FORUM.REDMOTORZ.EU Strona Główna FORUM.REDMOTORZ.EU


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy   KalendarzKalendarz  photoshopPhotoshop
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj    MapaMapa Forumowiczów
Untitled document


Poprzedni temat «» Następny temat
Ruskie awarie w trasie
Autor Wiadomość
Korba
[Użytkownik został usunięty.]

Wysłany: 28 Luty 2005   

Apropos naprawiania w trasie, to ja mialem ciagle problem z luzami na zaworach na prawym cylindrze. Tylko na prawym!! Co 300km, musialem krecic srubkami od regulacji, wkrecac coraz bardziej, bo laski popychaczy sie ''ubijaly'' i robily coraz krotsze. Nawet myslalem, ze to gwint na regulacji luzu mi puszcza, ale nie. Bylo ok. Zastanawialem sie, co bedzie predzej , czy zabraknie regulacji, czy laski sie wreszcie ubija (i stana sie tak grube, ze nie zmieszcza sie w swoje szklanki :lol: ) . Nie mialem okazji sie przekonac, bo sprzedalem parcha... :evil:
 
 
Andrzejm72
[Użytkownik został usunięty.]

Wysłany: 28 Luty 2005   

Właściwie to to byly dwie awarje
odkręcona nakretka alternatora (moje niedbalstwo) skutek ,peknieta zębatka napedu pompy oleju :cry: 100km na holu .Wracałem z piccy ze Szklarskiej Poręby :mrgreen:
Druga: peknięte ucho rozżądu w głowicy , jakos doczłapał sie do domu.
 
 
janek_1
mitoman-gaduła


Dołączył: 28 Lut 2005
Posty: 337
Skąd: Szklarska Poręba
Wysłany: 28 Luty 2005   iskra

ja mialem nielichy przypadek wracalem ze zlotu i doslownie 200 m od chaty maszyna padla (kaska). Sprawa z archiwum x jest paliwo iskra sprezanie a piernac nawet nie chce dwa tgodnie myslalem co jest grane zalamanie nerwowe prawie mnie dopadlo. w koncu znalazlem przebicie na przerywaczu ale takie chamskie ze dawal iskre ale jak mu sie chcialo a do tego bylo nie zauwazalne!!!
 
 
 
Swistak
[Użytkownik został usunięty.]

Wysłany: 14 Kwiecień 2005   

Cze??!
Moja najgorsza przygoda to zapieczony sworze? w g????wce korbowodu. W efekcie t?ok stan?? pod jakim? dziwnym k?tem i wy?ama? pier?cienie. Zmasakrowa? si? i t?ok i cylinder. Ale po ostygni?ciu odpali?em na jednym garze i docz?apa?em si? 30km do domu.
A naj?mieszniejsza to padni?ty kondensator (ale nie do ko?ca!). Win? zwala?em na wymieniony dzie? wcze?niej aparat zap?onowy i uparcie regulowa?em zap?on na wszystkie znane mi sposoby :lol: W efekcie przeja?d?ka na Mazury zaj??a mi dob?! (350km) Za to w drodze powrotnej wspomniany wcze?niej aparat zap?onowy po prostu si? zmieli?!

Pozdrawiam!
 
 
gobert
mitoman-gaduła

Dołączył: 24 Sie 2005
Posty: 314
Skąd: Pruszków
Wysłany: 31 Sierpień 2005   

Ja miałem swego czasu ciągle kłopoty z ładowaniem w 6V instalacji.
Dzisiaj już sobie radzę, i nie boję się jechać w dalszą trasę, zawsze biorę miernik. W silniku po 10000 tys. nic, raz tylko zmieniałem filc na wale na simmering (s czy z?), i palec rozdzielacza. Nie liczę tu usterak związanych z napędem koszowym i dyfrem, bo powstały w czasie katowania motocykla w terenie.
Wczoraj wracając w Dnieprze kolegi wysunęła się zapinak na wałku, zsunął się zabierak i rozwałił gumowe sprzęgło.Mieliśmy zapas!
Wcześniej rozpadło się inne z powodu pęknięcia stalowej obręczy...
 
 
grasser
Podaje Klucze

Dołączył: 23 Sie 2005
Posty: 68
Skąd: Jasło
Wysłany: 1 Wrzesień 2005   

yy.... zalozcie jakis podnoszacy na duchu temat ... np ile max przejechaliscie bez awarii co ? :P
 
 
czarny
lokalny watażka


Dołączył: 23 Gru 2004
Posty: 1287
Skąd: Wrocław
Wysłany: 1 Wrzesień 2005   

taki temat jest - ile przejechałeś ruskiem
_________________
Mniej kombinować i wydziwiać, a więcej jeździć.... "I personally prefer after a 300-700km ride rather a good bottle wine then oily fingers, also the landscape is usually more worth to see than the charging control lamp."
 
 
jbr 
Wieszcz wodzirej


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 30 Gru 2006
Posty: 1843
Skąd: Płock
Wysłany: 12 Styczeń 2009   

Dziś trochę nietypowo, bo napiszę relację z awarii. Niestety nie udało mi się dojechać moim Dnieprkiem na Święto Kosza :sad: . W połowie drogi silniczek zaczął stukać. Początkowo był to odgłos jakby zbyt dużego luzu zaworowego. Później nasilał się, zaczął rzęcholić i się zesr....ło. Sprzęcik pozostał w przydrożnym sklepiku, a ja dojechałem jako pasażer w koszu Józia.
Wczoraj przytransportowałem denata do domu, a dziś z rana ruszyłem na myjnię, aby zmyć zalegające tony soli. Czynią one szkody co niemiara.
Ale wróćmy do zasadniczego tematu. Sprzęt trafił do ciepłego garażu i zabrałem się za operację.

Po zdjęciu dekla nie ciekawego nie widać.

Po zdjęciu głowicy wszystko pojawiły się pierwsze oznaki:

Głowica i cylinder ucierpiały w starciu z tłokiem:


Ale najciekawsze ukazało się po zdjęciu cylindra:

Tyle zostało ze sworznia tzn. bardziej z jego długości :mrgreen: :

Ale hitem jest ile pozostało z tłoka:


Trochę przypomina te tuningowe Luli :mrgreen: :mrgreen:


Uwierzcie mi, reszty tłoka i sworznia nie znalazłem :!: Musi tkwić widocznie w czeluściach silnika. Ale nic to :wink:
Były konkursy na człowieka roku, najfajniejszy patent etc, etc
Ja zgłaszam więc swoją kandydaturę w konkursie na awarię roku :mrgreen: :mrgreen:
_________________
http://jbr1974.blogspot.com
 
 
czarny
lokalny watażka


Dołączył: 23 Gru 2004
Posty: 1287
Skąd: Wrocław
Wysłany: 12 Styczeń 2009   

no tłok to masz teraz jak żużlowa maszyna - niezła awaria - stary temat a tu panie nowe fotki.
Pozdrawiam
_________________
Mniej kombinować i wydziwiać, a więcej jeździć.... "I personally prefer after a 300-700km ride rather a good bottle wine then oily fingers, also the landscape is usually more worth to see than the charging control lamp."
 
 
Cubick 
Wieszcz wodzirej


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 11 Lut 2008
Posty: 2186
Skąd: Kwilcz
Wysłany: 12 Styczeń 2009   

jbr napisał/a:
Ja zgłaszam więc swoją kandydaturę w konkursie na awarię roku :mrgreen: :mrgreen:


O kuźwa, tego już się w trasie nie naprawi. Będę na Ciebie głosował :!: :!: :!:
_________________
https://get.google.com/albumarchive/106968418873159488308
 
 
wilga2000 
Młodszy Mechanik


Login SKYPE: wilga2000
Dołączył: 30 Kwi 2007
Posty: 125
Skąd: Częstochowa/Warszawa
Wysłany: 12 Styczeń 2009   

Co to były za tłoki ???
_________________
PewnoscToNiepewnoscResztaToNiezawodnosc
 
 
jln 
mitoman-gaduła


Login SKYPE: jacek_w77
Dołączył: 07 Sty 2005
Posty: 312
Skąd: Tułowice
Wysłany: 12 Styczeń 2009   

Zapewne "made in charaszo"!
 
 
jbr 
Wieszcz wodzirej


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 30 Gru 2006
Posty: 1843
Skąd: Płock
Wysłany: 12 Styczeń 2009   

jln napisał/a:
Zapewne "made in charaszo"!

Prawda to. Ale takie widocznie było ich przeznaczenie :wink:
Na warsztacie czeka już następca, jeszcze tylko polakierować :wink:

Żeby było śmieszniej niedawno zakładem mojemu koledze nowe Almoty przekonując go, że to podstawa, aby używać ruskiego pieca :mrgreen:
A u mnie po prostu zaczęło się od pęknięcia sworznia i to zniszczyło tłok :sad:
_________________
http://jbr1974.blogspot.com
 
 
Cezar 
Wieszcz wodzirej


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 3251
Skąd: Warszawa-Sadyba
Wysłany: 12 Styczeń 2009   

No Jacek naprawdę fajny tłok. Też oddam głos na Ciebie.
Ale następca fajny :grin:
_________________
BMW-Boxer Może Więcej
Vivere militarie est!
 
 
Baq
[Użytkownik został usunięty.]

Wysłany: 12 Styczeń 2009   

Kurcze, jak czytam ten temat to aż strach jeździć. Przez Jbr to teraz wraz z każdym podejrzanym odgłosem z silnika będę drżał :P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Untitled document