Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dniepr - gaźniki, głowice i ogólna praca - załamany
#34
Hej! Jest połowiczny sukces!!!!!!!!!!! 
Wziąłem się za zamianę miejscami gaźników, odpaliłem - nic lewy - brzęczy, prawy - zdechł.
No to biorę się za przewody, ale nie mogłem zdjąć prawego i musiałem odkręcić aparat zapłonowy i co widzę:

https://www.dropbox.com/s/0zey6wdmdtikve...l.jpg?dl=0

przyciąłem kabelek do cewki aparatem zapłonowym..... masakra.
Naprawiłem kabelek i radośnie - do uruchomienia!
Prawy pracuje równo i bez żadnych pierdnięć, za to lewy prycha i nie chce się rozganiać, na małych jak cię mogę ale wyżej tragedia, co więcej, tak jak z prawej pluł paliwem, teraz z lewej robi to samo, więc głowica raczej ok.
Chyba po dwóch latach męki jestem bliski rozwiązaniu zagadki. Jednak to wina gaźników. Tylko teraz co zrobić? Po chińskich K-65 nie spodziewałem się wspaniałości, ale o K-65 czytałem też różne opinie, zwłaszcza o tych, co nie mają otworu powietrznego w gardzieli dolotowej - podobno nie działają dobrze, a ja takie mam. Czy macie w tej kwestii jakieś doświadczenia? Jest sporo filmików zza wschodniej granicy z instrukcją jak je sobie "dowiercić" i podobno wtedy są super. 
Pocieszające jest to, że wreszcie poczułem wiatr we włosach jadąc na wieprzu! Mimo że prychał i kichał, ale pracował na dwóch garkach!
Dzięki za burzę mózgów! Już myślałem o sprzedaży, ale jak jest jakieś światełko w tunelu.... mimo, że podobno nie powinno się iść w stronę światła!  Big Grin
Czekam na Wasze opinie o rozwiercaniu K-68. Bo moje stare K-301 to nawet nie mam co próbować zakładać.
Jeszcze jedna kwestia mnie męczy - czy ktoś jeździ na gaźnikach zamontowanych przez przejściówkę z pionowych na poziomą, bo u mnie gaźniki nie są w poziomie, tylko pod dość dużym, jak na gaźnik, kątem w stosunku do poziomu.
To chyba też ma wpływ na pracę gaźnika, bo chociażby wspominany we wcześniejszych postach poziom paliwa - u mnie nie jest to możliwe do wyregulowania, reguluję tak, żeby z odpowietrzeń nie ciekło, bo jak wyreguluję według instrukcji, którą znalazłem gdzieś w sieci, żeby poziom był 11mm od krawędzi komory pływakowej, to paliwo wylewam już przy montażu komory, a jak już ją zamontuję to leci wszystkimi możliwymi dziurami w gaźniku. tak jakby był cały czas otwarty zawór pływakowy( bo na pewno jest), bo przy tym kącie montażu nie ma możliwości się zamknąć.
No cóż, rozpisałem się, ale radość miesza się z kolejnymi wątpliwościami. Mam nadzieję, że dalsze dyskusja doprowadzi do pełnego sukcesu i będę mógł w końcu pojeździć, bo pogoda zachęca.
Dawajcie znać, jakie macie pomysły!
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Dniepr - gaźniki, głowice i ogólna praca - załamany - przez Pniecho - 21-03-2019, 20:23

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ural - osiowanie i łożyskowanie wałka + głowice Hardy 6 1,589 28-01-2019, 10:19
Ostatni post: Dawid1981
  Nierówna praca Szczepan 122 10 2,555 03-01-2018, 22:21
Ostatni post: Szczepan 122
  Głowice dniepr pitti 5 3,107 09-08-2016, 14:37
Ostatni post: pitti
  Śruby mocujące gażniki Dniepr 16 Perkosz 4 3,394 19-05-2016, 06:08
Ostatni post: POLER
  Dwie różne głowice Uralowe emek2 9 2,188 20-11-2012, 23:31
Ostatni post: Kalor

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości