Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Remont dyfra
#1
Wziąłem się w końcu za przegląd dyfra i zmianę przekladni z 8 na 9. Po rozebraniu okazalo sie ze nie mam jednej podkladki,tej żółtej,zakladanej na zabierak. Co ciekawsze po sladach widać że nigdy jej tam nie bylo. Czy ona musi być skoro wszystko działało i ewentualnie gdzie ją namierzyć bo na alle... jej nie ma
MT 11
Odpowiedz
#2
Podkładka nie będzie jeśli wymiary poszczególnych części nie pozwalają jej zamontować. Jeśli ślad zazębienia i luzy są ok to pozostaje się cieszyć z jazdy. Przy zamianie kół przekładni podkładkę trzeba sobie dorobić. Jej grubość jest zależna od efektu dystansowania. Gotowych nie widziałem ale może gdzieś się da ją dostać.
Odpowiedz
#3
https://www.youtube.com/watch?v=1dBh7WkN...475W4tFbOM
Odpowiedz
#4
fajny filmik ten patent z butelką był najlepszy
co do przekładni mam w emce z koszem 9 i nie jestem zadowolony
zyskujesz na prędkości ale tracisz na mocy / prostymi słowami /
większa górka i motocykl dużo zwalnia
darek
Odpowiedz
#5
Bo nie po to zastosowano w tym motocyklu 8 by mądrzejsze głowy zastępowały ją 9 sądząc, że będzie lepiej. Może w solówce tak, w zestawie z koszem na pewno nie. 8 to przełożenie idealne do jazdy z koszem motocyklem z niewysilonym wolnoobrotowym silnikiem.
Odpowiedz
#6
Racja. Też zamontowałem 9 i nie jestem zadowolony mam zamiar powrócić do 8
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#7
(05-01-2019, 19:45)Goli napisał(a): ..... i ewentualnie gdzie ją namierzyć bo na alle... jej nie ma

Boxer55 , Alle...Numer oferty:7731123986
mt16
Odpowiedz
#8
Jeśli informacja, że podkładka z podanej aukcji jest z mosiądzu jest prawdziwa to lipa na całego. Ta podkładka musi być z brązu bo mosiądz to tylko na klamki się nadaje a nie jako element ślizgowy w mechanizmach.
Odpowiedz
#9
Dzięki za namiar na podkładkę, nawet mam jakieś graty w koszyku od tego sprzedawcy więc przy jednej wysyłce pójdzie ale kolejne pytanie. Na filmikach z yt,głownie tych wschodnich, te podkładki są duuużo grubsze, ma ktoś doświadczenie jaka powinna być grubość? Oczywiście mowa o wymiarach +/- bo wiem że do każdego dyfra trzeba indywidualnie.
Druga sprawa to nie twierdzę, że przekładnia 9 będzie idealna, szczególnie na wałbrzyskie górki, ale mimo wszystko spróbuję, choćby dla tego, że głównie solówką latam.A 8 niech leży w garażu,zawsze można wrócić...
MT 11
Odpowiedz
#10
(06-01-2019, 09:55)Jerzy napisał(a): Bo nie po to zastosowano w tym motocyklu 8 by mądrzejsze głowy zastępowały ją 9 sądząc, że będzie lepiej.

Do 46 roku wszystkie emki nie mówiąc o R71 miały dyfer "9", co ciekawe, R12 miały zdecydowanie wolniejsze przełożenia (te wojskowe wersje)
Odpowiedz
#11
Mozesz w ciemno brac te podkladke od Boxera - milimetr wiecej czy mniej nie ma znaczenia, ona nie pracuje, jest bardziej jak dystans i rodzaj kontrolki - jak tryb ataku jest mocno wytarty, zeby zmniejszyc luz oddala sie zabierak od dekla dyfra przyblizajac go do tej podkladki, wtedy wieniec zabieraka glebiej wchodzi w tryb ataku - jak juz widac ze podkladka zaczyna pracowac - widac na niej tarcie/prace miedzy kolnierzem tulei dyfra i zabieraka  - albo lepiej jak widac ze jest juz znacznie wytarta i cienka - to wiadomo ze juz bardziej zabieraka nie dosuniesz - podkladka dystansuje i przeciwdziala sytuacji ze zabierak trze o kolnierz tuleji. Mysle ze nie ma znaczenia czy miedz czy braz - wazne zeby byla miekka i nie niszczyla powierzchni zabieraka i kolnierza tulei jak juz bedzie tak ciasno ze bedzie dystansowac. Dotad tylko na mocno wytartych dyfrach zdarzylo mi sie ze podkladka miala slady wspolpracy - ale to wciaz byl tylko dystans.
Odpowiedz
#12
(06-01-2019, 21:49)rohhor napisał(a): Mozesz w ciemno brac te podkladke od Boxera - milimetr wiecej czy mniej nie ma znaczenia, ona nie pracuje, jest bardziej jak dystans i rodzaj kontrolki - jak tryb ataku jest mocno wytarty, zeby zmniejszyc luz oddala sie zabierak od dekla dyfra przyblizajac go do tej podkladki, wtedy wieniec zabieraka glebiej wchodzi w tryb ataku - jak juz widac ze podkladka zaczyna pracowac - widac na niej tarcie/prace miedzy kolnierzem tulei dyfra i zabieraka  - albo lepiej jak widac ze jest juz znacznie wytarta i cienka - to wiadomo ze juz bardziej zabieraka nie dosuniesz - podkladka dystansuje i przeciwdziala sytuacji ze zabierak trze o kolnierz tuleji. Mysle ze nie ma znaczenia czy miedz czy braz - wazne zeby byla miekka i nie niszczyla powierzchni zabieraka i kolnierza tulei jak juz bedzie tak ciasno ze bedzie dystansowac. Dotad tylko na mocno wytartych dyfrach zdarzylo mi sie ze podkladka miala slady wspolpracy - ale to wciaz byl tylko dystans.

Że ta podkładka pełni rolę dystansu to oczywiste, ale to, że nie ma znaczenia czy jest dobrana właściwie, czy jak wynika z twoich wywodów, może być za cienka, to niestety nie prawda. Trzeba pamiętać o podstawowych zasadach pracy przekładni zębatych, sposobach ich łożyskowania i zjawiskach związanych z temperaturą oraz luzami w łożyskowaniu osi i wałów. Nie wdając się w szczegóły przy prawidłowo zrobionym dyfrze podkładka ślizgowa powinna być dobrana pod względem grubości z dokładnością 2-5 setek mm. W innym przypadku można by jej nie dawać. Koło talerzowe musi być osadzone w łożysku a te na czopie pokrywy tak, by nie wykonywało żadnych przemieszczeń wzdłużnych. Kompenasację zmian wymiarów w wyniku nagrzewania zapewnia luz w łożysku. Podkładka zapewnia właśnie oparcie się rozszerzającego się cieplnie zespołu koła talerzowego z łożyskowaniem i zabierakiem o czoło korpusu, ale tylko o tyle, by talerz mógł się obracać i dzięki poślizgowi o podkładkę, nie niszczył obudowy. W trakcie normalnej pracy przekładni zęby zużywają się i to powoduje zwiększenie luzów międzyzębnych. W prawidłowo zmontowanym mechanizmie nie mogą w tym przypadku pojawiać się przemieszczenia, które miały by, jak zrozumiałem z opisu powyżej, likwidować luz międzyzębny. Ten reguluje się, m.in. poprzez dosuwanie do siebie ataku i talerza, w tym poprzez zbliżanie talerza do miejsca pracy podkładki, ale tylko w ten sposób, że zmniejsza się jej grubość. To są jednak kwestie sposobów dystansowania przekładni. Zjawiska, o których piszesz, pojawiają się w radzieckich dyfrach, gdzie łożysko na czop pokrywy bardzo często zakłada się z luzem, suwliwie. Równie często gniazdo łożyska  w zabieraku jest rozbite i wówczas całe wnętrze przekładni pracuje w sposób przypadkowy. Wówczas faktycznie, na źle dobranej, zbyt cienkiej podkładce pojawią się ślady zużycia, bo zaczyna działać nie tylko jak lekko obciążone łożysko oporowe, ale jak część przenosząca całość obciążenia osiowego. Niestety jakość dyfrów i ich części powoduje, że takie zachowanie występuje bardzo często. Tym bardziej jest więc istotne, by podkładka była zrobiona z właściwego materiału (brązu) a nie z takiego, który ładnie się błyszczy ale może powodować wręcz zacieranie się powierzchni pod wpływem obciążeń. Dla tego ma ogromne znaczenie dobranie właściwej grubości podkładki oraz wykonanie jej z dobrze dobranego materiału.
Odpowiedz
#13
https://www.youtube.com/watch?v=1dBh7WkN...475W4tFbOM
Odpowiedz
#14
Jesli tak robisz ze dobierasz te podkladke do setek mm i likwidujesz nia luz miedzy kolnierzem tulei a zabierakiem to chyle czolo bo to wysoka precyzja. Jesli sprzet jest wyrobiony to w ten sposob dystansowany dyfer tzn. z ta podkladka pasowana do setek mm moze i nie bedzie tak latal. Wtedy tez na pewno material ma znaczenie. Mysle ze jesli juz tak lata ze pracuje po tej podkladce to nalezy cos z tym zrobic i sama podkladka klekota nie zalatwi.        
Nie zgodze sie ze luz miedzyzebny likwiduje sie poprzez zmiane grubosci tej podkladki. Luz ten reguluje sie poprzez podkladki dystansowe pod lozyskiem zabieraka (miedzy tuleja dekla a lozyskiem zabieraka)  i za ich pomoca oddala sie lub przybliza talerz zabieraka do ataku - nie robi sie tego ta podkladka. Natomiast jesli dodatkowo pasujesz te podkladke z dokoladnoscia do setek mm to dla mnie wyzsza precyzja. 

Niezaleznie od tego ile mam mniej czy wiecej podkladek dystansowych tej podkladki na tulei nie wymieniam - a tym bardziej nie dobieram jej z dokladnoscia do setek mm. Normalnie daje podkladke grubosci ok 1 - 2.5mm - moze 3mm tez by dala rade, mowie o sprawnych przelozeniach. No chyba ze faktycznie jest ona za gruba a potrzebuje jeszcze bardziej zblizyc talerz zabieraka do ataku a ona mi to uniemozliwia - jeszcze mi sie to nie zdarzylo. W takim wypadku byloby tarcia zabieraka o te podkladke i dalej o kolnierz tulei dyfra i nie mozna by bylo bardziej dosunac talerza do ataku. Wtedy trzeba by faktycznie dac ciensza podkladke ale wciaz nie dawalbym z dokladnoscia do setek mm. Pewnie pare dziesiatek moze mm - byle zdystansowac. 

Jak ustalasz grubosc tej podkladki?
Odpowiedz
#15
Dystansowanie robi się tak jak napisałeś, podkładkami pod zabierakiem lub atakiem. Do tego grubość uszczelki papierowej pod pokrywą tez ma znaczenie i pozwala na pewne manewry. Do ustalania grubości podkładki stosuję patent forumowego kolegi Kazia. Po zdystansowaniu przekładni, w miejscu pracy podkładki kładzie się małą kulkę z plasteliny, która po dokręceniu korpusu i pokrywy jest spłaszczana. Następnie rozkręca się całość i głębokościomierzem mikrometrycznym lub dobrą suwmiarką mierzy się wysokość plasterka i już można dorabiać podkładkę.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  remont talerza od napiedowca yurko 16 9,318 04-11-2015, 12:29
Ostatni post: pifpaw

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości