FORUM.REDMOTORZ.EU Strona Główna FORUM.REDMOTORZ.EU


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy   KalendarzKalendarz  photoshopPhotoshop
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj    MapaMapa Forumowiczów


Poprzedni temat «» Następny temat
Operacja Krawat 2017 - relacja
Autor Wiadomość
mikimoll 
lokalny watażka

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 996
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18 Wrzesień 2017   Operacja Krawat 2017 - relacja

Operacja Krawat 6 - relacja okiem organizatorów (zdjęcia później)

Miało padać. Albo i nie padać.
Przynajmniej tak zdecydowanie zapowiadały wszelkie wiodące w przepowiadaniu ośrodki - od telewizji począwszy, porzez internet a na babci Pelagii skończywszy ("jak na świętego Hieronima mocno trzyma zima to na Krawacie deszcz jest, albo go nima !" - tak mówiła, przysięgam)

No i miała rację.

Popadało tylko w sobotę wieczorem, a potem w niedzielę po południu - czyli kolejny raz pogoda w zasadzie dopisała :)

Piątek, piąteczek to czas przyjazdu.

Kierownik Galar na zaimprowizowanej recepcji oczekiwał na gości, przy okazji delikatnie oczyszczając organizm. Nerki głownie.
Pierwszy pojawił się Michał, przez wtajemniczonych zwany Wilkiem przedMorskim :) . Potem długo-długo-nic i może nie lawina, ale co najmniej silne osuwisko motocykli (24 sztuki) i innych pojazdów (sztuk dwa - piękny Kredens, zwany czasem 125p i Uaz, tzw. pojazdów zastępczych nie liczę).

Kilka osób zrezygnowało, niektórzy nie uwierzyli babci Pelagii, innym coś wypadło - tak czy owak zapraszamy w przyszłym roku.

W tym roku przetrzebiło również kierowników zamieszania - nie dojechał Cezar, zabrakło również kucharza Pietroniego - dosłownie w ostatniej chwili musiał zrezygnować z przyjazdu, więc po szybkiej naradzie organizatorzy stwierdzili że niczego równie dobrego nie ugotujemy, w zamian kupujemy dobrą kiełbachę, chleby i inne materiały konsumpcyjne.

Piątkowy wieczór to również tradycyjna impreza integracyjna.
Tu nie ma czego relacjonować - tu trzeba być.... Jak zwykle skończyło się późno, zwłaszcza dla koszowych, którzy w takich sytuacjach zawsze mają lepiej :) . Biesiada, rozmowy, promile, ognisko...CZAD. Tzn. czad w kontekście Atmosfery, a nie wyziewów z ogniska. Właśnie dla takich chwil się żyje.

Wycieczki.
W sobotę, skoro świt (czyli o 11:40) , cała kolumna pod przewodnictwem i asystą 2/3 z tegorocznych
organizatorów wyjechała w kierunku Centrum Atomowego a pozostała 1/3 mogła sobie jeszcze 2 godziny "odparować" i pojechać w drugą stronę, żeby przygotować kolejne miejsce atrakcji na przyjazd głodnych i spragnionych.

Trasą leśno krajoznawczą (na ten temat muszą się wypowiedzieć uczestnicy) ekipa dotarła na teren Atomowego Centrum Dwowodzenia,

https://pl.wikipedia.org/wiki/Atomowa_Kwatera_Dowodzenia

które ku zaskoczeniu wszystkich okazało się być..... wysprzątanym miejscem po Atomowym Centrum Dowodzenia. W atomowym tempie, gdzieś pomiędzy majem a wrześniem "zadziało się" i teren został zagospodarowany, a wejścia w ciekawe miejsca zabezpieczone lub zabetonowane.
W tył zwrot - naprzód marsz! , powrót kolejną trasą kombinowaną - o 15:15 odbieram telefon "Zaraz będziemy, mamy do mety 15 km" .
Wyszło 45 minut hyhyhy - ktoś powie jak to było z tym mostem przez rzeczkę Kwai ? :)

Następny przystanek - serwis Wankla "Rev Service" i dodatkowo niemała kolekcja ciekawostek.

Zaczęliśmy od zwiedzania garażów. Można było pomacać m.in Schwimmwagena, Kubelwagena, kilka motocykli. Pięknie utrzymany Laplander jadł Bułce z ręki i cośtam jeszcze więcej pooglądaliśmy :) . Generalnie cuda, panie, cuda....

Nadeszła pora na wirujący se… wróć tłok, czyli serwis Wankla. Tutaj krajowy spec w tym temacie, Tomasz Gronowski lub jak kto woli Gronek podzielił się z nami wiedzą, poopowiadał nieco o faktach i mitach odkłamując tzw. legendy miejskie.

Ciężko stwierdzić co robiło większe wrażenie - wiedza, niszowość technologii czy też potoczystość wymowy , w każdym razie cała grupa słuchała opowieści z zainteresowaniem. W tzw. międzyczasie głodni i spragnieni oddalili się na przygotowane przez nas ognisko, a podczas konsumpcji zostały przyznane nagrody.

Najdłuższa trasa - ponad 440 km i nagroda "Wirującego tłoka" trafiły do Artura
Najciekawszy motocykl imprezy - przesmaczny Junak Bułki, nagrodą były płyty DVD kabaretu Smile
Największy pechowiec imprezy - Andrew i jego samodzielne koło zamachowe ;], odjechali (smochodem) z podobnym zestawem jak właściciel Junaka

Na koniec 12 letni syn gospodarza warsztatu pokazał jak się jeździ sportowym samochodem (a wyglądał jakby trzeba go było podsadzać do klamki...) i wróciliśmy do bazy.

Integracja i dezintegracja.

Wieczorem trochę popadało, ale zgodnie z planem przenieśliśmy się do stodoły i impreza trwała w najlepsze. Jak już wspominałem, odwiedziła nas przesympatyczna delegacja Służby Zdrowia - tak na marginesie,wszystkie przestawicielki służb medycznych paliły jak smoki, także to nie może być szkodliwe, co nie ?

Gdzieś koło 4 rano zgasiliśmy światło i poszliśmy spać. Galar wstał około 10:00 , większość już się ewakuowała (miało padać). Ja pojawiłem się na placu boju kilka minut po 12:00 , z motocykli zastałem już tylko Niedozę z Ewą i Andrew z Kaśką :) . Nie padało, ale jak wiadomo - miało padać. I faktycznie zaczęło ale dopiero koło 16:00 .


Podsumowując.

Tym razem 24 motocykle, dwa ciekawe samochody, kilka nowych twarzy, wielu stałych bywalców - dla nas jak zawsze super, a dla Was - zobaczymy w kolejnych latach.

Dziękujemy za spotkanie i do zobaczenia !

ps. zdjęcia w kolejnej wiadomości, późnym wieczorem.
ps2. Podziękowania dla Gavo i Magdy za naklejki, kto nie dostał otrzyma przy okazji kalendarzy, przez znajomych lub w przyszłym roku ;]



Wyjazd kolumny

_________________
pozdrawiam,
michał
administrator(admin_bb) od 12 stycznia 2011
Ostatnio zmieniony przez mikimoll 19 Wrzesień 2017, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
mikimoll 
lokalny watażka

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 996
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18 Wrzesień 2017   

Jeżeli macie zdjęcia i filmy - prosimy wrzucajcie !

Może być przez Fotownię
_________________
pozdrawiam,
michał
administrator(admin_bb) od 12 stycznia 2011
 
 
 
AdamBem 
Podaje Klucze

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Wrz 2008
Posty: 77
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18 Wrzesień 2017   

Na zdjęciu satelitarnym "bazy atomowej" budynek jeszcze stoi. Ciekawe jak często to aktualizują?
_________________
Adam :)
 
 
siara 
Podaje Klucze


Dołączył: 13 Paź 2016
Posty: 51
Skąd: Zyrardow
Wysłany: 18 Wrzesień 2017   

Pisza, ze w kwietniu 2017 go zniszczyli.
_________________
Ostre zakręty prostują myśli
 
 
niedoza 
Podaje Klucze


Dołączył: 29 Kwi 2007
Posty: 82
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18 Wrzesień 2017   

Niedozy dojechały bez problemów i dziękują niniejszym za przednią zabawę. Filmik właśnie się mieli i, mam nadzieję , jutro będzie w sieci. Pozdrowienia dla wszystkich .

PS

Michał marnujesz się w temacie beletrystyki - wypłyń na szersze wody - Pulitzer murowany :)

Już jest : https://youtu.be/iF65xikchnc

_________________
niedoza
Ostatnio zmieniony przez mikimoll 18 Wrzesień 2017, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
mikimoll 
lokalny watażka

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 996
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19 Wrzesień 2017   

niedoza napisał/a:
[..]

PS.Michał marnujesz się w temacie beletrystyki - wypłyń na szersze wody - Pulitzer murowany :)



:) zadedykuję Wam obojgu podczas ceremonii wręczania .


Poniżej kilka zdjęć.


































_________________
pozdrawiam,
michał
administrator(admin_bb) od 12 stycznia 2011
 
 
 
Artur. 
Podaje Klucze

Dołączył: 19 Kwi 2015
Posty: 62
Skąd: Chocianów
Wysłany: 19 Wrzesień 2017   

Witam :mrgreen: Dziękuję bardzo i gratuluję organizatorom świetnej imprezy.
Dziękuję wszystkim z towarzystwo i zajebiście spędzony z Wami czas.
Podsumowanie: Przejechałem łącznie 1024 km, bez ładowania tradycyjnie, zgubiłem lusterko (ponownie), pękła obejma lewego tłumika, prawy cylinder czasami palił, tradycyjnie pocił się olejem :cool:





















































 
 
endrju 
mitoman-gaduła

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 455
Skąd: Zawady
Wysłany: 7 Październik 2017   Re: Operacja Krawat 2017 - relacja

mikimoll napisał/a:
Operacja Krawat 6 - relacja okiem organizatorów (zdjęcia później)
Największy pechowiec imprezy - Andrew i jego samodzielne koło zamachowe ;], odjechali (smochodem) z podobnym zestawem jak właściciel Junaka



PS dzięki za mega imprezę, a Panie z NFZ były jedyne w swoim rodzaju
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Untitled document