Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
gaźniki
W rusku bez grzebania to Ci się nie uda.
Odpowiedz
Wiem, już pierdyliard razy mi to uświadamino, szczęsliwie, trafiłem na całkiem ogranięty egzemplarz, który wymaga bierzącej obsługi i regulacji bez wybebeszania silnika i osprzętu.
Chodziło mi o przeróbki konieczne, żeby zamontować nowe gaźniki.
Odpowiedz
Postanowiłem dać sobie i k63 ponowną szansę i prawie się udało... jest jeden "efekt" który uniemożliwia normalne ruszanie, chodzi o brak chęci wkręcania się w obroty po lekkim uchyleniu przepustnic, zawsze ma chwile zawahania. Szybkie odkręcenie manetki powoduje duszenie, ale jak się pozbiera jest lux, jedzie jak wariat. Świece, kawa z mlekiem. Ustawiłem wolne obroty, odpala bez problemu, tylko ta dziura. A i wydaje teraz nieco inne dzwięki i wibracje, jak lecę z niskimi obrotami czuje na podnożkach tak jakby każdy zapłon. Udało mi sie ustawić cylindry osobno, ale zawsze po wlączeniu obu obroty biegu jałowego są za wysokie, więc śrubami od przepustnic symetrycznie udało się je obniżyć. Nie strzela w tłumik, w gaźniki raczej też nie. A i co zauważyłem, po wyłączeniu jednego cylindra drugi właśnie niezbyt ochoczo wkręca się w obroty. Sytuacja jest identyczna na obu cylindrach.
Dodam tylko, zapłon elektroniczny, zawory wyregulowane.
Macie pomysł co z tym fantem zrobić?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości