Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Odboje gondoli - bałwanki
#1
Witam,
Szukałem na forum ale nic nie znalazłem.
Przeszukałem też portale aukcyjne i inne sklepy z częściami ale też bez rezultatu.
Gdzie kupujecie lub z czego adoptujecie bałwanki do gondoli Urala??
Moje są w opłakanym stanie jak prawdziwy bałwan w sierpniu Wink
Odpowiedz
#2
Witaj
Jeśli jesteś zainteresowany zapraszam zadzwoń 602452158
Odpowiedz
#3
Dzięki za odzew dla kolegi Ural63.
Ma on jednak w ofercie bałwanki na 2 śruby.
Nie pasują one jako zamienniki pod stary kosz z mocowaniem na 4 śruby.
Znalazłem jednak w Niemczech (w sumie po sąsiedzku bo tu mieszkam) same gumy pod mocowania na 4 śruby.
Nie są tanie bo koszt 1 szt. to 100 zł .... ale są.
Gdyby ktoś potrzebował to mogę pomóc w zakupie i wysyłce.
Raz w tygodniu jestem w Polsce to mogę wysłać naszą Pocztą.
Odpowiedz
#4
Czołem.
Masz dwie drogi .
Jeśli zależy Ci na oryginalnym pojeździe to można przełożyć gumy tzw. bycze jaja ( ludzie to mają ciekawe skojarzenia ) do starej blachy z czterema otworami . Ta guma to nie jest monolit , dość gruby ale jednak profil , da radę to przełożyć bez imadła , robiłem to i pasuje . Warto posmarować w rowku płynem do naczyń, łatwiej zejdzie . Nie musi to być super mocne połączenie bo przed wyrwaniem gondoli do góry w zabezpiecza szubienica . Gumy działają tylko na ściskanie .
Drugie wyjście, zakładasz blachę na dwa otwory a dwa pozostałe zostawiasz wolne . I nie pisz że nie pasuje bo to robiłem w dwu koszach i rozstaw otworów pasował. Po prostu kolejne uproszczenie jak z nowszymi obudowami dyfra - po co cztery jak dwie wystarczą . Działa .
Czasem można trafić na bazarach same bycze jaja ( tzn. bez blach ) .
Daj śruby przynajmniej twardości 8.8 i posmaruj gwinty bo prędko znów ich nie dotkniesz a tam wilgotno.
Pozdrawiam .
Odpowiedz
#5
Czołem.
No dobra. Mam już same gumy do przełożenia.
Wiem, że działają na ściskanie.
Piszesz jednak o zabezpieczeniu przed wyrwaniem gondoli przez "szubienice"
Tylko jak ona wygląda?
Co to takiego bo w mojej maszynie nie uświadczyłem nawet zgniłych pozostałości po tym ustrojstwie.
Mam po prostu otwory w gondoli oraz byczych jajach.
Co tam powinno przechodzić pomiędzy?? Jakaś linka (wskazuje na to potoczna nazwa szubienica czy śruba??)
Czy możesz zrobić fotki tego patentu?
Odpowiedz
#6
(30-08-2018, 00:46)Hardy napisał(a): Czołem.
No dobra. Mam już same gumy do przełożenia.
Wiem, że działają na ściskanie.
Piszesz jednak o zabezpieczeniu przed wyrwaniem gondoli przez  "szubienice"
Tylko jak ona wygląda?
Co to takiego bo w mojej maszynie nie uświadczyłem nawet zgniłych pozostałości po tym ustrojstwie.
Mam po prostu otwory w gondoli oraz byczych jajach.
Co tam powinno przechodzić pomiędzy?? Jakaś linka (wskazuje na to potoczna nazwa szubienica czy śruba??)
Czy możesz zrobić fotki tego patentu?
Odpowiedz
#7
Trochę mnie nie było, jeśli jeszcze nie zrobiłeś to jedziemy : szubienicą nazywają profil w kształcie odwróconej litery L , jest on przyspawany do poprzecznej belki ramy kosza , tej tylnej. Od dołu ma gumowy zderzak. Na dnie gondoli jest strzemię w kształcie litery U .Ramię szubienicy ma być wewnątrz tego uchwytu w kształcie litery U . Działa to tak że w przypadku zerwania gum ( balwanków ) zabezpiecza przed obrotem gondoli wokół przedniego mocowania . Widziałem też ramę bez tych elementów , ciężko stwierdzić czy fabryka nie dała czy ktoś zmodyfikował . Nie spotkałem się z przypadkiem zerwania balwanków ale lepiej mieć niż nie . Z takich dziwnych uszkodzeń to np. pękło mi tloczysko amortyzatora w koszu . Też niby mało prawdopodobne ale się zdarzyło . Efekt był dość spektakularny bo nagle zablokowało koło kosza a w świetle reflektora ( noc ) zobaczyłem że jakieś elementy motocykla odlatują w pole . To oddalała się spręźyna amortyzatora, kielich i zabezpieczenia . Udalo mi się wkręcić na resztkę gwintu tloczyska główkę amortyzatora a ponieważ nie da się złożyć amortyzatora w ręku to zamiast sprężyny dałem jakieś gumowe odboje ( akurat mialem takie pod skrzynkami amunicyjnymi ) . Amortyzacji oczywiście nie było a motocykl jechał przekrzywiony ( kolo od blotnika bylo jakiś centymetr ) ale do domu dało się wrócić. Czyli w rusku nie ma niemożliwych awarii więc lepiej sprawdź czy masz szubienicę i czy wchodzi ona w strzemię.( może być wykrzywiony ) można delikatnie skorygować jego ustawienie młotem :-) Ten gumowy odbojnik w szubienicy jest wymienny to po to aby nie dzwonilo na wybojach . Teraz już chyba wszystko jasne . Kup sobie instrukcję i katalog części. To wiele załatwia. W razie czego pytaj , postaram się odpowiedzieć.
Odpowiedz
#8
Ja tez mam same bycze jaja, bez zadnych zabezpieczen. Zadnych dziur dodatkowych i mocowan. Jakies zdjecia by byly pomocne, z opisu niewiele mozna wywnioskowac.
Ostre zakręty prostują myśli
Odpowiedz
#9
Będą zdjęcia ale po weekendzie bo wybywam . No i jeszcze sobie muszę przypomnieć gdzie posiałem katalog części. W polskiej instrukcji do urala "szubienica" nazywa się zderzak, słabo ją widać na rysunku z instrukcji .
Odpowiedz
#10
(23-09-2018, 20:45)orita napisał(a): Trochę mnie nie było, jeśli jeszcze nie zrobiłeś to jedziemy :  szubienicą nazywają profil w kształcie odwróconej litery L , jest on przyspawany do poprzecznej belki ramy kosza , tej tylnej. Od dołu ma gumowy zderzak. Na dnie gondoli jest strzemię w kształcie litery U .Ramię szubienicy ma być wewnątrz tego uchwytu w kształcie litery U . Działa to tak że w przypadku  zerwania gum ( balwanków ) zabezpiecza przed obrotem gondoli wokół przedniego mocowania . Widziałem też ramę bez tych elementów , ciężko stwierdzić czy fabryka nie dała czy ktoś zmodyfikował . Nie spotkałem się z przypadkiem zerwania balwanków ale lepiej mieć niż nie .
Cześć. Profil w kształcie odwróconej litery L był na swoim miejscu. Strzemię w kształcie litery U dorobiłem ( i po kilku mocnych walnięciach młotem 5 kg przybrało żądany kształt). Sprawa "wyrwania" kosza do przodu powinna być załatwiona. Gnębi mnie jednak sposób powiązania bałwanków z gondolą. Po wymianie gum (byczych jaj) gondola po prostu sobie na nich leży. W gumach (od góry ) są otwory. W podłodze gondoli również. Coś musi iść pomiędzy. Sam piszesz, o możliwym przypadku zerwania gum przed którym chroni szubienica. Jednak aby do tego hipotetycznego zerwania dojść mogło to musi być jakieś wiązanie. Tylko jakie??? Jakaś linka czy śruba z odpowiednio dużymi podkładkami?? Co tam idzie?
Lubię fajne kawałki żelaza.
Odpowiedz
#11
Normalnie, śruby.
Odpowiedz
#12
Porobi ktos jakies zdjecia, czy bedziemy tak gdybac po proznosci?
Ostre zakręty prostują myśli
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Tulejki gumowe- odboje suwaków m 72. raf76 5 1,436 11-02-2013, 22:42
Ostatni post: Prince
  zamek siedzenia w gondoli Anonymous 27 3,296 24-06-2010, 09:53
Ostatni post: Łukasz
  Odboje amortyzacji tylnej pietroni 11 1,784 24-05-2009, 12:06
Ostatni post: motozgrzyt

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości