FORUM.REDMOTORZ.EU Strona Główna FORUM.REDMOTORZ.EU


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy   KalendarzKalendarz  photoshopPhotoshop
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj    MapaMapa Forumowiczów


Poprzedni temat «» Następny temat
Rosja 2018 - relacja, zwiedzanie bez motocykla
Autor Wiadomość
mikimoll 
lokalny watażka

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1033
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10 Sierpień 2018   Rosja 2018 - relacja, zwiedzanie bez motocykla

Razborka - zapowiedź.

To miejsce, w którym kończą swój żywot Urale. Na razborce, Wasia codziennie rozkłada 3 lub 4 motocykle na elementy pierwsze. Na osobną stertę lądują ramy (dobry złom), gdzie indziej trafiają siedzenia, kosze(nikt ich nie chce) a gdzie indziej silniki, dyfry, koła, zbiorniki.
To wszytko jedna kategoria „metalołom”. Oczywiście dla Wasilija.

W tym momencie pojawia się Saszka - ze sterty wyciąga elementy do M61 i buduje z nich oryginały i customy. Ale o tym w kolejnym odcinku - jak z Uralem 63 wrócimy do Polski ;)
Cdn.






_________________
pozdrawiam,
michał
administrator(admin_bb) od 12 stycznia 2011
Ostatnio zmieniony przez mikimoll 17 Sierpień 2018, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
mikimoll 
lokalny watażka

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1033
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10 Sierpień 2018   

Zamiast wstępu.

Ciężko jest nie udawać Kapuścińskiego, Szczygła czy Hugo-Badera. Ciężko jest pisać o czymś co robi wrażenie, fascynuje, kręci, podoba się czy choćby intryguje i nie wpadać przy tym w górnolotne tony typu "moja Rosja" (w kontekście własnych spostrzeżeń a nie neofickiego przywiązania). Te wysokie tony są pewnie całkowicie uprawnione dla reportażysty i mistrza słowa, ale w ustach zwykłego turysty - śmieszne i napuszone, a wręcz groteskowe.

Także jakby coś – to spokojnie można lać całe kubły zimnej wody. Samodzielnie człowiek rzadko wpadnie na coś takiego :) .

Moskwa po raz kolejny.

Tym razem darujemy sobie opisy logistyki przedwyjazdowej, zmieniło się niewiele. Może wiedza na temat planowania połączeń lotniczych wzrosła - człowiek jednak czegoś się uczy. I pewnie ceny, ale o tym w innym odcinku. Dla zainteresowanych - link do relacji z przed 3 lat.

http://forum.redmotorz.eu...der=asc&start=0

W dużym skrócie powiem jedynie, że plan podróży jest napięty jak baranie jaja.
Lądujemy około 14 z hakiem, przed 16 jesteśmy w hotelu a przed 17 już w pierwszym muzeum - Park Pobiedy (Park Zwycięstwa).
(Warto odpalić Google Street View i połazić po terenie - całkiem sporo jest pokazane.)

Mapa:

https://goo.gl/maps/Y9B3RVcE1xr
(Warto przełączyć na Google Street View i połazić po terenie - całkiem sporo jest pokazane.)



Od stacji metra w kierunku Muzeum prowadzi szeroka, kilkusetmetrowa aleja zwieńczona pomnikiem dokumentującym miasta doświadczone wojną, a w tle ponad 300 metrowy budynek muzeum. Poniżej widok na pomnik i od strony muzeum.




Całość ekspozycji dokumentuje zwycięstwo Rosji w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Nie muszę chyba pisać kiedy wg. tego muzeum zaczęła się II wojna światowa i kto (niemal samodzielnie) ją wygrał, ale w czasie całego wyjazdu nigdzie nie będzie inaczej, więc nie ma sensu dalej tego analizować.

Parter to kilka sal z dioramami naturalnej wielkości - Kursk, Leningrad, Berlin. Każda sala inaczej zaaranżowana i poświęcona innej bitwie lub wydarzeniu.
Zobaczcie jak to wygląda - na poniższych zdjęciach jest płaska podłoga z elementami dekoracji (okopy, wieżyczki czołgów, karabiny, beczki, pagórki) a tłem jest zakrzywiona, pomalowana ściana której malunki tworzą iluzję perspektywy. Do tego muzyka marszowa, odgłosy bitwy, rozkazy, co potrzeba. Z bliska i z daleka bardzo dobrze to wygląda i jest zaaranżowane z dużą dbałością o szczegóły.








Nie inaczej jest na pozostałych piętrach,mnóstwo sprzętu w gablotach i na podestach, multimedia, sale z sztuką frontową i około tematyczną, wystawa plakatu wojennego.
Dużo wszystkiego.









Świetnie wygląda inscenizacja stanowiska obronnego w jakiejś piwnicy czy pomieszczeniu









Ale żeby nie było za różowo, tutaj jest chyba jakaś ostra abstrakcja.
Polski akcent, czapka gen. Karola Świerczewskiego - tylko że z orzełkiem w koronie (??)






Tak czy owak, łazi się po tym molochu naprawdę długo, a kilometry lecą.

Na zewnątrz towaru jest jeszcze więcej, czyli cały sprzęt gabarytowy - od motocykli poczynając, poprzez czołgi, samoloty, pociągi pancerne a na kutrze torpedowym kończąc ;]



http://pobeda.poklonnayagora.ru/tech/

Pod powyższym linkiem są wszystkie eksponaty stacjonarne.

Muzeum zamykają około 21 , ekspozycję na powietrzu około 20, zdążyliśmy obskoczyć jakieś 70% kłusem. Powoli, noga za nogą powlekliśmy się w stronę metra.
Tego dnia pękło od 13 do 15 km. Na piechotę.
W drodze powrotnej mały rekonesans zakupowy, materiały na krótki bankiecik i spać.

Jutro Kubinka - zobaczymy m.in. jedyny egzemplarz czołgu "Maus" (to ten kawał złomu lekko wystający zza gościa w zielonym)

_________________
pozdrawiam,
michał
administrator(admin_bb) od 12 stycznia 2011
Ostatnio zmieniony przez mikimoll 10 Sierpień 2018, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
mikimoll 
lokalny watażka

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1033
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10 Sierpień 2018   

Kubinka i Patriot Park cz. 1

http://tankmuseum.ru/


Muzeum otwierają o 10, więc kulturalnie, kilka minut po 8 zameldowaliśmy się na stacji "elektriczki" (kolejki podmiejskiej) i w nieprzesadnie wypełnionym wagonie udaliśmy się w kierunku "na czołgi".
Rząd obok siedział taki dobrze zakonserwowany typ koło 50-tki (ale zdecydowanie był już po setce :) ), który uznał że brakuje nam rozrywki - więc włączył telefon i odpalił jakieś typowe, chamskie etno-disko. Czyli jakiś disko łomot po rosyjsku. Chcieliśmy folkloru to mamy :)

Po kilku minutach wywiązała się dyskusja z pasażerami, gość był maksymalnie odporny i zaproponował żeby nie słuchali.... Lekko wypękał dopiero po wezwaniu obsługi, ale też bez jakiegoś pośpiechu. Wsio normalna.

Po około godzinie dojechaliśmy do Mekki panzer-zboczeńców (my nie, nie,nie, my tylko przejazdem). Jedna z najciekawczych (dostępnych) kolekcji na świecie, a pod niektórymi względami jedyna w której znajdują się pewne eksponaty - np. prototypy czołgów radzieckich, czy też niemieckie unikaty zabrane w czasie wojny lub po jej zakończeniu i badane później na poligonie w Kubince. Przywitał nas ogień z broni maszynowej, ale spokojnie - dla zwiedzających jest stanowisko strzeleckie, gdzie ze ślepaków można sobie pruć seriami z pepeszy :)

Jeszcze kilka lat temu wstęp wymagał zezwolenia (wcześniej należało wysłać dokumenty i uzyskać zgodę). Potem dokumenty przestały być potrzebne, ale za to pojawił się osobny cennik - dla Rosjan i dla cudzoziemców. Wiadomo dla kogo drożej :) . W końcu dorwał się do tego jakiś marketingowiec i zrozumiał, że to wygląda źle i teraz nawet na stronie jest napisane że zapraszają, ceny dla wszystkich takie same - ogólna szczęśliwość.

Wodę specjalną można kupić. "Armijna"



I dzieciarnia ma czym pojeździć.




Kolekcja bardzo ciekawa, aranżacja - fatalna. Po prostu są to wielkie hale warsztatowo/garażowe, ze słabym oświetleniem w których stoją dziesiątki unikatów - ale trzeba przyznać że DOBRZE utrzymanych, czystych i regularnie konserwowanych (a w dużej części również odpalanych). Typowa sytuacja, w której wielka kolekcja wielka "samoistnie" przerodziła się w muzeum.



Hale tematyczne - pojazdy radzieckie lekkie, średnie, ciężkie, pojazdy krajów "różnych" - francuskie, japońskie, węgierskie itd - ogólna zbieranina. Hala niemiecka (w znacznej części przeniesiona do nowego muzeum) oraz hala anglosaska. Jak już wspomniałem - dużo, gęsto, ciasno, ciemno - super :) .



Chociaż forma ekspozycji jest dość siermiężna, to zgromadzone pojazdy rekompensują wrażenie.

Coś podobnego jeździło w Indiana Jones :)



Ale przede wszystkim giganty - moździeż "Karl" . Przez dłuższy czas sądzono że to egzemplarz, który ostrzeliwał Warszawę, ale podczas prac renowacyjnych odkryto nazwę "Karl", więc wyjaśniło się żto to nie "ten".



Tutaj słynna fotografia trafienia wieżowca Prudential - pocisk nawet nie eksplodował.... To tylko efekt uderzenia skorupy, wypełnionej materiałem wybuchowym.



i supercieżki czołg "Maus".




Unikatowy "Obiekt 279", którego kształt kadłuba podobno miał lepiej rozpraszać atomową falę uderzeniową (to raczej leganda miejska), faktem natoimast jest podwójny układ gąsienicowy



Z polskich akcentów jest TK-S, opisany jako poniemiecki...


Na facebookowej stronie Muzeum Broni Pancerner w Poznaniu znalazły się kiedyś dokumenty kontroli technicznej, dokumentujące stan i losy tego i innych zajętych przez Rosjan egzemplarzy


Poniżej trochę zdjęć. Żeby było szybciej, nie są jakoś specjalnie obrabiane - praktycznie prosto z telefonu lub aparatu, bez kadrowania, ostrzenia, poprawiania kolorów itd.

































Kubinka miała być duża, mówili. A potem pojechaliśmy do nowej lokalizacji - Patriot Park......

DUŻY OBRAZEK




cdn.
_________________
pozdrawiam,
michał
administrator(admin_bb) od 12 stycznia 2011
  
 
 
 
andrzeja 
Wieszcz wodzirej


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 24 Wrz 2013
Posty: 1510
Skąd: Wasilków
Wysłany: 10 Sierpień 2018   

Krasiwo. Ot oczeń krasiwo. :brawo: :brawo: :brawo:
_________________
Andrzej.
http://utn.pl/Mungacz1
http://utn.pl/Munga-cz2
 
 
Prince 
mitoman-gaduła


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 05 Lip 2011
Posty: 799
Skąd: Kraków<>Wawa
Wysłany: 12 Sierpień 2018   

No Pane mikimoll sie czeka i czeka na kolejne wpisy, a Pan dawkujesz napięcie czy klawiaturę rozebrałeś? ;P
_________________
Jestem tu > https://kolyaska.fora.pl/
  
 
 
mikimoll 
lokalny watażka

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1033
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13 Sierpień 2018   

Książka mi wyszła jak zwykle... Ja gadatliwy jestem, a potem jest problem to spisać.
_________________
pozdrawiam,
michał
administrator(admin_bb) od 12 stycznia 2011
 
 
 
mikimoll 
lokalny watażka

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1033
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13 Sierpień 2018   

Patriot Park - militarny Disneyland Putina




Tak nazywana jest gigantyczna (ponad 4 tysiące hektarów), inwestycja wystawienniczo-muzealna, kilkadziesiąt kilometrów pod Moskwą.
Największe, rosyjskie centrum rozrywki i edukacji militarnej (patriotycznej...), dlatego opis nie może być po łebkach a to sie szybko nie pisze.

Co jest na terenie ? M.in.:

tor crossowy/terenowy dla rekonstruktorów z trybunami na kilkaset osób (czołgi, samochody,szturmy - pokazy dynamiczne)
ogromna ekspozycja statyczna sprzętu współczesnego (w sensie powojennego)
hale targowe na targi sprzętu wojskowego, hala helikpterowa
jakiś ogrodzony kompleks biurowcowy z hotelem chyba
makieta Reichstagu.....
wioska partyzantów - kilkanaście ziemianek, osobne bilety wstępu, nauka minowania dla dzieci(!), możliwość wypiekania i jedzenia chleba w warunkach polowych, strzelnica itd.
kompleks muzealny - 12 hal ekspozycyjnych, połączonych w jeden ciąg + hala "Motory Wojny" + ekspozycja zewnętrzna - grubo ponad setka pojazdów kołowych i gąsienicowych
poligon czołgowy
centrum gier taktycznych - kamizelki z czujnikami i strzelanie laserowe, tak jak szkolą się żołnierze

i cholera wie co jeszcze, bo tam prace cały czas trwają.... na bank będzie hotel (edycja, doczytałem w międzyczasie że jest :) )

Teren jest na tyle rozległy, że pomiędzy kolejnymi ekspozycjami jeździ się wewnętrznym busem, który jeździ w kółko co 15 minut - wystarczy wyjść na przystanek. Ogólnie rzecz ujmując, na Kubinkę powinno się przeznaczyć pierwszy dzień (nie koniecznie cały, ale z obiadem wyjdzie minimum 3-4 godziny, z solidnym fotografowaniem). Na Patriot Park - spokojnie CAŁY dzień. A najlepiej półtora.

Na oba tematy mieliśmy łącznie 8 godzin, a pomiędzy nimi trzeba się przemieścić taksówką, co zabiera dodatkowy czas, dlatego dokumentacja jest tak naprawdę szczątkowa. Serio.


Mapka poglądowa link do Google - można trochę porównać z obrazkiem z nagłówka, czy też filmikiem z drona. Dużo się tam dzieje.

https://goo.gl/maps/odZdGZbGmqT2

Tutaj filmik z Youtuba - oblot całości dronem, ale z przed 2 lat. Teraz towaru jest więcej :)
https://www.youtube.com/watch?v=PKaxx6wsZH8

Poniżej mapa z zaznaczonymi miejscami, ale ona nie jest już aktualna. 80% jest już zabudowane lub zabetonowane, są całe kompleksy budynków których tutaj jeszcze nie widać. Koło "2" jest ogromny parking, jeszcze jedna hala, wioska w lesie, ekspozycja sprzętu na powietrzu i kryta trybuna na dobre kilkaset osób :)

Mapa poglądowa z zaznaczeniami - z punktu 1 do 2 jest około 2,7 km



1 - Kasy, parking na 7000 samochodów.
tutaj się desantujesz z taksówki, ew z busa. Patrzysz dookoła i widzisz że do budynków jest niedaleko. Jeszcze nie wiesz że to pierwsze budynki i najmniej istotne budynki :)

2 - Rekonstrukcja wioski partyzantów oraz wystawa dot. Syrii.

W wiosce - ziemnianki z ekspozycją, trochę cepelia dla dzieci(!) - darowaliśmy sobie.

https://patriotp.ru/obekty/partizanskaya-derevnya/

Natomiast częśc syryjska była arcyciekawa.

Oprócz takich standardowych tematów typu - strój żołnierza takiej formacji, strój innej, karabin taki,śmaki i owaki to na ekspozycji znalazły sie m.in. oglądane w TV samoróbki strzelające w tym konflikcie. Okazuje się że pomysłowość ludzka w potrzebie, nie zna granic.






Duże wrażenie robią pasy szachida - oby jedyna okazja....



Sprzęt zdobyczny i modyfikacja czołgu T55 - proszę zwrócić uwagę na pancerz niezbyt reaktywny...



Pamiątki z ziemi....



i wisienka na torcie.......

Na ciężarówce wielgachny napis - "POMOC DLA SYRII OD ROSJI" a na kolejnych dwóch zdjęciach wzruszające obrazki z rozdawania żywności i szpitala polowego, także ten.





3- Makieta Reichstagu, na potrzeby rekonstrukcji historycznej.

W ubiegłym roku był szturmowany m.in. przez rekonstruktorów

(zdjęcie z sieci)



Tutaj filmik z rekonstrukcji i szturmu - w 3:19 polska flaga :)

https://www.youtube.com/watch?v=2kqb6jampHw

Tutaj większy materiał - 90 minut:

https://www.youtube.com/watch?v=6D63k3XFOEQ


4 - Tor terenowy/crossowy m.in dla rekonstruktorów historycznych.

Tam odbywają się pokazy dynamiczne różnego sprzętu wojennego. Przy nas nic nie było, szykowali się dopiero do świętowania "Czołgowego Biathlonu". To jest dopiero temat na opowieść :)

5 - Creme de la creme. Muzeum, hale wystawowe. Sam miód.



12 hal wystawowych - czołgi, samochody rządowe i specjalne, ciężarówki, pojazdy pancerne różnych rodzajów, kolekcja kosmiczna - m.in satelity (oczywiście telekomunikacyjne heheh). Ogólnie jest szał.

Wszystkiego nie będę opisywał - bo wszystkiego nie wiem :) , ale kilka ciekawostek jest.

Np. ten Królewski Tygrys z nr. "502" i napisem białą farbą "zdobyty 13 sierpnia 44 r. przez 53. Brygadę Pancerną 6 Korpusu Pancernego" pochodzi z Polski, tzn. został zdobyty w okolicach miejscowości Oględów, gdzie w jednym z gospodarstw został przez uciekających Niemców porzucony - sprawny, zatankowany, z pełnym zapasem amunicji i w wersji dowódczej :)



W potyczce (a właścieiw zasadzce), która psowodowała tak paniczny odwrót ten Pan:

Aleksandr Piotrowicz Oskin
Александр Петрович Оськин

http://www.warheroes.ru/h...p?Hero_id=14256

zniszczył 3 Królewskie Tygrysy, strzałami z bliskiej odległości przy pomocy T-34


Jest trochę unikatów - m.in Nashorn (na świecie są dwa, drugi w USA) oraz Ferdinand (tutaj już wyboru nie ma - jest tylko jeden)



Jeden z trzech znanych Jagdtigerów - chyba najcięższych użytych pojazdów tego typu (masa około 70 ton)



Mnóstwo ciekawej aranżacji - w jednej sali stoi Panzer IV - naprzeciwko T-34, a salę obok Tygrys - znowu naprzeciwko T-34. Można porównywać "na żywo"

https://youtu.be/EfWv-acymmU

https://youtu.be/FYsepK7gBGs

https://youtu.be/a080_x7Uv10

Czołg w przekroju - bez pancerza:

https://youtu.be/M4A3URMMlec


Dobra, koniec gadania - więcej zdjęć.












Nie tylko czołgi - bardzo ciekawa była część samochodowa

Tutaj "Ukochany Przywódca" wraz z zaufanym szoferem podczas parady. 1976, koloryzowane.



Przebieg tej Wołgi to 90 km, wg licznika :)





Filmy:

https://youtu.be/AMSl9GvIcK4
https://youtu.be/cJEmfpUD75s

Część kosmiczna

https://youtu.be/UloyzAm5L7k









6 - ekspozycja zewnętrzna.

na zdjęciu z Google widać jeszcze puste place, ale na nasz przyjazd już uzupełnili...

film z drona
https://www.youtube.com/watch?v=FQmJpiRUjHQ

Uwaga - DUUŻA panorama



Towaru mnogo, w punkcie 8 są zdjęcia Witalija Kuzmina - w znacznej części również z tej ekspozycji.

To co mnie zainspirowało to ogromny śmigłowiec Mi-26 . Wiedziałem że to musi być spore, choćby patrząc na filmy na których Mi-26 transportuje Chinoooka lub całego Tu-134 :)

https://www.youtube.com/watch?v=iW_IxNLNvrY
https://www.youtube.com/watch?v=m9kgJNDJjgE

Ale w rzeczywistości jest większy :)





7 - hangar remontowy, warsztaty

trafiliśmy na ciekawą scenką jak jednym BTRem próbowali wyszarpać z hangaru drugiego, w którym ewidentnie zablokowana była skrzynia lub hamulce - wszystkie koła stały na dębowo i szarpanie linami nie dawało rezultatu. Otoczenie było ciekawe - ponieważ w kółeczku stało kilka dnieprów w stanie cukierkowym plus, a obok na placu ze 20 różnych pojazdów z tabliczkami do renowacji, ale w stanie zewnętrzym super z minusem.

https://youtu.be/PUgosLZo41w
https://youtu.be/lzc2Df4sN40
https://youtu.be/L6danhy6ANs

8 - ekspozycja współczesna, tereny EXPO i inne takie.

Fizycznie nie zdążyliśmy tam wejść. Po prostu nie było na to szansy.... Czasowo.
Dlatego zapraszam do obejrzenia SETEK :) zdjęć, które wykonał Witalij Kuzmin (zdjęcia z całości ekspozycji, przemieszane nieco z muzealnymi)

https://www.vitalykuzmin....y/Park-Patriot/


Na koniec.

Chciałem to jakoś podsumować, ale ponieważ tego dnia wszystko było wielkie - to i nagłówki dałem podobne :)

a do całości pasują mi dwa takie hasła/komentarze

jedno to komentarz napotkanej kiedyś pani, w niewielkiej miejscowości gdzieś za Uralem - "na samoloty starczyło, na rakiety starczyło - a na chodnik zabrakło...."

ale a drugie - czego by nie powiedzieć i nie pomyśleć to jednak (oglądać z dźwiękiem):


http://www.youtube.com/watch?v=wzXSGPIZQqA
_________________
pozdrawiam,
michał
administrator(admin_bb) od 12 stycznia 2011
Ostatnio zmieniony przez mikimoll 13 Sierpień 2018, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Jerzy 
lokalny watażka


Pomógł: 25 razy
Dołączył: 16 Paź 2013
Posty: 1000
Skąd: Białystok
Wysłany: 13 Sierpień 2018   

:brawo: :brawo: :brawo:
No faktycznie Rosja to kraj wielkich możliwości. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że mają takie cudeńka :shock: . No ale z drugiej strony, kto jak nie oni :kwiatek: .
_________________
https://www.youtube.com/c...uXrWIligbDk_XIg
 
 
mikimoll 
lokalny watażka

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1033
Skąd: Warszawa
Wysłany: 14 Sierpień 2018   

Jerzy napisał/a:
:brawo: :brawo: :brawo:
No faktycznie Rosja to kraj wielkich możliwości. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że mają takie cudeńka :shock: . No ale z drugiej strony, kto jak nie oni :kwiatek: .


Z każdym razem, kiedy myślimy że lepiej nie będzie coś kolejnego nas zaskakuje. Absolutnie NIESAMOWITE jest muzeum w Jekaterynburgu - w jednym miejscu jest chyba ze 30 motocykli typu "Eskort" - Dniepry, Kaśki, M72. Do tego Dziesiątki pojazdów z początków motoryzacji luksusowych marek (żadne tam Fordy "A" lub jakieś plebejskie "T" :) ). Obok ogromny dach pokryty świeżutką miedzią - nowy budynek będący własnością kombinatu wydobywczego, który z kolei jest własnością jednego z najbogatszych ludzi w Rosji (tak jak i całe muzeum z resztą też).

A na drugim biegunie wioska, jakiej u nas nie znajdziesz bo nie ma już takich miejsc od dawna, a tam się żyje ... Ale do tego jeszcze dojdziemy - na razie Moskwa. Inny świat, jak mówią w bardziej odległych rejonach Rosji...

Kraj możliwości, ale i takich kontrastów jakie trudno sobie wyobrazić.
_________________
pozdrawiam,
michał
administrator(admin_bb) od 12 stycznia 2011
  
 
 
 
mikimoll 
lokalny watażka

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1033
Skąd: Warszawa
Wysłany: 14 Sierpień 2018   

Muzeum Lomakowka - rozczarowanie czy....

To właściwie nie muzeum - to kolekcja. Duża, cenna i bardzo ciekawa, ale to jednak kolekcja, a momentami wręcz zbieranina - a niestety coś takiego musi być dobrze podane.





W odległej części Moskwy, znajduje się duży hangar w którym upchane są dziesiątki samochodów i motocykli. Wokół gnije kilkadziesiąt samochodów - "na sprzedaż"





Wewnątrz stany różne, choć obecni właściciele twierdzą że prawie wszystko na chodzie. Założyciel kolekcji zmarł w 2005 roku i od tego czasu zajmują się tym synowie i reszta rodziny.

My znaleźliśmy się tam w roli turystów - zwiedzaczy, czyli kupujemy bilet i oglądamy wystawione sprzęty (lepiej lub gorzej opisane). Nie towarzyszy temu żadna otoczka, przewodnik, opowieść, historia - klimat ratuje to, że niektóre egzemplarze są niesamowite, a my lubimy taki gruz.


Jak wspomniałem pierwsze wrażenie mocno mieszane, nawet po opuszczeniu tgo miejsca w sumie byłem nieprzesadnie zadowolony z tych odwiedzin. Pani przewodnik opowiedziała parę słów o kolekcji, pokazała ze 3 najważniejsze (najdroższe) eksponaty, wciskała nam świetny stan techniczny kolekcji (choć na pierwszy rzut oka widać było co innego), a na koniec dobiła nas tekstem a to Mercedes Ewy Braun. Taaaa, jasne......

Zdjęcia porobione, czas spadać.

I na tym w zasadzie mogłaby się zakończyć ta historia, gdybym w domu, na spokojnie nie wgryzł się w stronę internetową muzeum, jego historię i poczytał o Mercedesie Ewy Braun...

http://www.lomakovka.ru/MB540SKL-1936.html


I następuje zwrot akcji - klimat robi się całkowicie odmienny, ponieważ czytając historie eksponatów umieszczone w internecie, wchodzi się w zupełnie inny świat - przypominasz sobie tego zżyna leżącego pod plandeką i czytasz że Aleksander Lomakowski znalazł go gdzieś na Kaukazie, podczas kręcenie filmu do którego został wynajęty jego Horch (!). Mył samochód przed zdjęciami i przybiegły do niego dzieci opowiadając że niedaleko, w ogrodzie gnije coś takiego.... Wypytał dzieciaki o kilka szczegółów, okazało się że nie zmyślają i zrobiło mu się gorąco....



Dotarł do wraku, odnalazł właściciela i po trzech dniach picia wina w jego piwnicy, odkupił maszynę za 7000 rubli (przy ówczesnej pensji na poziomie 100 rubli) i był to strzał w samą dziesiątkę dziesiątki. Okazuje się że to najprawdopodobniej jedyny egzemplarz Mercedesa 540K (K jak kompresor) w tej konfiguracji (ponad 6 metrowy kabriolet) wykonany na zamówienie i __być może__ (jak podaje niezależna literatura) podarowany Ewie Braun w 1937 roku.

Teraz jest częściowo odnowiony i pod plandeką stoi w muzeum, a reszta gratów czeka na dokończenie (m.in. chromy)



Prawda że podane w ten sposób zupełnie inaczej to brzmi ?


I takich kwiatków jest tam znacznie więcej. Kolejny mercedes 540K - tym razem jezdny i w całosci, wielki i dostojny Horch , Czajka i jeszcze kilka arcyciekawych samochodów, które wraz z historią pasji zbieracza stały się nagle niezwykle interesujące (a nie tylko drogie przez pryzmat finansów)

Czego żal ? Braku na miejscu właściciela, tzn. pasjonata który założył kolekcję, restaurował te pojazdy i gromadził dla siebie i rodziny. Żal że w tym miejsu mogliśmy być tylko kolejnymi turystami do skasowania, a nie dało się usiąść przy herbacie (a może przy czymś innym), porozmawiać, poowpowiadać, wymienić się podarkami.

Zostały tylko historie w Internecie i pewnie we wspomnieniach rodziny.

Ale to już nie dla nas, chociaż może kiedyś..... :)


















_________________
pozdrawiam,
michał
administrator(admin_bb) od 12 stycznia 2011
Ostatnio zmieniony przez mikimoll 14 Sierpień 2018, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
MW-750 
lokalny watażka


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 26 Gru 2008
Posty: 959
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 14 Sierpień 2018   

Super!!! I czekamy na ciąg dalszy. Nie przestawaj :-)
 
 
andrzeja 
Wieszcz wodzirej


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 24 Wrz 2013
Posty: 1510
Skąd: Wasilków
Wysłany: 14 Sierpień 2018   

Zaczyna się robić coraz ciekawiej. Dzięki Tobie Michale możemy odwiedzić miejsca w których zapewne nigdy nie będziemy i zobaczyć prawdziwe perełki, chociaż czasami jeszcze nie oprawione, ale bardzo wartościowe. Gratulacje i dawaj dalej :okok: :brawo:
_________________
Andrzej.
http://utn.pl/Mungacz1
http://utn.pl/Munga-cz2
 
 
Monster 
lokalny watażka


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Paź 2009
Posty: 1037
Skąd: Warszawa Ursus
Wysłany: 14 Sierpień 2018   

Cudeńka...
Zastanawiałem się czy dostawy Lend Lease to dalej wstydliwy temat,ale widzę Shermany,Granty,Halftrucki czy King Cobra są na ekspozycji,ciekawi mnie opis.
Szkoda że nasi musieli być świętsi od Papierza i wszystko co niemieckie i zachodnie szło do huty...
_________________
Tomek
 
 
 
mikimoll 
lokalny watażka

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1033
Skąd: Warszawa
Wysłany: 14 Sierpień 2018   

Monster napisał/a:
Cudeńka...
Zastanawiałem się czy dostawy Lend Lease to dalej wstydliwy temat,ale widzę Shermany,Granty,Halftrucki czy King Cobra są na ekspozycji,ciekawi mnie opis.
Szkoda że nasi musieli być świętsi od Papierza i wszystko co niemieckie i zachodnie szło do huty...


Trudno rżnąć głupa, skoro jeden z największych Asów latał na Aircobrze - Pokryszkin konkretnie.

Poza tym sporo jeszcze wychodzi na powierzchnię i to dosłownie - szósty Sherman wydobyty z zatopionego statku:

https://www.defence24.pl/...-morza-barentsa



Bardziej niż Lend-Lease mogliby się wstydzić np. tych Horchów i Mercedesów należących do hitlerowskich dygnitarzy - to przecież niemal na legalu poprzywozili sobie generałowie, a potem to wszystko przechodziło z jednych prywatnych rąk do drugich :) , ale to nie wstyd - bo to trofiejne (zdobyczne) .
_________________
pozdrawiam,
michał
administrator(admin_bb) od 12 stycznia 2011
  
 
 
 
Monster 
lokalny watażka


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Paź 2009
Posty: 1037
Skąd: Warszawa Ursus
Wysłany: 14 Sierpień 2018   

mikimoll napisał/a:
Monster napisał/a:
Cudeńka...
Zastanawiałem się czy dostawy Lend Lease to dalej wstydliwy temat,ale widzę Shermany,Granty,Halftrucki czy King Cobra są na ekspozycji,ciekawi mnie opis.
Szkoda że nasi musieli być świętsi od Papierza i wszystko co niemieckie i zachodnie szło do huty...


Trudno rżnąć głupa, skoro jeden z największych Asów latał na Aircobrze - Pokryszkin konkretnie.

Poza tym sporo jeszcze wychodzi na powierzchnię i to dosłownie - szósty Sherman wydobyty z zatopionego statku:

https://www.defence24.pl/...-morza-barentsa

[url=http://fotownia.redm....th.jpg]Obrazek[/url]

Bardziej niż Lend-Lease mogliby się wstydzić np. tych Horchów i Mercedesów należących do hitlerowskich dygnitarzy - to przecież niemal na legalu poprzywozili sobie generałowie, a potem to wszystko przechodziło z jednych prywatnych rąk do drugich :) , ale to nie wstyd - bo to trofiejne (zdobyczne) .

Na legalu przywieźli z Polski bodajże prawie 3000 km linii kolejowych,co tam kilka merców..

W magazynach muzealnych też niemało..
_________________
Tomek
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Untitled document