszystko, a potem po woli pije kawe. Pije ja tak wolno, az
wszyscy kelnerzy juz p???jda do domu opr???cz gl???wnego kelnera. Gdy ten
podchodzi i prosi o zaplate rachunku, to ja mu m???wie, ze juz zaplacilem
innemu kelnerowi. Gl???wny kelner wtedy przeprasza, a ja ide do domu.
Polakowi bardzo spodobal sie ten spos???b i uprosil Szkota, zeby ten
wybral sie z nim dzis wieczorem na kolacje. No wiec Panowie spotkali sie
wieczorkiem w um???wionej restauracji i kolejno zamawiali najlepsze
potrawy. Kiedy rachunek ur???sl do kwoty 2 tys. frank???w oboje zam???wili
kawe. Oczywiscie, pili ja tak wolno, az w lokalu zostal tylko gl???wny
kelner. I kiedy skonczyli pic kawe, ten upomnial sie o zaplate rachunku.
- Ale my juz zaplacilismy innemu kelnerowi... - zaczal tlumaczyc sie
Szkot.
- Wlasnie, wlasnie! - wt???rowal mu Polak
- I do tej pory jeszcze nie dostalismy reszty!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości