Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rękawice
#1
Nie bardzo wiem, gdzie umieścić tę informację...

Se kupiłem kapitalne rękawice dla moto bez kierunków:

https://www.conrad.pl/p/rekawice-blinker...lsrc=aw.ds

Wieczorem i w nocy lepiej machać" ręcamy" w tych rękawiczkach niż w" normalnych", bo inni użytkownicy szos lepiej widzą, co nam chodzi po głowie( mówię oczywiście tylko o zamiarze skręcania w lewo, bądź w prawo) Cool

W Necie jest więcej ofert, ale w tej firmie kupiłem już kilka rzeczy i nie narzekam.
Odpowiedz
#2
Ja mam stare milicyjne z białymi mankietami. Myślę że inni czają bazę jak wymachuję. Trzeba oczywiście wyraźne swoje zamiary sygnalizowac i odpowiednio wcześniej. Ostatnio podczas Kaziuków coś tam od niechcenia paluszkiem pomachxalem przy skręcaniu w prawo , nota bene nad Twoim bagażnikiem dawnym Smile i kumpel omal mi w d.. nie wjechał. Stara dobra zasada w języku naszych odwiecznych wrogów : "look, signal, manoeuvre".

Pozdrawiam
Tomek
"Łune takie chodziły panie!"
Odpowiedz
#3
Cieszę się, że bagażnik podróżuje Cool 

W przedwojennych przepisach ruchu drogowego było coś takiego, że kierowcy samochodów mają domyślać się o chęci zmiany kierunku jazdy motocyklisty z jego" mowy ciała". Oczywiście nie dosłownie, ale w tym sensie.

W" Podręczniku kierowcy motocykla" J. Kowalskiego z 1961 r. napisano na str. 173:" prawidłowy znak skręcania w prawo polega na odchyleniu ramienia zgiętego w łokciu do góry i opuszczeniu przedramienia do poziomu( z dłonią trzymaną pionowo) przez kilka sekund, można również wykonać kilka ruchów wahadłowych przedramienia od poziomu do pionu". I dalej w pkt. 9:" znak skręcania należy starać się dokonać tą ręką, w której stronę się skręca, podawanie znaku prawą dłonią skierowaną w lewą stronę jest mało widoczne, toteż powinno być zaniechane".

Jak więc widzisz popełniłeś karygodny błąd nie machając przedramieniem, jeno paluszkiem! Stydaj się teraz!!! Big Grin Angel

Z innych ciekawostek: w " Podręczniku motocyklisty" Zbigniewa Więckowskiego z 1969 r., w rozdziale" Jazda w mieście" jest taki kwiatek:" Skręcając w lewo, kiedy trzeba zatrzymać się dla przepuszczenia jadących prosto pojazdów z przeciwka(...) skręcone w lewo przednie koło wyjaśni innym użytkownikom drogi zamiar motocyklisty".

Wracając do" Adremy": te rękawiczki i tak będę polecał!
Odpowiedz
#4
Z kołem skręconym tak robię Smile

Pozdrawiam
Tomek
"Łune takie chodziły panie!"
Odpowiedz
#5
(12-07-2019, 11:50)Konrad napisał(a): Cieszę się, że bagażnik podróżuje Cool 

W przedwojennych przepisach ruchu drogowego było coś takiego, że kierowcy samochodów mają domyślać się o chęci zmiany kierunku jazdy motocyklisty z jego" mowy ciała". Oczywiście nie dosłownie, ale w tym sensie.

W" Podręczniku kierowcy motocykla" J. Kowalskiego z 1961 r. napisano na str. 173:" prawidłowy znak skręcania w prawo polega na odchyleniu ramienia zgiętego w łokciu do góry i opuszczeniu przedramienia do poziomu( z dłonią trzymaną pionowo) przez kilka sekund, można również wykonać kilka ruchów wahadłowych przedramienia od poziomu do pionu". I dalej w pkt. 9:" znak skręcania należy starać się dokonać tą ręką, w której stronę się skręca, podawanie znaku prawą dłonią skierowaną w lewą stronę jest mało widoczne, toteż powinno być zaniechane".

Jak więc widzisz popełniłeś karygodny błąd nie machając przedramieniem, jeno paluszkiem! Stydaj się teraz!!! Big Grin Angel

Z innych ciekawostek: w " Podręczniku motocyklisty" Zbigniewa Więckowskiego z 1969 r., w rozdziale" Jazda w mieście" jest taki kwiatek:" Skręcając w lewo, kiedy trzeba zatrzymać się dla przepuszczenia jadących prosto pojazdów z przeciwka(...) skręcone w lewo przednie koło wyjaśni innym użytkownikom drogi zamiar motocyklisty".

Wracając do" Adremy": te rękawiczki i tak będę polecał!

Pan Więckowski chyba nie do końca wiedział jak dziala motocykl,bo skrecajac w lewo sygnalizuje nie tylko tym z przodu,ale również a moze przed wszystkim,tym z tylu,a tylnego koła w lewo ni cholery nie skrece
мт- одиннадцать
Odpowiedz
#6
Panowie!! Więcej luzu!! Są wakacje!! Shy
Odpowiedz
#7
No to ja właśnie w temacie tego wakacyjnego luzu,od wczoraj rozmyslam ja zrobic sobie tylną oś skrętną?
мт- одиннадцать
Odpowiedz
#8
Taż rozwiązanie jest arcyproste: przetnij dwa motorki na dwie połówki i zespawaj oba przody cuzamen-do-kupy!


U mnie we wsi są tacy artyści, którzy potrafią wyczarować z trzech rozwalonych w drobne kaszkie bmw jedno autko w stanie( dla kupca- głupca) super-lux-torpeda mało śmigane, Niemiec płakał, jak sprzedawał itp.
Dać namiary, czy sam dasz radę?
Odpowiedz
#9
Hehe,pracuję w tej branży wieec tez takich magikow znam,ale dzieki za checi?mimo wszystko pozostanę przy jednym kole skretnym.
A tak poważnie to kończmy podsmiechujki z pana Zbigniewa bo nas moderacja zbanuje,hihi...
мт- одиннадцать
Odpowiedz
#10
Swego czasu to gdzieś na tym Forum gaworzyłem też o dupie Maryni i jakoś nikt mnie nie zbanował   Rolleyes

Chciałbym jednak wiedzieć, jak odebrano " moje" rękawiczki... Są ( wg mnie) świetnym pomysłem na olbrzymie zwiększenie bezpieczeństwa jazdy motorkiem( bez kierunków+ 6V w instalacji) nocą, bądź we mgle. Do dzisiaj pamiętam co czułem, gdy nocą widziałem w lusterku wstecznym światła nadjeżdżającego z tyłu samochodu, a żółwiki z żaróweczkami 6V udawały, że świecą. Miałem w zapasie tylną lampkę rowerową, którą czasami mocowałem na rączce pasażera i tylko mogłem liczyć na to, że jej mrugające światełko uratuje mnie przed rozpłaszczeniem na asfalcie( a na rękawach kurtki dumnie fruwały odblaskowe paski dla pieszych.) Angel 
Ech, młodość!!!

Ze wspomnień starego pierdoły: kiedyś Tropikiem wracałem z Elbląga do Gdańska nocą przy cholernie gęstej mgle   posiadając na stanie jeno światła pozycyjne i długie. Cwanie poczekałem na poboczu na nadjeżdżający samochód i zaczepiłem się" na pająka". Sunąłem sobie za nim jak panisko aż do oświetlonych ulic mojego rodzinnego miasta. Każdy kto wie, jaką przednią lampę ma Tropik wie, co oznacza jazda w takich warunkach przy takich światłach...
Odpowiedz
#11
albo wozisz w koszu gościa , któremu świeci mu palec .

[Obrazek: ET_2236584b8d509.th.jpg]
Piotr
Odpowiedz
#12
(14-07-2019, 07:57)POLER napisał(a): albo wozisz w koszu gościa , któremu świeci mu palec .

[Obrazek: ET_2236584b8d509.th.jpg]

He, he...
Ciężko z takim jeździć bo ciągle marudzi i popędza  " Ej.Ty .... do domu "
Lubię fajne kawałki żelaza.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości