FORUM.REDMOTORZ.EU Strona Główna FORUM.REDMOTORZ.EU


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy   KalendarzKalendarz  photoshopPhotoshop
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj    MapaMapa Forumowiczów
Untitled document


Poprzedni temat «» Następny temat
Zaczynam przygodę z moja "kaśką"
Autor Wiadomość
Lajt87 

Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 49
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 16 Kwiecień 2018   

Dzisiaj pogoda za oknem jest nie ciekawa , na budowie i tak bym nic nie zrobił więc był pretekst żeby zabrać się jednak za rozbieranie moto :)

Gumy siedzisk odzyskam , siedzenia takie trochę kiepskie. Nie wiem co z amorami ,z każdego leje .


















  
 
 
kozichwost 
lokalny watażka


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 1218
Skąd: Ożarów
Wysłany: 16 Kwiecień 2018   

W amory i tak wsadzisz wkłady od malucha - to jedyne sensowne rozwiązanie ich naprawy.
_________________
CBR XX, 232, 2328, 2350, 2361 - sport, MT16
 
 
 
Lajt87 

Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 49
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 16 Kwiecień 2018   

kozichwost napisał/a:
W amory i tak wsadzisz wkłady od malucha - to jedyne sensowne rozwiązanie ich naprawy.



Czytałem trochę o tym ale muszę sprawdzić czy mam gwint główki M10x1
 
 
kozichwost 
lokalny watażka


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 1218
Skąd: Ożarów
Wysłany: 16 Kwiecień 2018   

Jakiego byś nie miał, to maluchowy amor wydoli, bo ma grubszy trzpień. Na pewno masz taki gwint, bo wszystkie ruskie amory taki mają
_________________
CBR XX, 232, 2328, 2350, 2361 - sport, MT16
 
 
 
Lajt87 

Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 49
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 17 Kwiecień 2018   

W międzyczasie zajmę się amorkami teraz jednak muszę wszystko rozebrać aby całość dać do piaskowania. Silnik wczoraj już by wylądował na stole ale przypomniałem sobie , że warto oleje zlać :mrgreen: ciekawe czy dam radę sam go wyciągnąć z ramy i na stół bo troszkę to on waży ;)
 
 
kozichwost 
lokalny watażka


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 1218
Skąd: Ożarów
Wysłany: 17 Kwiecień 2018   

Zawsze mu możesz zdjąć cylindry i prądnicę - schudnie o połowę
_________________
CBR XX, 232, 2328, 2350, 2361 - sport, MT16
 
 
 
Lajt87 

Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 49
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 17 Kwiecień 2018   

Prądnicę odkręciłem reszta została i dałem radę sam :) serce na stole :


 
 
Lajt87 

Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 49
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 18 Kwiecień 2018   

rozsypało mi się łożysko igiełkowe z dyfra , źle zacząłem to rozbierać . Czy muszę zbierać wałki czy i tak będzie do wymiany wszystko ?



Nie mogłem sobie dać rady z jednym sworzniem , poległem dzisiaj .







 
 
Jerzy 
lokalny watażka


Pomógł: 24 razy
Dołączył: 16 Paź 2013
Posty: 991
Skąd: Białystok
Wysłany: 19 Kwiecień 2018   

No faktycznie z dyfrem zacząłeś od d.. strony. Igły daruj sobie. Nowe kosztują grosze a zawsze lepiej je wymienić na markowe.
_________________
https://www.youtube.com/c...uXrWIligbDk_XIg
 
 
Lajt87 

Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 49
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 19 Kwiecień 2018   

Czy opłaca się ten błotnik reanimować tzn. łatać po piaskowaniu czy raczej na złom i kupić nowy :



Jak najlepiej rozkęcić przednie lagi , ogólnie rozłączyć przód ?

 
 
Jerzy 
lokalny watażka


Pomógł: 24 razy
Dołączył: 16 Paź 2013
Posty: 991
Skąd: Białystok
Wysłany: 20 Kwiecień 2018   

Przedni błotnik pewnie łatwiej będzie kupić w lepszym stanie niż kleić próchno. Tylny dzielony to raczej warto połatać, bo nieczęsto spotyka się je na bajzlach, zwłaszcza w dobrym stanie. Widełki rozbierasz tak jak każde inne. odkręcasz górne półki, luzujesz śruby mocowania lag w dolnej (to te trzymające blaszane osłony), ew. wkrętakiem zwiększasz szczelinę w przecięciu dolnej półki i wysuwasz widełki do dołu. Dalej to mocujesz dolne kielichy w imadle, odkręcasz nakrętki i wyciągasz lagi razem z tulejkami siedzącymi w kielichach. Z nimi zostają amortyzatory i sprężyny, które są przykręcone od dołu śrubą. Tę odkręcasz kluczem nasadowym przez zagłębienie w dole kielichów. Z drugiej strony to najlepiej pobierz z kolyaski http://kolyaska.pl/biblioteka.html lub netu instrukcję obsługi K750 lub nawet Dniepra. Nawet jak nie znasz języka to rysunki wiele powiedzą co i jak jest zbudowane.
_________________
https://www.youtube.com/c...uXrWIligbDk_XIg
 
 
Lajt87 

Dołączył: 22 Mar 2018
Posty: 49
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 20 Kwiecień 2018   

Materiały ściągnąłem , dzięki. W dziale "kupię" dam ogłoszenie odnośnie błotnika. Powoli muszę skompletowac to co nadaje się do piaskowania , wszystkie drobne elementy też dawać typu ścięgna hamulca , klosz lampy przód , osłony lag itp.? Gwinty do piaskowania zabezpieczyć ?
 
 
andrzeja 
lokalny watażka


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 24 Wrz 2013
Posty: 1497
Skąd: Wasilków
Wysłany: 20 Kwiecień 2018   

A po co zabezpieczać gwinty do piaskowania? Dzięki temu że ich nie zabezpieczysz będą miały szansę zostać wyczyszczone. Jeżeli pomalujesz proszkowo czy zwykłą farbą i tak nie unikniesz poprawiania gwintów gwintownikiem lub narzynką.
Ja osobiście przed piaskowaniem spawam i łatam wszystko co trzeba bo piaskowania ujednolica powierzchnię i zaciera ślady po spawaniu. Cała drobnicę też piaskować, będziesz miał mniej pracy. Popatrz sobie na zdjęcia( nie jest to reklama) jak robią to inni :wink:
http://www.czarprlu.pl/?p=2364
_________________
Andrzej.
http://utn.pl/Mungacz1
http://utn.pl/Munga-cz2
  
 
 
Krzycho 
Majster


Dołączył: 24 Lip 2012
Posty: 208
Skąd: Łoś
Wysłany: 22 Kwiecień 2018   

Ja tam osobiście spierałbym się, czy piaskowanie gwintów to taka dobra sprawa - piaskowałem w dwóch różnych miejscach i w obydwu powiedzieli, żeby koniecznie zabezpieczać,bo piach to generalnie nic dobrego dla rzeczonych gwintów i dla jakichkolwiek powierzchni roboczych. Ale każdy robi jak chce. Ja po prostu zabezpieczałem wkręcając stare śruby i tyle.

Błotnik - przedni wywal i kup sobie nowy, są w miarę tanie. Stary możesz wykorzystać do zrobienia sobie błotnika tylnego, czyli krótki błotnik dnieprowy + dosztukowana płetwa ze starego przedniego - jest o tym cały temat.

Trzpienie amorów od malczana - też jest o tym temat na forum. Ja ze swojej strony dodam, że jak miałbym to robić jeszcze raz, to oddał bym je do nagwintowania tokarzowi. Można to zrobić w domu, ale trzeba się trochę napocić, żeby trzpień unieruchomić a potem równo go nagwintować.
_________________
Jestem za młody na Heroda.
 
 
kozichwost 
lokalny watażka


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 1218
Skąd: Ożarów
Wysłany: 22 Kwiecień 2018   

Nie trzeba się napocić. Zataczasz końcówkę trzpienia, montujesz go przez drewno w imadle i gwintujesz.
Do malowania proszkiem gwinty trzeba zabezpieczyć. Wystarczy wkręcić śruby i po kłopocie. Tak samo do piaskowania. Nie trzeba później poprawiać gwintownikiem zastanawiając się jakiego skoku był gwint....
_________________
CBR XX, 232, 2328, 2350, 2361 - sport, MT16
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Untitled document