Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyposażenie kosza
#1
Czym wykopujecie się z opresji ? Zapraszam do dyskusji .
KarolSawiak
Odpowiedz
#2
Ja mam lopatę saperską 110 cm.
Da się nią podkopać motocykl
a nie dawno posłużyla mi jako
dzwignia. Wsadziłem saperkę pod silnik
i trzonkiem jako dzwignią wypchnąlem
motocykl do tylu pól metra co wystarczylo abym
wyjechal z opresji.
boxer ponad wszystko
Odpowiedz
#3
Kiedyś woziłem saperę piechoty , taka 50cm łopatka . Wydawała się poręczna ,wszędzie da się upchać i nie zajmuje sporo miejsca . Po pierwszej wtopie okazało się że ma za krótki trzonek i nijak nie można nią wygodnie operować bo trzeba kopać albo na czworaka, albo na klęczkach lub na " kucaka " . Podobne przemyślenia miał chyba człowiek kopiący tunel "Harry" łyżką od herbaty kiedy uciekano z obozu jenieckiego w Żaganiu . Efektu mało, pracy sporo i zabrudzenie jakby się wyszło z biedaszybu .
Po pierwszej wtopie zamieniłem saperkę piechoty na ŁS 110 taką jak ma Galar .

Z łopat nieradzieckich fajny jest szpadel "Fiskarsa" , aluminiowy jest fajny bo leciutki i mocny , a stalowy z ostro zakończoną częścią do kopania jest niezniszczalny . Za to na wykopaliska z wykrywaczem fajna jest saperka fiskarsa ( coś jak skrzyżowanie łopatki piechoty z ŁS110 ) .Niestety Fiskars to koszt 5ciu ŁS110 .
KarolSawiak
Odpowiedz
#4
Ponieważ przemieszczam się solówką ,uznałem ze ,,szpadel'' będzie zbędny i kupiłem ,,tomahawk'' z demobilu niemieckiej armii. Mały, ale ma właściwy ciężar i drzewo w poprzek drogi po 12h ciężkich robót chyba by uległo :mrgreen:
Jego główne zalety to : mieści się w sakwie, ma zgrabny obuch, lata szybko i celnie i drwa na ogień można ,,naciupać'' :mrgreen:
Ural uber alles
Odpowiedz
#5
Słuszne podejście,whisky,dodatkowa zaleta saperki jaką jest możliwość rąbania drewna czy ucięcia gałęzi; są też takie narzędzia McGywera, 4w1, z piłą, nożem, saperką i siekierką-mogło by się sprawdzić przy braku miejsca. My we wozach mamy większe możliwości to i większe szpadle, a i toporek zamieniłem ostatnio na dużą siekierę z 55 roku wykopaną nad morzem. Mam też piłę dosiębierną, lisi ogon-syn mój lubi tym ciąć gałęzie na ognisko. To tyle o narzędziach ogrodniczych na pokładzie ruskiego motocykla.
only diesel
Odpowiedz
#6
Czy jest tu ktoś, kto narąbał saperką drzewa na ognisko? Ja próbowałem i raczej po takim zabiegu saperka nadaje się do ponownego obsadzenia trzonka.
Szklanka wódki zamiast papierosa!
Odpowiedz
#7
ja zawsze ostrzę ranty saperki i nawet szpadli (czesto używam do przycinania gałęzi z racji zawodu/praca w terenie) , czytalem że Specnaz ostrzył ranty po to by saperka nadawala sie do walki wręcz i po dobrym ciosie delikwentowi ucinało obojczyk , rzeczywiście mała saperka wojskowa w sam raz do przywalenia komuś ;-) ,ale jako siekiera długo nie posłuży , tak samo jak siekierą nie wykopiesz studni
KarolSawiak
Odpowiedz
#8
Przepraszam, gdzie kupiliście i ile kosztowały Wasze saperskie łopaty 110 ? Mierzę ostatnio różne szpadle do kosza, ale nie pasują do uchwytów.
Odpowiedz
#9
Ja dostałem od kumpla, która mu została z wojska.
Dlatego nie podam Ci ceny. Ale jedno jestem pewny
bardzo się przydaje.
boxer ponad wszystko
Odpowiedz
#10
allegro, ok 30zł, bazary około 50zł
KarolSawiak
Odpowiedz
#11
a oto mój zestaw McGayvera:

[Obrazek: pict0494qb6.th.jpg]


3 w 1
czyli wymienny trzonek z zakładanym na solidny zatrzask masywnym toporkiem lub saperką + nożyk do obierania jabłek wkładany w trzonek i zabezpieczony gustownym pręcikiem. Całość mieści się w zgrabnym pokrowcu. Wykonanie solidne (pomijając nożyk).
Odpowiedz
#12
toporek do rozłupywania orzechów w złożeniu - dł. około 30cm - waga 1,25 kg - jak na swój mały wymiar jest dość masywna a mocowanie ostrza jest naprawdę solidne

[Obrazek: pict0495gz0.th.jpg]
Odpowiedz
#13
łopatka do zabaw w piaskownicy w złożeniu - dł. około 40 cm

[Obrazek: pict0496ga5.th.jpg]
Odpowiedz
#14
całość w pokrowcu - całkowita długość po złozeniu wszystkiego do pokrowca około 30cm

[Obrazek: pict0497uh1.th.jpg]
Odpowiedz
#15
Moje zdanie jest takie że lepsze takie scyzorykowe gadźety niż żadne,ale nic nie zastąpi pełnowymiarowego szpadla i monolitycznej siekiery na trzonku 70cm i o masie żelaza 2kg .
Niestety takowe ustrojstwo mieści sie tylko do gondoli wózka , przy solówce miniaturyzacja jak kolega powyzej przedstawił.
KarolSawiak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości